Jump to content

Stanowisko flak?


Recommended Posts

Witam, oto na co się natknąłem na terenie jeszcze niedawno należącym do wojska. Jednostka przesunęła płot i część terenu stała się dostępna dla eksploratorów. Teren wykorzystywało Wojsko Polskie we wrześniu 1939, potem Niemcy a teraz nasza dzielna marynarka.
Ktoś wie co to jest?

Link to comment
Share on other sites

Witam,

Te dwa stanowiska na klifie to już powojenna historia. Na obrotnicy montowany był wkm. kal. 12,7 lub 14,5 mm, musiałbym głębiej poszperać w kwitach by dokopać się do oznaczenia. Wkm-y miały zapewniać przeciwlotniczą osłonę niskopułapową pobliskim magazynom. Analogiczne stanowiska, ale już bez obrotnic są przy zbiornikach paliwowych na Dębogórzu.

Pzdr.
Alkali
Link to comment
Share on other sites

Panowie, normalnie tragedia, rozmawiałem z pracownikami Muzeum Marynarki Wojennej w Gdyni, instytucja kompletnie nie jest zainteresowana tym sprzętem, powiedziano mi to prosto w oczy, oni nawet nie są zainteresowani Baterią Artylerii Stałej w Redłowie. Bo nie ich teren, bo to Komendy Portu Wojennego,bo coś, tylko kłopot, nie wiem o co chodzi, po co oni są? Powiedziano mi żebym to zgłosił do jakiej grupy miłośników fortyfikacji.
Jaja normalnie, chciałem poruszyć wątek, bo niedługo zajmą się tym złomiarze, nieważne że to powojenny sprzęt, jego miejsce jest na jakiejś wystawie albo w muzeum.
Link to comment
Share on other sites

mahon,
nie przejmuj się narzekaniem o standardzie" - o to zawsze najłatwiej i nie trzeba się odrywać od klawiatury.

Tak działając w realu" zawiadom w Muzeum Obrony Wybrzeża w Helu lub Muzeum Oręża Polskiego w Kołobrzegu, lub Muzeum POW w Bydgoszczy, lub Muzeum WP w Warszawie.
Napisz na e-mail to pomogę.
Link to comment
Share on other sites

Witam, dostałem maila od autora postu, żeby się wypowiedzieć na temat tego znaleziska. Wybaczcie „szczerość aż do bólu”, ale nie wystarczy dojrzeć problem – trzeba go rozwiązać.
Od ponad dziesięciu lat – gdy MW opuściła część terenów Helu – nasza pięcioosobowa grupa miłośników militariów bezinteresownie pilnowała wyposażenia obiektów przed złomiarzami, w miarę możliwości sprzątała, czyściła i malowała to, co chcieliśmy zachować.
Mimo, że każdy miał swoją pracę i rodzinę, poświęcaliśmy swój czas, licząc przede wszystkim na siebie. Ta sama grupa, pod egidą stowarzyszenia „Przyjaciele Helu” utworzyła Muzeum Obrony Wybrzeża. Chociaż nie jesteśmy muzealnikami, prowadzimy to muzeum jak umiemy. Uwierzcie, że garstka zapaleńców może zrobić wiele. Nie liczcie, że inni się tym zajmą. W Helu mamy zarejestrowanych 198 obiektów militarnych, o wiele ciekawszych od tego stanowiska i czujemy się w obowiązku je ratować. Potrwa to jeszcze lata. Dlatego nie możemy opiekować się obiektami na innym terenie. Zostawiamy to eksploratorom, którzy tam mieszkają.
Link to comment
Share on other sites

Witam, kolejne muzeum odmówiło, wygląda na to, że w Polsce trzeba założyć swoje własne i to na terenie na którym znajduje się zabytek, generalnie rozumiem tłumaczenia że na własnym terenie mamy dość własnych obiektów do zajmowania się nimi.
Tylko że ja nie mam za bardzo czasu i możliwości i na dodatek nie interesuję się fortyfikacjami.
Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

×
×
  • Create New...

Important Information