Jump to content

nikt

Forum members
  • Content Count

    718
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0 Neutral
  1. Echhhh...dezerterzy 😉 Serwer nie trybił tylko z rana,po południu było ok." - po południu to byliśmy zajęci strzelaniem do szwabów ...
  2. PS2' po meldunkach widzę,że tylko u mnie coś odkrywca się nie otwierał.
  3. Czołem ! Byłem na posterunku - serwer Odkrywcy nie chodził. Nie wiem, czy tylko u mnie czy tak ogólnie , ale pamiętałem. Awansu nie będzie -ale obowiązek spełniłem. PS' Ten apel to tak na serio - czy ta jakiś niesmaczny żart ?
  4. mniej lub bardziej dobrowolnie" - tylko,że to wcale nie mówi o przymusie - tylko o mniejszej lub większej chęci wstąpienia . Mniej więcej jakbyś napisał że wstępowali z większym lub mniejszym entuzjazmem.NIGDZIE nie użyłeś słowa przymus", rak alternatywy" lub zagrożenie życia własnego i rodziny" \"obywatelstwo i pobór były ze sobą nierozerwalnie powiązane, zrozum to, a zrozumiesz jakiego babola napisałeś" - chłopie - a gdzie ja pisałem cokolwiek o obywatelstwie ???? Jeszcze raz pytam bo oczom nie wierzę....i tak samo gdzie zanegowałem nierozerwalne związanie poboru i obywatelstwa ???? Słowo Niemiec" oraz Polak" oznacza narodowość zaś sformułowanie obywatel niemiecki" oraz obywatel polski" mówi o obywatelstwie. Zmuszanie do podpisania DVL jest automatycznym uznaniem że ktoś jest narodowości niemieckiej ( mniej lub bardziej wartościowej" ale NARODOWOŚCI ) - na DVL nie było żadnej kategorii Polak który ze strachu przed obozem podpisał". Gdyby mechanizm podpisywania działał na zasadzie dobrowolności bez konsekwencji to nie byłby automatyczny , ale dobrowolności bez konsekwencji niepodpisania nie było - dlatego można mówić o automatyczności tego procesu. Co do słowa automatycznie" w sensie definicyjnym - trzeba się było uczyć w szkole. Nie jestem Twoim korepetytorem. Ty faktycznie nie rozumiesz co się do ciebie pisze. To, że nie rozumiesz co się do ciebie pisze to jedno, to co tam sobie w głowie uroisz po przeczytaniu to drugie, ale dołóż chociaż minimum staranności czytając..." - naprawdę to co napisałeś w całej rozciągłości odnosi się do autora. Nie widzę dalszego sensu tej dyskusji.
  5. To co mówiły oficjalne dokumenty niemieckie z tego okresu,a jak wyglądała rzeczywistość to dwie różne sprawy. Jakiekolwiek odezwy niemieckie do Polaków zawsze mówiły o zapewnieniu porządku,zabezpieczeniu bytu ludności itp. kłamstwa. Realne działania były zgoła inne. Nic nie pisałem o obywatelstwie - i mi nie wciskaj tego czego nie napisałem. Dla mnie przymuszanie do podpisania DVL jest uznaniem za niemca. Mechanizm działał po prostu w ten sposób : jesteś niemcem i masz podpisać". Całe rzesze Polaków zostało do tego ZMUSZONE w ten czy inny sposób. dradzę ci kolejny sekret: byli też rodowici Niemcy wbrew swej woli wcieleni do wojska jak i tacy byli obywatele II RP co chętnie tam poszli, choćby z chęci przeżyci przygody. Nie generalizuj." - jeśli to jakiś sekret to chyba tylko dla Ciebie ;-) To zdanie to rzecz oczywista. \"Polacy w WH to świnie i zdrajcy bo nic takiego nie napisałem" - faktycznie nie napisałeś w sensie literalnym - tu masz rację. Napisałeś natomiast że W wypadku omyłkowego wcielenia do wojska Polaka z IV grupą, Wehrmacht zazwyczaj pozbywał się go, zwalniając do cywila." - i tylko tyle. W całym ciągu swoich wypowiedzi nie napisałeś nic o tym,że bardzo wielu Polaków lądowało w WH wbrew swojej woli- że byli zmuszani. W związku ,z tym ,że tego nie napisałeś można bez wątpienia odnieść wrażenie ,że nie przyjmujesz tego faktu do wiadomości.
  6. A jeszcze jedno : nie myśl sobie że nie wiem czyj pseudonim brzmiał Koba" - tylko ta wstawka jest na takim poziomie, że nie będę jej komentował.
  7. A teraz to mi pokaż palcem gdzie pisałem o obywatelstwie" ? No gdzie ? Polacy byli z automatu uznawani za niemców czyli z automatu zmuszano ich do podpisania DVL, i z automatu -czyli wbrew ich woli byli wcielani do WH. Ja rozumiem,że chcesz udowodnić że Polacy w WH to świnie i zdrajcy ale prawda była całkiem inna.
  8. Dopiszę jeszcze tylko,ze użycie Argumentum ad personam" - całkowicie uzasadnia moje użycie słowa czepiasz się "
  9. \"i Polaków zamieszkujących te ziemie III rzesza uznała z automatu" za niemców i wcielała do WH No tak nie do końca jednak. Na początek poczytaj o 4 kategoriach DVL, a już przez to pogłębisz znacznie swoją niewątpliwie płytką wiedzę." W moim mniemaniu jest tu klasyczne użycie Argumentum ad personam" - sugerującego,że poglądy oponenta są fałszywe. W moim przekonaniu jest to próba sugestii, że nie mam racji w kwestii dziadka Tuska" oraz próba skierowania dyskusji na poboczny - mało znaczący tor. Jeśli nie miałeś takiego celu i nieświadomie użyłeś Argumentum ad personam" to po prostu naucz się pisać tak,żeby bezsensownych konfliktów nie wywoływać. Pomówienie jest to występek polegający na pomówieniu innej osoby, grupy osób, instytucji, osoby prawnej lub jednostki organizacyjnej niemającej osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności. - posiadanie innych poglądów niż oponent nie jest posiadaniem właściwości mogącym poniżyć..etc " Więc to,że napisałem, że się czepiasz" - nie jest pomówieniem -w szczególności użycia słowa czepiasz" którego jedno ze znaczeń wg. Słownika języka polskiego brzmi ostro krytykować". Podobnie w tym wypadku ostre krytykowanie" nie jest posiadaniem właściwości mogącej poniżyć....etc. " A po ludzku - nie używaj słowa pomówienia bo to słowo bardzo tęgie - mam inne zdanie od Ciebie na pewne sprawy i tyle. I uważam ,że mam rację. koniec kropka.
  10. Potrafisz analizować sens wątku lub wypowiedzi ? Dziadek Tuska w WH jest prawdą płytką - czepiasz się tego - pogłęb swoje zdolności analityczne i zrozumiesz dlaczego tak napisałem.
  11. Przydługie ale warto przeczytać : Czytając o powyższych wymaganiach łatwo zauważyć, że - teoretycznie - na DVL nie powinna zostać zapisana żadna osoba czująca się Polakiem i nieposiadająca niemieckich korzeni ani małżonka. Mimo to na liście znalazło się ponad 2 mln. Polaków: ok. 1 050 tys. mieszkańców Górnego Śląska, 727 tys. mieszkańców Pomorza oraz ok. 499,5 tys. osób z Kraju Warty. Sytuację tę wyjaśnia fakt niedokładnego przestrzegania kryteriów przyjmowania do poszczególnych grup i rejestrowania obywateli tak zgadzających się dobrowolnie, jak i zmuszanych do tego pod wpływem różnorakich środków represji, np. odbierania przydziałów kartek żywnościowych, wyrzucania z lokali mieszkaniowych, odbierania miejsc pracy, nękania przez policję, a nawet wywożenia całych rodzin do obozów koncentracyjnych lub przesiedleńczych (i warunkowaniu zwolnienia podpisaniem DVL). Podczas całej wojny najsilniejszym naciskom poddawani byli mieszkańcy Śląska oraz Pomorza. Nie bez znaczenia na fakt podpisania volkslisty miało również wielokrotne wyrażanie zgody i wręcz zalecanie tego m.in. przez Naczelnego Wodza Polskich Sił Zbrojnych i premiera Rządu Polskiego na uchodźctwie, gen. Władysława Sikorskiego, a także biskupa diecezji śląskiej Stanisława Adamskiego oraz Arki Bożka, członka Rady Narodowej na uchodźctwie, którzy namawiali Ślązaków, Wielkopolan i Pomorzan do podpisywania DVL (używano określenia "maskowanie się), aby uchronić naród przed biologicznym wyniszczeniem. Znane są również przypadki - zwłaszcza w późniejszych latach wojny - wciągania na volkslistę osób wbrew ich wiedzy lub zgodzie. Prowadziło to do sytuacji, w których na volkslistę wpisywani byli krewni np. powstańców śląskich, osób aresztowanych za współpracę z podziemiem lub objętych tzw. aresztem prewencyjnym i umieszczonych w obozach koncentracyjnych. Wobec powyższych faktów jasnym staje się, dlaczego przedwojenni obywatele polscy narodowości polskiej, pozbawieni jakichkolwiek związków z Niemcami, masowo podpisywali volkslistę. W większości wypadków była to jedyna szansa zapewnienia sobie przetrwania. Całościowe traktowanie podpisywania DVL na ziemiach wcielonych jako oportunizmu czy wręcz kolaboracji świadczy o brakach w wiedzy historycznej." pozdrawiam.
  12. przez to pogłębisz znacznie swoją niewątpliwie płytką wiedzę." - i po co ta złośliwość ? Forum Onetu czy co ? Nie miało znaczenia w której kategorii DVL się znalazłeś - poszedł do WH i koniec. A nie wypisałeś DVL - to razem z rodziną do obozu. Sytuacja Polaków na terenach włączonych do rzeszy była radykalnie bardziej dramatyczna niż W GG. Proponuję przeczytać np. ten artykuł : http://histmag.org/Pomorze-na-samym-dnie-piekla-rozmowa-z-prof.-Bogdanem-Chrzanowskim-8133 Po prostu przeczytać i pomyśleć...przyda się odrobina refleksji. Co do małej litery - masz rację. Przy czym słowo iechęć" - to bardzo delikatne określenie. Przy czym odnosi się to do osobników z tamtego czasu. Tych co strzelali do mojego dziadka.
  13. Ta sprawa jest polityczna, nie merytoryczna i naprawdę polecam nie wierzyć w to co czytacie na ten temat.Idźcie zobaczyć wystawę zanim zostanie zmieniona i to koniecznie. Wyróbcie sobie WŁASNY pogląd na wymowę tego co zobaczycie. Tak jak z dziadkiem Tuska - służył w wermachcie"....niby prawda ale jakaś taka wybitnie płytka.Bo o tym,że był w niemieckim wiezieniu, był robotnikiem przymusowym i siedział w obozie się nie mówi. I o tym,ze go do WH wzięli siłą też się nie mówi. Losy Polaków na terenach wcielonych do niemiec był wybitnie nie do pozazdroszczenia.Generalna gubernia nie obejmowała całych przedwojennych ziem polskich, i Polaków zamieszkujących te ziemie III rzesza uznała z automatu" za niemców i wcielała do WH. Jakoś nikt o tym nie pamięta. ciemny lud wszystko kupi"...;-) !!
  14. Jednym z problemów współczesnej edukacji w polskiej szkole ( ale czy tylko polskiej ? ) jest kompletny brak nauczania mechanizmów historycznych. Brak nauczania następstw zjawisk i wydarzeń. Brak nauczania zależności. Co dzieciaki wiedza o wojnie ? Wiedzą kiedy wybuchła i kiedy się skończyła, że Powstanie Warszawskie było heroiczne i Rotmistrz Pilecki był bohaterem. I to tyle. I nic absolutnie nie ujmując ani powstańcom ani Rotmistrzowi ta wiedza jest absolutnie niewystarczająca - ba...ona jest wręcz szkodliwa. Mój dziadek akurat w tą wojnę był zamieszany dość aktywnie - walczył od 01.09 aż do 28.09. Był celowniczym CKM. Potem jak sam mówił był przy AK" - jego brat był zaprzysiężonym żołnierzem a dziadek przysięgi nie złożył ie chcieli mnie bo starszy brat powiedział,że jestem zbyt gadatliwy" - ale czasem go brali jako ubezpieczenie jakiś akcji jak ludzi było za mało. Dziadek trzy razy był w ubezpieczeniu wykonania wyroku. - więc jak byłem nastolatkiem to jego wojenne opowieści były dla mnie jak bajki z innego świata - pełnego niebezpieczeństw,przygód i walki dobra ze złem. Coś jak Władca Pierścielni"....super ;-) Tylko jak dziadek się zorientował,że nic nie rozumiem to mnie sprowadził na ziemię - opowiedział o smrodzie, biciu w niewoli, o śmierci, o oderwanej ręce kolegi, o biegunce, o tym jak leżał pod trupem takim dwutygodniowym... Dla jasności - nie jestem żadnym tęczowym pacyfistą - jestem za tym,że każdy facet powinien potrafić strzelać, odbyć służbę wojskową, wojsko powinno być wojskiem a nie przedszkolem - bo naród który przestaje myśleć o swojej obronie wcześniej czy później staje się ofiarą. Ale nie gloryfikujmy wojny i nie siejmy bezmyślnej nienawiści. Zawsze przyjdzie zapłacić cenę -taką czy inną. Dlatego to muzeum jest potrzebne - pokazuje zarówno mechanizmy powstawania szaleństwa jak i cenę jaką przyszło zapłacić.
×
×
  • Create New...

Important Information