Jump to content

Niewypały itd.


Guest Stachu

Recommended Posts

Witam

Mam pewne obawy do do poszukiwań w terenie.zamierzam szukać ale czy niewypały nie zakończą ich raz na zawsze??
czy jest to po prostu ryzyko zawodowe? :)

Stachu
Link to comment
Share on other sites

Witam
Według mnie i swoich doświadczeń z tego typu rzeczami uważam, że dopóki człowiek nie zacznie przy nich majstrować ich rozbrajać to wszystko jest O.K nic nie powinno mu grozić. W swojej nie długiej karierze niewypały przestałem liczyć po 200setnym. Wyciągałem najróżniejsze rzeczy 10tki różnorodnych granatów, pocisków artyleryjskich [nawet amerykańskie 75tki], trafiła się nawet ogromna bomba lotnicza i dużo, dużo innych rzeczy w tym stylu. Po wykopaniu i obejrzeniu taki fant trafiał z powrotem do dołka. Uważam że w tej sprawie robi się jednak za dużo hałasu i strachu nowym poszukiwaczom [i nie tylko]. Jest to tylko i wyłącznie moja opinia i pewno wielu z was się z nią nie zgodzi no ale cóż taki ze mnie „odchył”.
Pozdrawiam wszystkich i życzę wykopalisk bez takich niespodzianek
Zawias
Link to comment
Share on other sites

W pełni zgadzam się z powyższą wypowiedzią Zawiasa, może tylko do czasu...he he. Ale tak poważnie ile to już razy udeżyło się saperką (oczywiście niechcący) centralnie w zapalnik i jeszcze żyję. Nie słyszałem także żeby jakiś poszukiwacz zginą na polu chwały, chyba że w swojej piwnicy
przy majsterkowaniu, ale kij w oko takim psycholom bo tylko psują reputację prawdziwym eksploratorom.
Pozdrawiam wszystkich.
Link to comment
Share on other sites

Zgadzam sie z wami nie należy tego ruszac,ale gdy widze pocisk z ładną mosiężną łuską to az mnie korci,no ale rozsądek bierze góre,ostatnio udało mi sie wykopac ok 80 samych lusek wysokosci od 50 do 80 cm,niestety z żelaza ale po wypiaskowaniu ich stan jest nawet niezły widac date 44 i 45 he he he szkopom skończył sie mosiądz.czesc
Link to comment
Share on other sites

Przychylam sie że najlepiej zacząć od eksploracji z kimś bardziej doświadczonym. Jeśli chodzi o niewypały to póki ktoś nie zacznie sprawdzać jak daleko możne zgnięść zapalnik czy przecinać je szlifierką kątową to są w miarę bezpieczne. Bardziej boję się niewybuchów. po prostu odkopuję, fotka i zakopuję. Kiedyś próbowałem je zgłaszać ale teraz po prostu zakopuję i obok wbijam pionową jakąś zdrową gałąź lub kij. Myślę że każdy grzebiuszka już wie o co chodzi.
Link to comment
Share on other sites

  • 2 years later...

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

×
×
  • Create New...

Important Information