Chyba ktoś będzie uczył się latać
Popularni komentatorzy i korespondenci wojenni (tzw. Z-blogerzy), a więc tolerowana przez Kreml część opinii publicznej, coraz częściej okazują swoje niezadowolenie sytuacją w Rosji — sposobem prowadzenia wojny i innymi decyzjami władz. Niektórzy nawet podnoszą rękę na "świętość", czyli samego rosyjskiego prezydenta.
https://www.onet.pl/informacje/belsatpl/bunt-pod-pokladem-prowojenni-rosyjscy-blogerzy-coraz-czesciej-krytykuja-rezim-putin/f5qrcrc,0666d3f1