Lebensgefahr - to, że w tej samej ziemi były znajdowane też "zwykłe" cieżarki wędkarskie nie warunkuje, że omawiane do identyfikacji przedmioty musiały koniecznie być powiązane z wędkarstwem. W miejscu w którym były prowadzone poszukiwania były składowane przez kilkadziesiąt lat zwały humusu z gruzem, przywiezione z budów z różnych części miasta, w celu niwelacji terenu w dolince rzeczki. Przypuszczam, że ciężarki "zwykłe" dostały się do tych nawarstwień z odmulania dna małego sztucznego stawu położonego nieopodal, w biegu tej samej rzeczki. Z ok. 3 m miąższości nawarstwień nasypowych wydobyte zostały różne przedmioty z czasów przeszłych, większosć z XIX i XX w. (w tym inny przedmiot do identyfikacji, o którym wspomniałem w innym moim poście - rodzaj zapinki w kształcie korony).
Co do interpretacji, ze to może być jeden kompletny koszyczek zanętowy, a pozostałe niedokończone, chyba się nie zgodzę. Proszę spojrzeć na rozmiar tej drucianej konstrukcji przy miseczce z mojego zdjęcia. Tam niewiele pokarmu zanętowego by się zmieściło. Od dna miseczki do splotu/węzła drutów jest tylko ok. 1 cm. Natomiast koszyczek ze zdjęcia powyżej ma pewnie ok. 5 cm długości i szer. ok. 2,5 do 3 cm przynajmniej (sam kiedyś trochę wędkowałem i takie przynajmniej wtedy znałem). Poza tym przynęta w nim jest dobrze zabezpieczona przed wypadnięciem chyba aż ośmioma drutami "obejmującymi", tworząc zwartą, przybliżoną do owalnej konstrukcję.
Co do małych szalek wagowych, kształt miseczki i konstrukcja z drutu byłaby możliwa. Ale ta odległość ok. 1 cm od dna miseczki do węzła z drutu trochę mi nie pasuje, bo bardzo trudno byłoby wybrać coś z tej miseczki po zważeniu - te 4 druty przy tak małej odległości mocno by przeszkadzały. Gdyby splot/węzeł drutów był przynajmniej ze 2 cm wyzej, to kto wie ?
Pomysł z guzikiem samoróbką już prędzej, tylko ktoś musiałby powielać jeden schemat prowizorki-naprawy w miejscu ułamanego oczka. Raczej jedna osoba lub jego znajomi (?), bo raczej nie była to reguła. Problemem jest też to, że te przedmioty były znajdowane w różnych miejscach, na terenie ok. 50 arów i na róznej głębokości (z tych 3 m).
Dziękuję za kolejne sugestie. Moze ktoś jeszcze ma pomysł ? Aż mi się nie chce wierzyć, że nikt z poszukiwaczy w PL nie natrafił nigdy na podobne przedmioty. To byłby ewenement... i katastrofa dla mnie