Nebelwerfer Posted April 26, 2008 Author Posted April 26, 2008 Witam Szanownych Kolegów!mam takie pytanie odnośnie Adler-ów i Totenkopf-ów noszonych na mundurach kamuflażowych/czapkach polowych WSS: Czy używano tych insygniów w wersji gaszonej"? ( mam na myśli w kolorach nie rzucających się w oczy ;-))Pozdrawiam!
Peiper Posted April 26, 2008 Posted April 26, 2008 Ja na jednej z fotografii przedstawiającej żołnierzy z 12 DPanc SS widziałem trzech żołnierzy między innymi w czapkach w barwach maskujących z których pierwszy nie miał na niej nic, drugi z przodu miał stalową czaszkę a trzeci przeszytego orła i czaszkę (obie rzeczy z materiału).Zapewne nie wyszywano tych insygniów przy użyciu wielobarwnej nici (czy byłby sens tworzeie czegoś co miało służyć do identyfikacji tak, aby nie było widoczne ?) jak żołnierz chciał się bardziej zlać z otoczeniem to zawsze mógł je odpruć lub przybrudzić we własnym zakresie.
Nebelwerfer Posted April 27, 2008 Author Posted April 27, 2008 Witam!Dzięki za odzew.Szczerze mówiąc też oglądając zdjęcia widziałem ormalne" insygnia bądź żadne ( na czapkach).Moje wątpliwości wzbudziły óżnokolorowe" z wiadomego portalu aukcyjnego ;-))Pozdr!
Dunczyk Posted April 27, 2008 Posted April 27, 2008 No cóż, wysnuwanie teorii i przeprowadzanie dowodu na podstawie jednej fotografii jest o tyle niebezpieczne co łatwe do obalenia, jak? Otóż zapraszam do przestudiowania ksiązki Michael D. Beaver \\Uniform of the Waffen SS\\", od razu do tomu III, gdzie prezentowane są insygnia w wersji gaszonej.Osobiście widziałem czapkę kamuflażową w naszytym metalowym guzikiem z totenkopfem, używanym we wczesnych furażerkach i to też ma dowodzić nieistnienia insygniów w barwach gaszonych?Post został zmieniony ostatnio przez moderatora Dunczyk 17:49 27-04-2008
Nebelwerfer Posted April 27, 2008 Author Posted April 27, 2008 Dziękuję kolego-moderatorze Duńczyk za odpowiedź ;-)Pozdrawiam!
Recommended Posts
Archived
This topic is now archived and is closed to further replies.