Jump to content

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

megakura

Juwel 33 podgrzewacz okopowy, jak to sie je?

Recommended Posts

witam
kupilem takie wlasnie cudenko na ostatnim MBW w lodzi, troche dzis eksperymentowalem i o maly wlos spalilbym swoja chate...
cholerstwo nie chce prawidlo funkcjonowac, zamiast palic sie w tam gdzie powinno to ogien wali z korka od zbiorniczka paliwa. palnik tylko czasem daje malym ogniem, ale i tak niedlugo. odnosze wrazenie ze regulator plomienia tez nie funkcjonuje.
co do cholery robie nie tak? moze trzeba cos naprawic? a moze zatkac otwor w korku?

prosze o podpowiedz

Share this post


Link to post
Share on other sites
Pracowałem (gotowałem)na kuchence JUWELA, w chwili obecnej używam polskiej kopii tego cuda (ciut finezyjniej rozwiązana konstrukcja). Z podgrzewaczem nie miałem za dużo do czynienia. Nie wiem w jakim stanie jest twój i czy przede wszystkim czy jest kompletny. Na początek zaczął bym od dokładnego rozkręcenia jego i wyczyszczenia w benzynie ekstrakcyjnej wszystkich części z szczególnym nastawieniem na zachowanie drożności. Ostrożnie przy rozkręcaniu zaworu. Sprawdź czy w wszystkich miejscach połączeń znajdują się uszczelnienia. Nie polecam zatykania otworu w korku" w mojej kuchence oraz w kuchence Juwela w tym miejscu znajduje się sprężynowy zawór bezpieczeństwa. Ogólnie może wrzuć fotki to się coś wymyśli. Co do dalszych eksperymentów to może najpierw udrożnij najpierw tego biednego Juwela a dopiero potem pójdź sobie na np. balkon i próbuj odpalać.

Share this post


Link to post
Share on other sites
korek juz rozkrecilem i jest ok, tez jest tam sprezynowy zawor. nie wiem tylko jak sie wziac za palnik. znajomy ktory tez ma takie cus stwierdzil ze jest kompletny.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Grunt, żeby dysz nie rozkalibrować, to jest na benzynkę (tak myślę) i musi być szczelne, warto sprawdzić oringi, no i samo palenie to nie jest taka prosta sprawa, musi się wygrzać, żeby dawało same opary, mam taki podgzewacz powojenny, to trochę dobrze płomień daje, ale po pewnym czasie gaśnie. Miłej zabawy.
Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites
dzieki za zdjecia! no niestety mam pewne braki, z samego kotla" brakuje tylko pokrywki na palnik, ale to chyba nie wplywa na ogien? poza tym klucz, lejek oraz pudelka z czesciami zamiennymi i instrukcja.
dzis niestety troche zdewastowalem korek - urwalem gwint...takze narazie eksperyment odwolany, jak tylko tokarz naprawi daje ognia"

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam ponownie; to na dzień dobry powiem tak nie zrozumiałem za bardzo o co ci chodzi z tym podgrzewaczem okopowym a to jest zwykła kuchenka!!! Ale tym lepiej bo moje rady dotyczyły właśnie jej! J „z samego kotła" brakuje tylko pokrywki na palnik: mam nadzieje ze nie chodzi ci o ten element z zdjęcia, bo jest on dość istotny. No cóż odnośnie dorabiania korka wlewowego łatwo go załatwić bo jest aluminiowy. A przy obsłudze takich kuchenek jest jedna tajemnica ich szybkiego rozpalania. Należy dobrze ze zatankować benzyną ekstrakcją (pozwolić ładnie nasiąknąć knotowi w środku zbiornika). Następnie odkręca się zawór (regulacji) ale nie za bardzo bo łatwo jest wykręcić iglicę. Następnie odkręcasz górną cześć palnika i wdmuchujesz do środka powietrze (do oporu), i szybko nakręcasz palnik z powrotem. Z środka zbiornika powinna „ostro” wypływać benzyna Trzeba pilnować aby zanadto nie zalała całej kuchenki. I podpalamy na początku kuchenka pracuje dość nie regularnie ale potem zaczyna regularnie „pyrkotać” jak to moi znajomi określają „wchodzi na prędkość marszową”. Ogólnie Juwel jest dość zabawną kuchenką zawsze jak się ja odpalam wszyscy do o koła ciut panikują (ciekawe efekty buchania płomieniem straszliwe odgłosy podczas rozpalania).

Share this post


Link to post
Share on other sites
hej
dzieki za zainteresowanie
no niestety brakuje wlasnie tego pierdolnika, ale mysle ze to chyba tez da rade jakos dorobic.
mam pare pytan:
-czy zwykla beznzyna sie nada?
-czy zamiast dmuchac w kociol, moge po prostu zalac ja benzyna(jest tam taki rowek) i podpalic, wtedy temperatua powoduje ze benzna pedzi do gory przez dziure w palniku.tak mi przynajmniej znajomy tlumaczyl.

a propos paniki, wczoraj zle dokrecilem korek, gdy podpalilem kuchenke po chwili opary wydostaly sie spod niego i zajely ogniem. bylo goraco! cale szcescie cala operacje przeprowadzielm w kominku i skonczylo sie na wielkim strachu i stacie jednego recznika:)


p.s.a najlepiej nagraj film instruktazowy i mi wyslij na maila :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
jeszcze jedno, to jak z tym w koncu jest podgrzewacz okopowy czy kuchenka? do tej pory sadzilem ze to sluzy do ogrzania zolnierza w okopie czy w jakiejs ziemiance a dodatkowo moze sluzyc jako kuchenka, czy tylko to drugie i basta?

Share this post


Link to post
Share on other sites
No cóż jeśli brakuje ci takiej części palnika to koniecznie ja dorób możliwie wiernie oddając jej kształt (część ta jest po prostu niezbędna do prawidłowej pracy). Jeśli posiadasz taki „obiekt” jak na zdjęciach to jest to typowa kuchenka do gotowania posiłków (można się też od niej ogrzać tak samo jak od normalnej pełno wymiarowej kuchni gazowej) :):).

Share this post


Link to post
Share on other sites
Moze to sie przyda:
http://www.spiritburner.com/barthel_parts.htm
http://www.spiritburner.com/juwel34inst.htm
http://www.spiritburner.com/gustav_barthel.htm

strona glowna: http://www.spiritburner.com/

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tą końcówkę można zaadoptować od ruskiej maszynki grzewczej, też na benzynke :_).
Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ważna sprawa-zbiorniczka na paliwo nie zalewaj do pełna,optymalna ilość to3/4 pojemności.Sprawdź czy wkorku zbiorniczka jest kompletny zawór bezpieczeństwa,powinna być w nim kulka stalowa(lub mosiężny grzybek z gumą)podparty sprężyną i przykręcony przelotową śrubą

Share this post


Link to post
Share on other sites



×
×
  • Create New...

Important Information