Jump to content

przyczółek sandomierski- druga linia umocnień


frycek

Recommended Posts

Posted
Z literatury i własnych poszukiwań wiem że na linii Łagów-Sędek-Dębno-Drogowle znajdowała się druga linia niemieckich umocnień polowych na przyczółku sandomierskim zdobywana dopiero w styczniu 45 r. W latach osiemdziesiątych fanty ( m.in.zniszczone hełmy znajdowałem na grzybobraniu ). Pytanie; czy może ktoś pochwalić się znaleziskami z tamtych rejonów, oraz która hitlerowska dywizja piechoty tam się biła; 88-a, czy 291-a ?
Posted
Temat o który pytasz jest bardzo rozległy, od kilkunastu lat przetrząsam tamte lnie obronne, w zasadzie nie wiele już sie tam znajduje, ale czasami te miejsca zaskakują.
Jak by cos to pisz na priv.

Pozdrawiam
Glassmine
Posted
Witam,

Czy udało się tam Wam trafić na umocnienia żelbetowe, ew. inne prefabrykowane, czy tylko typowe polowe, tj. ziemne i drewniane?

pozdrawiam
Posted
Witam,

Czy udało się tam Wam trafić na umocnienia żelbetowe, ew. inne prefabrykowane, czy tylko typowe polowe, tj. ziemne i drewniane?

pozdrawiam
Posted
Na tych liniach nie bylo nigdy umocnien żelbetowych, jedyne o którym słyszałem do prefabrykowane bunkry w Łagowie, ale bardziej były one związane z posterunkiem żandarmerii niż linią umocnień.
Posted
Mówimy o umocnieniach drewniano- ziemnych które stawiano latem i jesienią 1944 r. rękoma okolicznej ludności spędzonej do tych robót. Linie te zachowały się w sposób fragmentaryczny; jedynie tam gdzie były lub są lasy mamy resztki transzei, ziemianek oraz rowów-stanowisk do maskowania czołgów,tam gdzie były pola mamy płaski teren po powojennych pracach rolnych.( I według mnie te części mogą kryć jeszcze niejedne ciekawe fanty.)Szczególnie pod Łagowem znajdowano różne rzeczy- nie wspominam o zabitym niemcu wyoranym za pas od munduru gdzies około 1947 r. Co do stanowisk w lasach niestety większość dołów po ziemiankach i okopy zasypane są śmiećmi z okolicznych wsi- taki miejscowy rodzaj MPO. Ale na te śmietniczki też warto nieraz popatrzeć; sam znalazłem pewnie wyrzucone z gospodarstwa- hełm niemiecki z puszką p.gaz, hełm polski wz.50 w wersji z grzebieniem, oraz pęknięty sowiecki. Bliżej Rakowa płyną sobie małe strumyczki; w czasie tych podtopień przed kilkoma laty znalazłem wypłukany z jakiejś dziury kolejny hełm sowiecki w stanie lekko uszkodzonym. Tylko uwaga; tereny nasycone urwiłapkami"! Sam widziałem na pocz.lat 80 miny talerzowe i skorodowane pociski.

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

×
×
  • Create New...

Important Information