Skocz do zawartości

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Kokojambo

Działyń p.Parczew - mord na jeńcach 1939

Rekomendowane odpowiedzi

Cześć,

ostatnio usłyszałem od osoby która w 1939 r miała 10 lat i była naocznym świadkiem tych wydarzeń następującą historię:
W grudniu (???) a na pewno na jesieni 1939 do miejscowości Działyń w pow. parczewskim przypędzono grupę kilkuset (500 ??) jeńców wojennych z kampanii 1939 (podobno pochodzenia żydowskiego). Kolumna ta prawdopodobnie przyszła z Lublina i została zakwaterowana w stodołach niemieckich osadników w miejscowości Juliopol (Sewerynówka?) po drugiej stronie szosy lubelskiej". Następnego dnia Niemcy rozstrzelali wszystkich jeńców na szosie lubelskiej a ciała pochowali w okolicy. Podobno część ciał wykupili Żydzi z Parczewa i wozami je gdzieś wywieźli.

Czy ktoś słyszał o tej historii?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W lutym 1940 r. z obozów w Niemczech przywieziono do Lublina wyselekcjonowanych 1600 polskich jeńców wojennych pochodzenia żydowskiego. Wszyscy byli umundurowani.Po zapłaceniu okupu przez Judenrat zwolniono 950 jeńców.Pozostałych 650 popędzono piechotą do Białej Podlaskiej przez Lubartów. Do Lubartowa doszło 627 żołnierzy. Umieszczono ich w bożnicy. Tu zmarło kilkunastu.Po kilku dniach popędzono ich w stronę Parczewa. Zabijano tych , którzy nie mogli nadążyć. W okolicy wsi Pałecznica Niemcy urządzili masakrę. Zabito ok. 200 jeńców wojennych. Do Białej Podlaskiej nie doszedł nikt żywy. Jeńców konwojowali Schutzmani ze 104 Batalionu Policji oraz Selbstschutz.

Może chodzi właśnie o te wydarzenie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Okres by się zgadzał, luty 1940 - grudzień 1939 czyli zima, pamięć ludzka jest zawodna zwłaszcza jeżeli minęło 70 lat. Rodzą się pytania - Pałecznicę opuściło ponad 400 jeńców - co z resztą? Czy wszyscy zginęli w Działyniu? Jeżeli nie wszyscy a tylko część to co stało się z resztą?
Czy wiadomo coś o ekshumacjach ciał po wojnie w rejonie Działynia? Osoba która mi o tym opowiadała wskazała także miejsce gdzie prawdopodobnie zwieziono wozami i pochowano ciała zamordowanych w Dz.

Wg informacji Rip71 i moich zdarzenie miało miejsce w zimie 1939/1940.
Natomiast na mogile w Pałecznicy jest data 1941 r.
http://odkrywca.pl/pokaz_watek.php?id=440852#444609
Powstaje pytanie - czy to były dwie różne kolumny jeńców, czy też jedna - a różnica wynika z zawodnej ludzkiej pamięci?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach



×

Powiadomienie o plikach cookie