Jump to content

Upadek Mesershmita .


kokesh

Recommended Posts

Dotarła do mnie informacja na temat upadku niemieckiego samolotu w okolicach Ruśca -Urzuta woj .Maz.w roku 1943 .Jak sprawdzić wiarygodność tych informacji ?.Chodzi tu zapewne o Meserszmita 109.Czy wiadomo komuś z Was o takim zdarzeniu ,lub jakieś sugestie gdzie szukać informacji. Pozdro...
Link to comment
Share on other sites

Rozmawiałem dzisiaj z 72-letnim mieszkańcem Urzutu ,który był ponoć naocznym światkiem tego wydarzenia ,i w związku z tym pojawiły się całkiem nowe dowody w sprawie ,sądząc po spójności i rzeczowości wypowiedzi wielce prawdopodobne .Upadek samolotu miał miejsce pod koniec sierpnia 1944r a nie jak pisałem w 1943 ,w godzinach popołudniowych po walce powietrznej z rosyjskimi myśliwcami .To tyle jeśli chodzi o relację zdarzenia ,jeśli chodzi o lokalizację z tym gorzej ,gdzieś między Ruścem a Urzutem ,ponadto w Nadarzynie po wojnie zakład mechaniczny pana Siczka skupował każdą ilość aluminium jaką udało się zebrać i przetapiał ją na dekle do głowic silników samochodowych ,więc na pozostałości jakiś większych fantów nie ma chyba co liczyć . Cały czas nurtuje mnie jednak pytanie ,jak dotrzeć do niemieckich bądź radzieckich meldunków o zestrzeleniach z tamtego okresu ,aby cała ta opowieść znalazła potwierdzenie w faktach .Pozdro...
Link to comment
Share on other sites

Kogan, nie wiem czy to ta samą lokalizacja ,chociaż wiele faktów jeśli chodzi o ten drugi samolot się pokrywa ,faktycznie czas się zgadza jak i to że Niemcy prawie w całości zabrali wrak samolotu .Pewna starsza kobieta która była naocznym świadkiem tej powietrznej walki wskazała nawet miejsce upadku niemieckiego samolotu .Jest to już trzecia osoba która potwierdziła owe zdarzenie więc nie jest to raczej historia wyssana z palca .Co do lokalizacji to potencjalnych napaleńców informuje że teren jest czysty bez śladów szczątków niemieckiej maszyny ,jak pisałem wcześniej Niemcy zabrali wszystko .Pozdro...
Link to comment
Share on other sites

A słyszeliście może legendę o polskim chłopie który grabiami miał strącić nisko przelatujący niemiecki samolot, chyba we wrześniu 1939?
Czy to jakaś sanacka bajka czy bolszewicka propaganda?
Chociaż rzeczywistość czasem przerasta wyobraźnię.

PS.Jak by to była prawda to te grabie powinny błyszczeć w Muzeum WP :)
Link to comment
Share on other sites

Ignorując post powyżej, niestety nie potwierdzam pokazanej na mapce lokalizacji. To nie ten rejon. Opisane przeze mnie miejscówki zlokalizowane są z grubsza w okolicach Gąsawy /k Żnina.
Jako, że pamięć ludzka bywa zawodna, podane przeze mnie powyżej przybliżone daty upadku obu maszyn są również dla wnikliwych do zrewidowania.

Wuj opowiadając mi to nie zmyślał. Dowiódł tego, wskazując mi miejsce, gdzie trzech zapitych w piń czerwonoarmistów zatopiło zimą w bajorku(karpnik) saneczki z zaopatrzeniem.
Oj.....było co wyciągać. Stan torfowy (czyt. magazynowy). Oczywiście wszystko wylądowało ponownie w głębokim dole, bo po co komu praktycznie gotowe do użycia pepeszki ??

P.S
Pozdrawiam wszystkich pesymistów :-)
Link to comment
Share on other sites

Dzięki kogan za odpowiedź ,nurtuje mnie jednak dalej pytanie jak można dotrzeć do informacji historycznych na temat strącenia tego samolotu ,statystyk lub meldunków niemieckiego lotnictwa o stratach w tym czasie i rejonie .Pozdro...
Link to comment
Share on other sites

Moze faktycznie lepiej zaczac od podstaw, czyli od przeszukania terenu.Jezeli cokolwiek wyjdzie, to bedzie podstawa do dalszego, czesto zmudnego grzebania w dokumentacji.
Co do typu samolotu, to bylbym najbardziej ostrozny.Z reguly jak samolot niemiecki to wiesc niesie, ze Messerschmitt, jak czolg to Tygrys.
Oczywiscie nie obiecywalbym sobie zbyt wiele, ale z drugiej strony lepiej takich info nie lekcewazyc.Czasami sie sprawdzaja.
Link to comment
Share on other sites

Przyznaję, że tego typu informacje najszybciej jest wyciągnąć od miejscowych. Na tym terenie na szczęście mieszka ludność rdzenna - nie są to powojenni przesiedleńcy zza Buga. Swego czasu w jakiejś starej gazecie przeczytałem wzmiankę o nadleśnictwie Gąsawa, gdzie przytoczony był tekst o miejscu, gdzie miejscowi wskazywali na upadek niemieckiego myśliwca Bf 109 i o przeszukaniach okolicznych domów przez okupanta, ale to z innego powodu. Takie informacje po latach udaje się zrewidować w sumie przypadkiem w trakcie rozmowy z osobami starszymi, pamiętającymi tamte czasy. Z pewnościa istnieja jakieś archiwa, dokumenty. Istnieja tez powojenne publikacje dotyczące tych ziem. Trzeba się niestety pogimnastykować.

Żal czasami bierze człowieka na myśl, że tyle faktów, wiedzy odchdzi wraz z ludźmi, którzy wtedy żyli....

Tak więc pytajcie starszych o wszystko, co wam ślina na język przyniesie - to nic nie kosztuje. (no może flaszkę!)

Na miejsce upadku wybieram się w kwietniu.
Będzie fotorelacja.


....i obym nie wpadł w świeżo rozkopany dół, bo się na kolegów obrażę :)
Link to comment
Share on other sites

Ponawiam prośbę o pomoc w ustaleniu tożsamości tego samolotu ,jeśli ktoś ma pomysł lub sugestie jak się do tego zabrać będę wdzięczny ,chodzi oczywiście o dotarcie do dokumentów ,bo z łażeniem po polu jakoś na razie sobie radzę ,może ktoś z was już próbował wcześniej podobnej łamigłówki i ma jakieś doświadczenie . Pozdro...
Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

×
×
  • Create New...

Important Information