Jump to content

Pogrzebany żołnierz Niemiecki


elektrit1

Recommended Posts

Dziś w rozmowie z ojcem dowiedziałem się że w nieodległym lasku,zaraz na skraju, jest pochowany żołnierz niemiecki.Pochówku dokonał mój dziadek z sąsiadem,w latach 60'tych opowiedział o tym mojemu ojcu.Poszliśmy na to miejsce i ojciec wskazał lokalizację.Obok rośnie dąb z wyrytym (ledwo widocznym na korze) krzyżem.
Przeglądłem to miejsce wykrywaczem i faktycznie jest mocny sygnał-podobno pochowany w całym ekwipunkiem.Został zastrzelony pod koniec wojny przez rosjan.
I teraz pytanie-zgłaszać ten fakt komukolwiek czy nie?Nie mam zamiaru absolutnie dokonywać na tym miejscu jakiekolwiek ekploracji,nalezy mu się spokój,ale sytuacja jest na tyle niemiła że ta część skraju lasu ma być wycięta pod działki budowlane.Pas zabudowy będzie biegł zdala od tego miejsca,ten teren będzie w tzw strefie ochronnej.Co radzicie?
Link to comment
Share on other sites

Cześć
Skontaktuje się zapewne z Tobą w poniedziałek Generał(lubi takie sprawy hehehe) on zna gości od ekschumacji. Oni przyjeżdzają zabierają całego gościa a wszystkie fanty są Twoje i możesz je zabrać, łącznie z nieśmiertelnikiem który Ci odsyłają po kilku miesiącach jeżeli go chcesz. Nikt się nie czepia jak go znalazłeś i wogle. Więc warto takie rzeczy zgłaszać.
Link to comment
Share on other sites

Witam ja bym na twoim miejscu to zgłosił może akurat na starosc jakas żona dowie sie gdzie zginoł i jest pochowany jej maż.
Ostatnio w bieszczdach chodziłem z wykrywaczem i też natrafilismy na dwa groby tylko juz oznakowane krzyzem a i tak jakaś świnia potrafiła tam kopać ale chodzi mi oto że przynajmniej moze sie ktos dowiedział gdzie lezy jego bliski.
Link to comment
Share on other sites

Witam, najlepiej nawiązać kontakt z Firmą MILAK" wykonawcą prac archeologicznych na zlecenie Ludowego Niemieckiego Związku Opieki Nad Grobami Wojennymi oraz Fundacji Pamięć". Tel. 043/8255448 , kom. 0605325606.
Przyjmą zlecenie" , powiadomią kiedy przyjadą , wykopią , zadokumentują i po wszystkim. Ostatnio prowadzili prace ekshumacyjne w Twierdzy Wisłoujście w Gdańsku.
Pozdrawiam MTC
Link to comment
Share on other sites

Ja wczoraj trafiłem w dole chyba zołnierza. Wniuoskuje z tego ze był uzbrojony w 2 pancerfausty. Nie ruszałem go zbytnio. To co wyszło z piachu przypadkowo (gdy jeszcze nie zauważyłem kosci) zebrałem w reklamóweczke i pogrzebałem zpowroten. Nie kopałem bo te cholerne pancerfausty leżą i bez saperów sie nie obedzie.
A jak saperzy to jak sie wytłumacze jak to znalażłem? i po ewentualnym nieśmiertelniku.
Link to comment
Share on other sites

W zeszłym roku też znalazłam dwóch Niemców.
Mój Bart ma znajomych w Volksbundzie (tj. organizacji zajmującej się takimi sprawami), więc zgłosił odkrywkę. Przyjechali, zabrali i wśród innych towarzyszy broni pochowali.
Jednym słowem zgłaszać warto.
Pozdrawiam.
Link to comment
Share on other sites

Nie popieram rozkopywania mogil jakichkolwiek zolnierzy,ale szkopy z naszych nagrobkow robili sobie drogi,urzywali jako gruz do fundamentow!!!a Wy niedlugo bedziecie SS-mana zapalac znicze na grobach,i skladac wience..nawiazuje do innych watkow,gdzie byl oddawany prawie,ze hold ich pamieci..ten watek porusza nieco inny temat..moze wzburze wojne na forum ta wypowiedzia,ale niektorzy naprawde przesadzaja!!i zapominaja po co tu niemcy przyjechali w 1939r...nie na wycieczke krajoznawcza,ale w celu zniszczenia naszego Narodu.Strzelali do naszych dziadkow,nie patrzac na wiek,plec..itp..mordowali,palili..i ciezko by bylo wskazac czego nie robili zlego!!A jesli ktorys oberwal i zgina,to bardzo sie z tego ciesze!i nie mam zamiaru oddawac mu zadnych honorow,niech tam w piekle sie cieszy"ze zostal chociaz pochowany jak czlowiek,chodz nim nie byl...
Link to comment
Share on other sites

apropo płyt nagrobnych.
ponoć w mojej miejscowosci niemce zbudowali budynek z łyt z żydowskiego cmentarza. do puki nie był otynkowany to zydowskie wycieczki robiły sobie przy nim zdjecia.w sumie to z kirkutu niewiele zostało. moze jeden kamień
Link to comment
Share on other sites

Nie popieram rozkopywania mogil jakichkolwiek zolnierzy,ale szkopy z naszych nagrobkow robili sobie drogi,urzywali jako gruz do fundamentow!!!"

No to jesteśmy kwita, bo bardzo często widuję murki i alejki wyłożone elementami niemieckich nagrobków. Oni nam, my im i temat możemy uznać za zamknięty.
Innym problemem są żołnierskie groby i wzajmna ocena postępowania stron konfliktu. Mamy prawo piętnować działania wojsk niemieckich, ale nie powinno przenosić się to na nasz stosunek do cmentarzy wojennych (i nie tylko), nawet wrogom po śmierci należy się odrobina szacunku. No chyba, że lubi się klimaty w stylu cmentarza 'orląt' we Lwowie.
Link to comment
Share on other sites

Jeszcze sie nie spotkalem,zeby cos bylo wylozone niemieckimi nagrobkami,ale oczywiscie tego nie wykluczam...zapewne nie jeden Polak tak zrobil,ale robil to w afekcie,zemscie za 6 lat piekla...zmarnowane,dziecinstwo,czy zycie...a oni jaki mieli powod,zeby tak robic??Niektorzy mowia ylo minelo"teraz trzeba,zyc w zgodzie..pewnie maja racje,ale moj osobisty stosunek do szkopow mimo,ze jestem mlody i wojne znam tylko z historii i opowiadan dlugo nie ulegnie zmianie..nie mam zamieru niszczyc czy rozkopywac ich mogil,grobow tylko i wylacznie ze wzgledu na historyczne znaczenie tych miejsc,zabytkowosc...a napewno sie kieruje sie tym,ze am lezy czlowiek" ze sfastyka na nagrobku..to zwykla niemiecka gnida,ktora ma zaszczyt lezec w Polskiej Ziemi...przepraszam za ostre slowa,ale moja niechec do tego narodu czasami wprowadza mnie w pewien dziwny stan:)
Link to comment
Share on other sites

Jesli nie widziałes to zapraszam choćby do Wrocka. Jest sporo takich miejsc.. chocby fosa miejska umocniona fragmentami nagrobków czy cmentarzysko nagrobków gdzieś pod Wrocławiem gdzie sprytny kamieniarz używał w ramach recyklingu starych płyt nagrobkowych do produkcji nowych .. itd itd.. btw... to jak traktuje sie obce" cmentarze i miejsca pamięci świadczy po kulturze narodu.
ps. a jak w twoim przypadku ze szwedami, tatarami, czechami, turkami, łotyszami ? ;)
Link to comment
Share on other sites

Co do Wroclawia to proponuję pospacerowac po parkach np na Pilczycach przy ul. Śężnej obok basenu czy np Grabiszyńskiej .
Tylko czy wszyscy wiedza ze chodzą po terenie dawnych cmentarzy ? i kto je zniszczył.
Cmentarz przy ul. Bujwida jest ogrodzony starymi plytami
nagrobkowymi i wcale nie niemcy to zrobili.
Link to comment
Share on other sites

Nie jestem bynajmniej germanofilem, ani nie zamierzam zbytnio rozczulać się nad losem Niemców, ale uważam że po śmierci każdemu należy się spokój i godny pochówek.
Co robili Niemcy z polskimi albo żydowskimi cmentarzami powszechnie wiadomo. Niejednokrotnie płyty nagrobne pełniły rolę chodników a piękne,kute ogrodzenia stawały się wsadem pieca hutniczego. Jednak współczesny stan wielu , starych, niemieckich cmentarzy nie wystawia nam - Polakom najlepszego świadectwa. Osobiście widziałem wiele przypadków połamanych krzyży, bezmyślnie rozbitych marmurowych płyt z napisami i o zgozo rozkopanych grobów!!!. Taka roska" i szacunek" wobec zmarłych przynosi nam wszystkim wstyd. Dla osłody dodam,że żadko bo żadko ale spotyka sie odnowione cmentarze inne niż polskie. Miejmy nadzieję że, takich miejsc będzie coraz więcej.
Link to comment
Share on other sites

Moją prababcie wyprowadzili Niemcy i nigdy więcej nie wróciła do domu.Nikt pózniej nie słyszał o niej żadnej wiadomości. I żaden Niemiec kiedyś czy teraz nie martwi się tym.
I Pamiętajmy co by dla nas znaczyła wygrana Niemiec.
Link to comment
Share on other sites

He,he,kiedyś moją kolekcję klamerek oglądał pewnien znajomy Ukrainiec, którego babka była wiejską znachorką, matka potrafi wróżyć, a on podobno też ma jakieś zdolności parapsychologiczne. Mówił, że w okolicach pępka, czyli w miejscu noszenia klamry, znajduje się jakis czakram w ludzkim ciele, gdzie gromadzi sie energia. W kilku moich klamerkach wyczuwał duże dawki złej energii, podobno czuł strach, który czuli ich właścieciele (akurat niektóre z tych klamerek pochodziły z miejsc ciężkich walk, jedna należała do rozstrzelanego zołnierza niemieckiego). Wierzyć, czy nie, ja się uśmiałem, ale jak czasami patrzę na nie w nocy...
Link to comment
Share on other sites

Witam na dniach" była ekshumacja w Malborku miedzy kościołem a zamkiem krzyzackim ...pochowani tam byli obrońcy malborka z 45 i paru cywili a wszystko w zasypanym rowie łącznikowym...
pozdr VOO1
PS artykuł mozna też znalesć w Dzienniku Bałtyckim
szczątki zostaną pochowane na cmentarzu w Mławce ...
PS w Malborku również znajduje się miejsce spoczynku żołnierzy wspólnoty brytyjskiej z czasów 1 i 2 wojny światowej ...min załogi bombowców zestrzelonych nad dzisiejszą polską ...
PS jest też cmentarz żołnierzy armii czerwonej i leży ich tam troszkę ...heh ale tam to jak w lesie ....KTO ...???nie znaju ...:( żadnej tabliczki...
Link to comment
Share on other sites

Zaczynają mnie powoli denerwować pewne wypowiedzi, z niektórzych postów można wywnioskowac że: a jak niemiec tu lezy to i tak rozkopiemy za sprzętem bo to niemiec, a co będzie jak polaka znajdą?! też rozkopią bo to tylko zwłoki?
Jest grób to się nie rozkopuje, ostatnio z kumplem tafiliśmy w jedenj rzeczce na sprzęt, po jakim takim oczyszczeniu okazało się że z błotem i sprzętem mamy zmieszane szczątki, zakopaliśmy z powrotem, ustaliliśmy za pomoca zdjęc że to 2 niemców, powiadomiliśmy fundacje Pamięć, przyjechali, ekshumowali i za to że ich powiadomiliśmy dali nam niepotrzebną im, działająca wykrywe bundeswehry, zawsze jest to lepsze od samoróby, więc jak widać opłaca się zgłaszać
Link to comment
Share on other sites

jak jest grób to oczywiscie nie wolno tego tknąć. Ale jak sie kopie w leju po bąbie i sie znajdzie kosci to inna sprawa. Jak człowieka zakopali na golasa to juz wogle nie poznasz narodowosci. Zeby sie dowiedziec kto tam lezy w tym dole to chyba trzeba pokopac za sygnałem.
Link to comment
Share on other sites

Zgłaszać, zgłaszać i jeszcze raz zgłaszać. Nas to nic nie kosztuje. A gdzieś może ktoś czeka na wieść czy zostały odnalezione szczątki dziadka, ojca, czy wujka. Szacunek należy się każdemu. I durne jest gadanie, że to SSman czy ktoś inny. W tamtych czasach taki był system i jeżeli żołnierz nie wykonał rozkazu to wiemy jak to się kończyło.
Doskonałym przykładem jest film „Wróg u Bram” i żołnierze radzieccy.
Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

×
×
  • Create New...

Important Information