Jump to content

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

blezor

wojenne pieniadze

Recommended Posts

Jak to bylo na wojnie?Zolnierze dostawali jakies pieniadze za walke?A jak ktos zginal,to czy rodzina cos dostawala w ramach odszkodowania cokolwiek?i w jaki sposob byly zawiadamiane rodziny o smierci syna,meza lub ojca?Jak to jest z tymi pieniedzmi,ile dostawal taki zwakly wojak,a czy wyzej ranga to wiecej?Czy byly jakiespremie"?A po wojnie?-dostawali pieniadze,czy jakies ziemie,czy co?Taka zwykla zyciowa rzecz,a jednak mnie to ciekawi jak to bylo,jezeli ktokolwiek wie jak to bylo w czasie ostatniej wojny-to procze o odpowiedzi-pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites
Czereśniak z,, Czterech Pancernych''za Studzianki dostał asygnatę na drewno, pieniądze nie miały wtedy żadnej wartości. Pieniądzem był np.bimber ...[ot i grosz nam się kończy ,powjedział Pawlak do syna w ,,Samych Swojch'']takie to były czasy...Pozdro...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Oczywiście, że żołnierze WP dostawali żołd (to chyba nie jest dziwne?). Jednakże podczas kampanii wrześniowej 1939 r. było nieco większe problemy na głowie, niż pobieranie żołdu. Spotkałem się z polskimi relacjami, że przed kapitulacją niektórych zgrupowań WP wypłacano żołnierzom zaległy żołd (a może nawet coś więcej? :-) ) - pieniądze te bywały przydatne przy powrocie jeńców w rodzinne strony, gdy jeszcze honorowano złotówki, bo nie było innej waluty :-)
Coś więcej mógłbym powiedzieć o żołdzie w Wehrmachcie, ale skoro interesuje Cię tylko WP, to na tym poprzestanę.


Pozdrawiam
Leuthen

Share this post


Link to post
Share on other sites
To opowiedz o wyplatach w wehrmachcie,interesuje mnie to jak to bylo w czasach ienormalnych"czyli podczas wojny.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Pamiętacie Polskie Drogi" ?

Niwiński i Kuraś całe worki pieniędzy, jeszcze w arkuszach, wieźli. Urzędnikom państwowym powołanym we wrześniu 1939 roku do WP /leśnicy/, od razu wypłacono z góry dwie pensje na wrzesień i październik, i w tym wypadku rozwiązano problem żołdu.

Czytałem że w Armii Niemieckiej, dla żołnierzy walczących na najtrudniejszych i najbardziej zagrożonych odcinkach frontu wypłacano wyższy żołd niż zołnierzom na pozostałych spokojniejszych odcinkach frontu. Tu konkretnie w roku 1944 na froncie wschodnim, żołnierze niemieccy broniący pozycji Melitopolskich dostawali na południowym odcinku frontu najwyższy żołd.
Ciekawy jestem opinii czy tak naprawdę było.

Share this post


Link to post
Share on other sites
We wrześniu z żołdem było różnie. Był wypłacany często przed kapitulacją, sumy były różne, no i był problem, jak kasy nie było, bo zaginęła, to wtedy nikt nic nie dostał.
Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kilka słów o żołdzie w Wehrmachcie, a konkretnie to o podwodniakach...
Kriegsmarine miała wyższy żołd niż wojska lądowe (Heer). W czasie wojny podwodniacy otrzymywali specjalne dodatki za podwodność" - oficerom przysługiwały 4 marki, podoficerom starszym 3, podoficerom młodszym 2,5 a szeregowym marynarzom 1,5 marki za każdy dzień, w którym okręt znajdował się w morzu. Dodatki pokładowe i wyżywieniowe były także podwójne w stosunku do okrętów nawodnych.

[w 1937 r. żołd podoficerów młodszych (mat, starszy mat) 110-160 marek. Dodatek pokładowy za służbę na okręcie podwodnym wynosił 15-20 marek. Dla porównania - średnia płaca miesięczna w przemyśle wynosiła 108 marek. Samochód Volkswagen kosztował ok. 1000 marek, pistolet P 38 - 31 a pistolet Parabellum - 35 marek].

Źródło: Witold Głębowicz, U-Booty i ich załogi [bez miejsca i roku wydania], wyd. Lampart, s.49

Share this post


Link to post
Share on other sites
W 1939 r w chwili wybuchu wojny żołnierzom zawodowym żołd wzrastał dwukrotnie,były sytuacje gdzie -zawodowcy-cieszyli się z wybuchu wojny będą po prostu więcej zarabiać.

Share this post


Link to post
Share on other sites



×
×
  • Create New...

Important Information