szaman3 Posted June 9, 2005 Author Posted June 9, 2005 Sorry to pośpiech.Mam pytanie dotyczące tego czy mogą występować identyczne nieśmiertelniki. Zawierające te same dane. Mam na myśli blaszki rosyjskie, takie jakie opisane są w aktualnym numerze Odkrywcy. Szczególnie interesuje mnie blaszka C Licznyj znak"3. Baterii jednego z pododziałów 70. Dywizji Piechoty.Dzięki i pozdrawiam
sajmon18 Posted June 10, 2005 Posted June 10, 2005 nie jestem znawcą ;/ale nie wydaje mi się zeby mogło tak być przecież nie robiono duplikatów!
wons Posted June 10, 2005 Posted June 10, 2005 Ale jak żołnierz zgubił blaszkę, wydawano mu następną. Przynajminiej u niemieckich sołdatów tak było. Zadko, ale może się trafić taka sama. Inne będą tylko w wybiciu. Przecież przydział i numer żołnierz miał ciągle taki sam. Zresztą, niech się inni wypowiedzą.pozdr. Mł.wons
szaman3 Posted June 11, 2005 Author Posted June 11, 2005 Witam ponownie.Czy zdjęcie, które dołączyłem nie przedstawia tego samego przedmiotu jaki ukazał się w Odkrywcy?Może ktoś ma jakieś namiary na kontakt z Panem A.Rostockim, autorem artykułu? Prosiłem o to redakcję Odkrywcy, lecz zero reakcji.Pozdrawiam.
maxim026 Posted June 11, 2005 Posted June 11, 2005 wons masz racie zdazaja sie duplikaty kolega ma 2 takie same niesmiertelniki niemieckie , skad je ma to niewiem ale je widzialem na swoje skromne oczenta .pozdro
maxim026 Posted June 11, 2005 Posted June 11, 2005 wons jak namowie kolesa zeby dal zrobic fotke blaszek to ja puszcze na forum i wtedy zobaczymy ile osob ma w swoim posiadaniu podwujne blaszki
wons Posted June 12, 2005 Posted June 12, 2005 Raczej taki sam, ale może być, że jakaś blaszka jest w posiadaniu kilku osób - patrz wonsY. Wtedy ten sam. Mamy wszystkie fanciory wspólne. ;)pozdr.
krzysiek Posted June 19, 2005 Posted June 19, 2005 Mam wątpliwości co do tego czy powinny funkcjonować dwa identyczne nieśmiertelniki niemieckie. Nie pamiętam czy w przypadku zgubienia nieśmiertelnika, następny nie był wydawany przez jednostkę w której żołnierz aktualnie służył. (przypominam, że orgyginalnie nieśmiertelnik był wydawany przez jednostkę w której przechodził przeszkolenie podstawowe, lub w której zastał go wybuch wojny).PozdrawiamKrzysiek
szaman3 Posted June 19, 2005 Author Posted June 19, 2005 Witam.Dziękuję wszystkim za pomoc.Pozdrawiam.
dojara Posted June 27, 2005 Posted June 27, 2005 Witam myśle że po zgubieniu nieśmiertelnika żołnierz drugi wykonywał sam.Dołanczam zdjęcie blachy marynarza
piryt Posted June 27, 2005 Posted June 27, 2005 Przepraszam, że wtrącam swoje 2 grosze. nieśmiertelniki to nie moja specjalność, ale weźmy to na logikę. Istota nieśmiertelnika jest taka, by można było identyfikować zwłoki i w miarę możliwości dokumentować te fakty w dokumentacji jednostki, w której żołnierz służył.Kiedyś pisałem, że nieśmiertelnik to taki jedyny w swoim rodzaju dowód osobisty nieboszczyka. Chodzi mi o ten kawałek, który zostaje przy truposzu. Jednak z tego, co wiem, odłamany kawałek przyniesiony do sztabu był podstawą do skreślenia żołnierza ze stanu. Taki nieśmiertelnik prezentuje dojara.Jednak szaman 3 zamieszcza fotkę nieśmiertelnika iełamanego".Wniosek: jeżeli jest zasadą, co pisałem wyżej o łamanym nieśmiertelniku to w przypadku niełamanego powinny być dwa takie same.Wybaczcie jeżeli zbłądziłem :]pzdr - piryt
Foster73 Posted June 27, 2005 Posted June 27, 2005 Witam.Jest jeszcze inna możliwość. Są niestety spece", którzy znalezione czyste blaszki nabijają i po odpowiednim postarzeniu sprzedają jako oryginalne. Smutne to i wnerwiające ale niestety prawdziwe.Jeśli taki cwaniak był leniwy, to klepał jak leci" i stąd może występować nawet kilkanaście identycznych.Pozdrawiam.
wons Posted June 27, 2005 Posted June 27, 2005 Mam wątpliwości co do tego czy powinny funkcjonować dwa identyczne nieśmiertelniki niemieckie. Nie pamiętam czy w przypadku zgubienia nieśmiertelnika, następny nie był wydawany przez jednostkę w której żołnierz aktualnie służył. (przypominam, że orgyginalnie nieśmiertelnik był wydawany przez jednostkę w której przechodził przeszkolenie podstawowe, lub w której zastał go wybuch wojny)." Słusznie. Ale jak to rekrut zgubił blaszkę? Czy nie wydawano mu duplikatu tej, którą miał? Przecież nadal był w tej samej jednostce? A odnośnie fałszowania blaszek - to niestety prawda.Może być nawet kilkanaście takich samych :(pozdr.
kudlaty Posted June 28, 2005 Posted June 28, 2005 ostatnio na byłym obozie szkoleniowym RAD trafiliśmy sporo blach w tym dwie były identyczne (oczywiście w pełni wybite z numerem żołnierza")
Recommended Posts
Archived
This topic is now archived and is closed to further replies.