Jump to content

Zlokalizowałem mały grób żołnierzy niemieckich


Menzo

Recommended Posts

Pytanie: CO najlepiej zrobić? Wiem ze mozna gdzies to zglosic ale gdzie(?) najlepiej? Czy jest mozliwy udział w ekshumacji? Czy bede miał szanse na informacje z ustalenia pochodzenia zołniezy na podstawie niesmiertelników?
#Miejsce jest poniekąd oznakowane (poprostu mały kamień)lecz wie o nim tylko kilka starszych osób. Ludzie nie znają do końca historii mogiły czyli: Kto i kiedy pochował żołnierzy. Mówią o kilku zwłokach cyt.hitlerowców".
Czy warto przeszukać powierzchownie miejsce(w obrębie grobu) bez wiadomo rozkopywania grobu. Chodzi mi o to, czy np. w poblizu mogił była chowana broń czy raczej lądowała z zwłokami? Jakieś sugestie? Miał ktoś kiedyś podobną sytuacje??
!!Pozdrawiam szanownych kolegów poszukiwaczy!!
Link to comment
Share on other sites

Witam !!!
Jest taka fundacja która zjmuje sie grobami wojennymi Pamięć" ale oto musisz popytać jeszce na forum.
Co do samego grobu, widzę ze cie kusi, aj kusi rozkopanie, broni na 90% niema. A to co zostało, czy warte jest grzebania sie w ludzkich szczątkach!
Sam mam miejsce nieoznakowane gdzie leży 5 wozów sowietów i niemiaszków w pełnym oporządzeniu. Bo jak mówił mi taki dziadek Panie a komu się chciało grzebac po kieszeniach, jak w lipcowym upale leżeli kilka dni tylko broń wził każdy a to na dzika ,sarenkę, postraszyć sąsiada ha,ha...".
Miejsce to po dziś dzień jest w stanie jakim było od 44roku i pozostanie!
Link to comment
Share on other sites

Witam,
1.Pytanie: CO najlepiej zrobić? Wiem ze mozna gdzies to zglosic ale gdzie(?) najlepiej? Czy jest mozliwy udział w ekshumacji?
Doprowadziłem w 2002 r. do ekshumacji 4 żołnierzy niemieckich, pochowanych we wsi Żelechów na terenie gospodarstwa mojego wuja, ale musiałem się o to dobijać przez 2 lata w Fundacji Pamięć" bezskutecznie. Pomogła dopiero interwencja oficera łącznikowego BGS w Ambasadzie RFN, do którego miałem dojście. Tak więc nie jest prostą sprawą zainteresować fundację tematem , choć może coś się przez 4 lata zmieniło. Może gdyby było ich kilkuset i można by było użyć koparki
Uczestniczyłem w ekshumacji i tylko dlatego czwartego z nieszczęśników ekshumowano w całości - ekipie nie chciało się wydłubywać głowy i prawego ramienia. Dopiero po awanturze i zagrożeniu interwencją w ambasadzie ruszyli d...Piąty z pogrzebanych czeka na lepsze czasy bo leży pod mocno zabetonowanym słupkiem od narożnika, a ekipa ekshumacyjna nawet nie chciała się za to brać.
2. Czy bede miał szanse na informacje z ustalenia pochodzenia zołniezy na podstawie niesmiertelników?
Nie licz na to. Ja też chciałem dowiedzieć się przynajmniej, w jakich jednostkach służyli. Nie otrzymałem od fundacji żadnej informacji na ten temat od 4 lat .
3.Miejsce jest poniekąd oznakowane (poprostu mały kamień)lecz wie o nim tylko kilka starszych osób. Ludzie nie znają do końca historii mogiły czyli: Kto i kiedy pochował żołnierzy. Mówią o kilku zwłokach cyt.hitlerowców".
Czy warto przeszukać powierzchownie miejsce(w obrębie grobu) bez wiadomo rozkopywania grobu. Chodzi mi o to, czy np. w poblizu mogił była chowana broń czy raczej lądowała z zwłokami? Jakieś sugestie? Miał ktoś kiedyś podobną sytuacje??
Ci, których ekshumowałem zostali pochowani przez swoich z honorami wojskowymi. Zmarli prawdopodobnie w szpitalu polowym, 3 było zawiniętych w celty (aluminiowe oczka od celt), 4 był w mundurze z którego zostały tylko guziki i skórzany łącznik od szelek. Nie mieli butów. Tylko 2 miało połówki nieśmiertelników, 2 kolejnych - butelki z kartkami, które nie prztrwały. Z przedmiotów osobistych ten w mundurze miał zapalniczkę, która rozpadła się w palcach kopiącemu. Leżeli bardzo głęboko 1,5 - 1,8 m, choć to mogło być skutkiem późniejszego nawiezienia ziemi.
Na broń raczej bym nie liczył, choć może, jeżeli byli grzebani przez ludność cywilną, to broń była wrzucona ze zwłokami.
Ja też sobie naiwnie wyobrażałem, że Ci na posesji u wuja leżą z odznaczeniami i bronią. Dlatego grzebałem w tym miejscu kilkanaście lat wcześniej. Wygrzebałem butelkę z wodą w której pływało coś jakby kartka. Po potrząśnięciu butelką kartka się rozpłynęła i obleciał mnie jakiś dziwny strach. Długo potem miałem kaca moralnego i dlatego może z taką determinacją zabiegałem o ich ekshumację. Tak więc jeżeli masz wrażliwą psychikę, to przy nich nie grzeb.
Pozdrawiam.

!!Pozdrawiam szanownych kolegów poszukiwaczy
Link to comment
Share on other sites

Menzo tu http://www.pck.org.pl/poszukiwania/szukaj/niesmiertelnik.htm Masz adres fundacji Pamięć zrobisz co zechcesz ja mam przykre doświadczenia z nimi na początku lat 90 tych zgłosiłem większą mogiłę to nawet słowa dziękuje nie powiedzieli –a jeszcze postraszyli prokuratorem całą parę ze mnie spuścili-ale podobno teraz liżą d… ludzią zgłaszającym takie namiary bo hitlerowcy im się już kończą -ja już tu kiedyś opisywałem swoje przygody z fundacją jako-a zresztą już nie ważne-ty możesz spróbować jak chcesz -pozdro
Link to comment
Share on other sites

Witam
zgadzam się z huk 100 nie stawiaj krzyża ja tak zrobiłem i po kilku dniach jak przyjechałem na miejsce wszystko było rozkopane kości wszędzie pozozwalane pozbierałem i zakopełem i juz niestawaiłem krzyża i od tamtej pory sokuj ponieważ bywam w tamtej okolicy bardzo często
pozdrawaim m_bomba
Link to comment
Share on other sites

Co do fundacji Pamieć to radzę daleko posuniętą ostrożność. Często zamiast podziękowań robią sprawę zgłaszającemu. No ale jeśli ktoś zgłasza miejsce i wysyła lub mówi że ma blaszki z tego miejsca to akurat jestem za.

Co do blaszek to nie dowiesz się nazwisk, może ewentualnie tylko gdzie zgineli. Chyba że znajdą rodzinę i ona zgodzi się na to, lub będzie chciała nawiązać z tobą kontakt.

huk100, twoje doswiadczenia to chyba za czasów kiedy w fundacji był Przewoźnik, teraz jest ktoś inny i powinno być lepiej.

W każdym bądź razie kolego Menzo proponuje, nie kop, nie stawiaj krzyża lub coś takiego i nie mów nikomu gdzie to jest.
pzdr
Link to comment
Share on other sites

Witam !!!
Kolega Menzo pyta co zrobić to dałem wybór, jeśli zdecyduje sie na ekshumacje to niech wali do fundacji, a jeśli zachowa wiedzę o miejscu pochówku tylko do swoiej wiadomości też jego sprawa. A że sam niewiele miałem wspolnego z fundacją (jedynie wiedza moja opiera się na niektórych wypowiedziach na forum) to odeslałem go do forumowiczów i przestrzegłem by nie rozkopywał grobu. Nie rozumiem zarzutu kolego Huku 100 !
Sam nie zgłaszam bo nie widzę potrzeby.
Pozdrawiam
Link to comment
Share on other sites

Witam, już kiedyś pisałem, w takich sprawach trzeba zadzwonić do: Firma Milak" wykonawca prac acheologicznych na zlecenie Ludowego Niemieckiego Związku Opieki Nad Grobami Wojennymi oraz Fundacji Pamięć". Maciej Milak tel. kom. 0605 325 606 lub 043/825 54 48. Można uczestniczyć w ekshumacji, zgłoszenie niczym nie grozi, żadnego powiadamiania policji. Dobrze by było jednak nie rozkopywać grobu. Nieśmiertelniki na życzenie zainteresowanego zwracają, tyle że to trwa do roku.
Pozdrawiam MTC
Link to comment
Share on other sites

Te rzeczy wcale nie muszą być z grobów (przynajmniej mam taką nadzieję).
A co do nieśmiertelników, to znalezione w Polsce MUSZĄ zwrócić, oczywiście jeśli znalazca lub obecny właściciel tego chce. Ale trzeba wyraźnie to zaznaczyć. Mam na myśli znalezione luzem.
pzdr
Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

×
×
  • Create New...

Important Information