Jump to content

herring

Forum members
  • Content Count

    167
  • Joined

  • Last visited

    Never

Community Reputation

0 Neutral
  1. Gratulacje dla wszystkich wydobywców! W szczególności gratulacje dla Covoxa za wytropienie sprawy! Uważam że jest to odkrycie absolutnie wyjątkowe, wyprodukowano ich 100 szt , o ile pamiętam to w Elblągu. Sądzę że bardzo cenna jest powłoka malarska, zachowana łącznie z napisami. I będzie to główny problem jak ją zachować. Zwróćcie uwagę, że już pomiędzy momentem wydobycia a końcem czyszczenia trochę tej farby ubyło. Zróbcie bardzo dokładną dokumentację napisów (najlepiej z przyłożoną linijką z podziałką ) - niestety jest moim zdaniem duże ryzyko że farby nie uda się Wam zachować. Sądzę, że ekspozycja wieży na świeżym powietrzu i zachowanie farby to sprzeczność - albo zachowana farba pod dachem w klimatyzowanym pomieszczeniu, albo dobrze zakonserwowane przeciwkorozyjnie na zewnątrz. Przydałaby się pomoc kogoś kto zna się na konserwacji metalu, i profesjonalnie to zrobi - może uda mu się pogodzić te 2 rzeczy. W obecnym momencie Kęszyccy konserwują Sdkfzta z Pilicy, chyba udało się im zakonserwować rdzę z zachowaniem farby występującej tuż obok - nie jest to rzecz prosta. Trzeba się spieszyć, bo bez konserwacji za pół roku z farby obecnie widocznej zostanie połowa, reszta podejdzie rdzą i odpadnie.
  2. Landszaft, Dużo ciekawych obserwacji. Masz jakieś wnioski w jakim kierunku powinno muzealnictwo-kolekcjonerstwo pójść? (to na wypadek gdybyś został ministrem - you never know..) Na podstawie tego, co piszesz mój wniosek jest następujący - forma prawna nie ma znaczenia - czy jest to na finansowaniu gminy, jakiegoś ministerstwa czy osoby prywatnej. Znaczenie ma swoista masa krytyczna" budżetu podzielona na ilość eksponatów: - Jeżeli budżet jest powyżej tej wielkości, stan eksponatów się nie pogarsza, są chronione przed pogodą i rdzą, kradzieżą, są remontowane, badane naukowo, popularyzowane, i nawet można je obejrzeć, a czasami na nich pojeździć. - Poniżej masy krytycznej" - stan kolekcji się pogarsza - rdzewieje, jest rozkradana itp. Znaczenie mają tu też pasjonaci wewnątrz muzeów oraz wolontariusze-pasjonaci na zewnątrz, ale jest to kwestia drugorzędna (niestety - czytelnicy tego forum nie są najważniejsi dla utrzymania unikalnych często eksponatów, mimo tego że mają dużo chęci). Ręce im opadną, jeżeli zobaczą że ich pieniądze, czas, a czasem i własne eksponaty oddane do muzeum szlag trafia, bo źle zorganizowane muzeum z różnych przyczyn nie potrafi o nie zadbać. Trzeba tez zauważyć, że nic nie jest wieczne - kolekcja musi mieć wyjątkową wartość, żeby mogła liczyć na utrzymanie a wieczność" przez państwo. Nawet ogromna kolekcja Littlefielda w bogatym kraju poszła pod młotek, od czasu do czasu muzea na zachodzie ulegają likwidacji albo ratuja się sprzedażą części kolekcji. W tym kontekście wydaje się, że międzynarodowy rynek ma zbawczy wpływ na utrzymanie artefaktów w dobrym stanie - nikt nie pozwoli żeby zniszczyło się cos na co wydał np. 1mln USD. Czyli krótko - najpierw przyszły organizator muzeum powinien policzyc czy go na to stać. Problem co zrobić z tymi, których na to nie stać, a przy okazji dysponują cudzą własnością. A wspierać własnym czasem, pracą, pieniędzmi i darowiznami należy tych, którym coś wychodzi - muzea czy też prywatni kolekcjonerzy, które potrafią utrzymać wianuszek wolontariuszy niewątpliwie mogą czerpać z tego duże korzyści dla polepszenia stanu swoich kolekcji.
  3. Zależy jak tną. Wycięcie blach w celu nagrzania i wyprostowania na prasie ma sens, pod warunkiem zachowania krawędzi - odpowiednio fachowy operator palnika powinien dać sobie radę. Tak więc - czy ma to sens okaże się, kiedy z powrotem pospawają blachy, bez szczelin i dospawanych krawędzi.
  4. A niw wydaje się Wam, że na pierwszym planie jest cień elgijskiej bramki"? Jeżeli tak, to Belgia, Francja albo później Wał Atlantycki.
  5. To dziwne - mi po mailu do nich kazali zwrócić się do firm archiwistycznych, które zajmuja sie poszukiwaniami. Zapłaciłem jak za woły (DUŻE woły) , a trwało to bagatelka pół roku. Na jaki mail pisaliście i dostaliście od razu dokumenty? pzdr
  6. Dziadek był w AK, pod koniec wojny był szefem kontrwywiadu we Lwowie. Zmarł dzisiaj o 9.20 rano.......
×
×
  • Create New...

Important Information