Skocz do zawartości

formoza58

Użytkownik forum.
  • Zawartość

    96 819
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    30

Zawartość dodana przez formoza58

  1. Plut. Zygmunt Staniszewski. " Podczas ataku nocnego na stację kolejową Koziatyn 14 P.Uł. miał zadanie zajęcia stacji towarowej i min. depot kolejowego, w którym umocnili się bolszewicy i ogniem karabinowym i km przeszkadzali w posuwaniu się naszych oddziałów. Należało zbadać siły wroga w depot, by potem przeprowadzić atak. Na ochotnika zgłosił się na wypad plut. Staniszewski z dwoma ułanami.. czołgając się, dostali oni pomimo silnego bardzo strzału do samego depot i wyjaśnili sytuację, siły i miejsce km wroga. Przy tym wywiadzie zginęli ulani Łukaszewicz i Gamelin i ocalał jedynie Staniszewski, który zlożył szczegółowy meldunek o sytuacji dowództwu. .."
  2. Z defilady w Mińsku, w 1918 roku.
  3. Ppor. Franciszek Skibiński. Za to, że "... w czasie akcji naszej między Słuczą a Horyniem 29 czerwca 1920 r. , dowodząc podjazdem wywiadowczym wysłanym z rozkazu dowódcy 6 Dywizji, dotarł do nieprzyjaciela i stoczywszy z jego podjazdem walkę, wziął jeńców i dostarczył nam wiadomości, które zadecydowały o dalszej akcji 6 Dywizji."
  4. Właśnie, opisane było jako świetlica korpusu, bez podania lokalizacji.
  5. Grodno, lata trzydzieste.
  6. Kpr. Gwidon Salomon. " Dnia 12 czerwca 1920 r. w czasie szarży na nieprzyjacielską piechotę pod wsią Romanówka, przerwał kpr. Salomon wraz z kpr. Imachem, i ul. Badzowskim linię piechoty i uderzył z tyłu na nieprzyjaciela, wywołując tym brawurowym atakiem panikę w jego szeregach. Pełen energii i poświęcenia czyn kpr. Salomona i towarzyszy przyczynił się w znacznej mierze do pobicia nieprzyjaciela."
  7. Kpr. Bolesław Kołacz z Pułku Kawalerii KOP. Poległ 2 września.
  8. Rok 1933. Po skończonej mszy w kościele garnizonowym oo. Jezuitów we Lwowie.
  9. Wilno, okupacja niemiecka.
  10. Piechota liniowa.
  11. Kpr. Antoni Szczerbiński. Za to, że " ...w szarży szwadronu pod wsią Rosmiowem w miesiącu wrzesniu 1920 roku, wysunąwszy się na czoło całego szwadronu, pierwszy starł się w walce wręcz z przeciwnikiem. Kilku kozaków widząc jednego, a później drugiego kozaka zarąbanego przez kpr. Szczerbińskiego, rzuciło się z szablami do niego. Szczerbiński bronił się do ostatka, będąc ranny, zleciał z konia i byłby niechybnie przez kozaków rozniesiony na szablach, gdyby nie kilku ułanów, którzy widząc ciężkie położenie Szczerbińskiego, rzucili mu się z pomocą, zmuszając kozaków do ucieczki. Kapral Szczerbiński niejednokrotnie wyróżniał się swoją odwagą, idąc zawsze pierwszym, dodawał ducha i odwagi innym."
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie