Jump to content

danteXXI

Forum members
  • Content Count

    172
  • Joined

  • Last visited

    Never

Community Reputation

0 Neutral
  1. Gnieźnieńscy policjanci zatrzymali pod zarzutem oszustwa i usiłowania oszustwa 23-letniego mężczyznę, który wyłudzał pieniądze od uczniów szkół średnich. Pieniądze miały trafić do nieistniejącego stowarzyszenia - grupy rekonstrukcji historycznej. Jeden z rodziców 16 listopada 2016 r. zawiadomił policję w Gnieźnie o możliwości popełnienia przestępstwa polegającego na oszustwie jego dziecka. Według jego relacji 23-letni gnieźnianin wyłudzał pieniądze od interesującej się historią młodzieży pod pretekstem składek członkowskich na nieistniejące stowarzyszenie rekonstrukcyjne. Sprawą zajęli się funkcjonariusze kryminalni, którzy ustalili, że organizacja przedsięwzięcia i nabór członków do fikcyjnej grupy rozpoczęły się we wrześniu tego roku. Mężczyzna zebrał pieniądze na rzekome stroje dla członków stowarzyszenia, które nigdy nie zostało zarejestrowane, a następnie wydał je na własne potrzeby. Zostały mu przedstawione zarzuty oszustwa i usiłowania oszustwa. Za te czyny grozi do 8 lat pozbawienia wolności. http://historia.org.pl/2016/11/21/nowa-metoda-oszustwa-na-grupe-rekonstrukcji-historycznej/
  2. Instrukcje mówiące o potrzebie chronienia ludności ukraińskiej przed polskimi bandytami, apele by, jeśli zachodzi taka potrzeba, mordować kobiety i dzieci oraz fragmenty rozkazu, aby ukraińscy małżonkowie zabijali swoje polskie żony i mężów – między innymi takie dokumenty znajdowały się w znalezionej w Chochłowie (powiat hrubieszowski) tubie UPA. Wczoraj dokumenty pokazał lubelski oddział Instytutu Pamięci Narodowej. Tubę z dokumentami odkopano w marcu podczas robót ziemnych związanych z karczowaniem działki. Materiały zakopane były pod starym orzechem. Osoba, która je znalazła, przekazała je policji, a ta IPN. Zanim papiery trafiły w ręce prokuratora pionu śledczego IPN, wysłano je do Warszawy, gdzie przeszły zabiegi związane z osuszaniem i odgrzybianiem. – Wszystko wskazuje na to, że dokumenty należały do Ukraińskiej Powstańczej Armii – potwierdza Dariusz Antoniak, prokurator z Komisji Ścigania Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu w lubelskim IPN. Co znajdowało się w archiwum? – Powszechne apele, które można było np. przybić na drzwiach budynku, czy skierować do oddziałów zbrojnych. Niektóre mówią m.in. o tym, jak należy poruszać się w lesie, na czym powinna polegać aktywność żołnierzy, czy też, że należy chronić miejscową ludność ukraińską przed polskimi bandytami – wylicza prokurator. Część odnalezionych instrukcji tłumaczy, na czym powinna polegać bezwzględność wobec Polaków i że, jeśli zachodzi taka potrzeba, należy mordować kobiety i dzieci. Wśród dokumentów znajduje się także znany już przez historyków fragment rozkazu nr 1 wzywający do tego, by ukraińscy małżonkowie zabijali swoje polskie żony i mężów. – Przeanalizowaliśmy także dokument będący meldunkiem o nastrojach panujących na Chełmszczyźnie. Opisane są w nim m.in. ruchy wojsk niemieckich i ukraińskiego legionu samoobrony. Wśród ukraińskich dokumentów znajdują się listy prywatne, odezwy, instrukcje i apele. W jednym z nich pada nazwa „Krapka”, co może świadczyć o tym, że notatka została sporządzona w przez samodzielną sotnię Krapka, działającą m.in. na terenie powiatów włodawskiego, hrubieszowskiego, tomaszowskiego i bialskiego. – Dlatego wiele z tych dokumentów zostanie przedstawionych historykom, dla których stanowić będą na pewno ciekawy materiał umożliwiający pogłębienie posiadanej przez nich wiedzy – dodaje Antoniak. Prokuratura zapowiada także przesłuchanie osób, których dokumenty (np. kenkarta, czy indeks ukończenia szkoły pielęgniarskiej we Lwowie) zostały znalezione w zasobniku. Śledczy będą chcieli zapytać, w jaki sposób papiery trafiły do tuby zakopanej pod Chochłowem. Jeśli osoby, na które zostały wystawione dokumenty nie żyją, przesłuchani zostaną ich krewni lub znajomi. http://www.dziennikwschodni.pl/hrubieszow/mordowac-kobiety-i-dzieci-dokumenty-upa-znalezione-w-chocholowie-zdradzaja-tajemnice,n,1000184258.html
  3. Chodził po polu z wykrywaczem metalu. Pocisk wybuchł mu w rękach 22-latek chodząc po polu z wykrywaczem metalu znalazł metalowy mocno skorodowany niewybuch. Gdy próbował go samodzielnie rozbroić pocisk wybuchł. Do zdarzenia doszło w czwartek po południu w pow. garwolińskim (woj. mazowieckie). Do szpitala zgłosił się młody mężczyzna z ranami ręki, twarzy i uszkodzonym okiem. Na całym ciele miał powbijane liczne odłamki metalu. Policjanci ustalili, że 22-latek chodząc po polu z wykrywaczem metalu znalazł mocno skorodowany przedmiot. Jak twierdził kształtem przypominał grzyba. Znalezisko zabrał do domu gdzie samodzielnie próbował je zdemontować. Wtedy doszło do wybuchu, który okazał się tragiczny w skutkach dla amatora znalezisk. Na miejsce detonacji pojechali policjanci z Wydziału Kryminalnego i z Zespołu Rozpoznania Minersko-Pirotechnicznego, którzy zabezpieczyli miejsce wybuchu oraz przeszukali posesję. Na szczęście nie znaleźli innych podobnych przedmiotów. http://www.dziennikwschodni.pl/kraj-swiat/chodzil-po-polu-z-wykrywaczem-metalu-pocisk-wybuchl-mu-w-rekach,n,1000183380.html
  4. Co by nie mówić miło się ogląda.Zgłaszam wniosek o więcej zdjęć.
  5. Dziesiątki generałów zamordowanych w Rosji! Łączy ich Smoleńsk, Czeczenia, Gruzja i Krym Z 42 rosyjskich generałów, którzy odeszli z tego świata w latach 1992-2016 tylko 3 zmarło z przyczyn naturalnych! Zdecydowana większość skończyła z kulą w głowie, powiesiła się, wyskoczyła przez okno, zginęła w dziwnych wypadkach lub zmarła nagle w niejasnych okolicznościach. Ich śmierć ma jedną podstawową prawidłowość – masowo giną po każdej dużej operacji Putina. Światowe media obiegła ostatnio informacja o tajemniczej śmierci szefa rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU Igora Sierguna, a kilka dni wcześniej dowodzącego inwazją na Krym generała Aleksandra Szuszukina. Mało kto jednak wie, że te śmierci to tylko znikoma część masowego „generałobójstwa”, które odbywa się pod rządami Władimira Putina. Za portalami Kavkazcenter oraz InformNapalm ujawniamy szokujące statystyki śmierci generałów w Rosji w latach 1992-2016. Łącznie w tym czasie odeszło z tego świata 42 rosyjskich generałów. Aż 14 z nich zastrzeliło się lub zostało zastrzelonych, 2 powiesiło się, 2 wyskoczyło przez okno, 1 wpadł pod pociąg, 2 zginęło w katastrofach lotniczych (jeden w śmigłowcu, a drugi w pasażerskim Boeingu prawdopodobnie celowo strąconym przez rosyjskie służby pod Permem), 7 zginęło w wypadkach drogowych, 1 został spalony w samochodzie, 2 otruto, 1 zginął w trakcie działań bojowych, 7 zmarło nagle na zawał lub w niewyjaśnionych okolicznościach i tylko 3 zmarło bez wątpienia w sposób naturalny – ze starości lub po długiej chorobie. W czasie prezydentury Borysa Jelcyna rosyjscy generałowie odchodzili z tego świata po jednym, rzadziej dwóch rocznie. Tylko jeden umarł na zawał. Pozostali zastrzelili się, zostali zastrzeleni, zginęli w wypadkach samochodowych lub wyskakiwali przez okna. Rządy Władimira Putina rozpoczęły się od śmierci Szefa Zarządu GRU generała-majora Szałajewa, który zginął w wypadku samochodowym 7 sierpnia 1999 r. na dzień przed objęciem urzędu przez nowego prezydenta. Potem jednak przez kolejne dwa lata nie zginął żaden generał i tylko jeden admirał – Ugriumow, dyrektor FSB ds. terroryzmu na Kaukazie zmarł w Czeczenii – jakoby na serce. Za to w 2002 r. – po zakończeniu II wojny czeczeńskiej – zmarło w ciągu roku od razu 9 generałów! Jednym z nich był popularny generał Aleksander Lebied, związany z oligarchą Borisem Bieriezowskim, który zginął w katastrofie śmigłowca. Po wojnie w Gruzji w 2008 r. zmarło od razu 5 generałów, chociaż przez 5 wcześniejszych lat nie umarł ani jeden! W 2010 r. – po kwietniowej Katastrofie Smoleńskiej – na jesieni zginęło od razu 4 generałów i podpułkownik wywiadu, w tym 3 zginęło zaledwie w ciągu 3 dni. W następnym roku zginęło 2 kolejnych generałów. Warto przyjrzeć się kto konkretnie zginął na jesieni „po Smoleńsku”: wiceszef GRU generał Iwanow – nagle zniknął w czasie wizyty w Syrii, trupa znaleziono 16 sierpnia nad morzem. Szef Zarządu Wywiadu Wojsk MSW Czewrizow (odpowiedzialny za operacje specjalne) – strzelił sobie w głowę w Moskwie 4 października 2010 r. Kilka dni później we własnym garażu w Moskwie zastrzelił się też podpułkownik FSB Boris Smirnow. 28 października 2010 r. generał-lejtnant Dubrow wpada pod pociąg w rejonie Bałaszichskim pod Moskwą. 30 października w centrum Moskwy znaleziono martwego generała-lejtnanta Debaszwili i tego samego dnia generał-lejtnant Szamanow ma wypadek samochodowy w Tule. Tych trzech generałów nie można jednak wiązać ze Smoleńskiem. Łączyło ich co innego – ostro i otwarcie występowali przeciwko Putinowi i ówczesnemu ministrowi obrony Serdiukowowi), podobnie jak generał-pułkownik Aczałow, który zmarł 23 czerwca 2011 r. 26 sierpnia 2011 r. generał-major Moriew – szef FSB w Obwodzie Twerskim (sąsiadujący ze Smoleńskim) został znaleziony martwy w swoim gabinecie z kulą w głowie. Kolejno od kuli ginie generał-lejtnant Szebarszin (były szef Putina w KGB), a były minister obrony generał Graczow umiera w 2012 r. na nieznaną chorobę lub zostaje otruty. Następnie – aż do inwazji na Krym – mamy dwa lata względnego spokoju – powiesił się tylko we własnej łazience szef Akademii Sztabu Generalnego, generał Bondariew (19.04.2013). W 2014 r. – w trakcie i po zakończeniu rosyjskiej inwazji na Krym – w ciągu roku samobójstwo (?) popełniło od razu 6 generałów, w tym najpierw – w ciągu miesiąca – dwóch admirałów. 5 z nich się zastrzeliło, a jeden wyskoczył przez okno. W nocy 3 stycznia 2014 r. w swoim mieszkaniu w Petersburgu zastrzelił się wiceadmirał Ustimienko, były zastępca dowódcy rosyjskiej Floty Północnej. 7 lutego 2014 r. strzelił sobie w głowę kontradmirał Apanasienko. Zmarł kilka dni później. 18 marca 2014 r. zastrzelił się emerytowany generał-major Saplin. 8 czerwca 2014 r. w Moskwie zastrzelił się generał-major Gudkow. 16 czerwca 2014 r. wyskoczył przez okno z 6 piętra w czasie przesłuchiwania go przez Komitet Śledczy generał-major policji Kolesnikow, wiceszef Głównego Zarządu Bezpieczeństwa Ekonomicznego i Zwalczania Korupcji MSW. Szczegółowych okoliczności samobójstwa nie ujawniono. 21 lipca 2014 r. strzelił sobie w głowę we własnym gabinecie generał-major Miszanin dowodzący armią w Obwodzie Niżegorodzkim. W 2015 r. w okresie walk w Donbasie i wojny w Syrii – zmarło kolejnych 3 generałów (jeden się zastrzelił, jeden się powiesił, a jeden „miał zawał”). 3 stycznia 2015 r. – również we własnym gabinecie – strzelił sobie w głowę generał-major Buczniew, szef MSW Republiki Mari El nad Wołgą. 6 stycznia 2015 r. powiesił się generał-lejtnant Sił Powietrznych Rosji Kudriawcew. 27 grudnia 2015 r. zmarł nagle na serce generał-major Szuszukin, Wiceszef Sztabu Wojsk Powietrzno-Desantowych, który w 2014 r. dowodził rosyjską inwazją na Krym. 3 stycznia 2016 r. zmarł – jak oficjalnie ogłoszono – „pod Moskwą, na serce z przepracowania” – generał-pułkownik Siergun, szef Głównego Zarządu Wywiadu Wojskowego – GRU, wiceszef Sztabu Generalnego FR. Tymczasem amerykańska prywatna agencja wywiadowcza Stratfor twierdzi, że Siergun zmarł w niejasnych okolicznościach 1 stycznia br. w Libanie. Ta lista z całą pewnością nie jest pełna i będzie uzupełniana – pisze portal Kavkazcenter. Ilu w taki sam sposób zginęło oficerów niższego szczebla? Tego już chyba nikt nie ustali. Nieodparty wniosek z tego wszystkiego jest tylko jeden – po każdej dużej operacji militarnej lub służb specjalnych Rosji generałowie giną dosłownie całymi falami, niemal automatycznie. Obecnie kończy się Donbas i trwa Syria. Kto będzie następny? Jeśli na 42 rosyjskich generałów tylko 3 umiera śmiercią naturalną, to jedynym wyjściem, żeby ocalić własną skórę – szczególnie jeśli „wiesz za dużo” – może okazać się ucieczka z kraju. http://kresy24.pl/77077/dziesiatki-generalow-zamordowanych-w-rosji-laczy-ich-smolensk-czeczenia-gruzja-i-krym/ Mi się wydaję że takich generałów to można kupić w każdym sklepie z generałami.
  6. http://www.bankier.pl/inwestowanie/profile/quote.html?symbol=ROPA http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,19462567,wstrzas-na-rosyjskim-rynku-finansowym-ropa-urals-ponizej-30.html?biznes=local&disableRedirects=true#BoxBizLink Blisko,bliżej coraz bliżej i na kolana pułkowniku Putin.
  7. Kolejny potężny cios w Putina. USA zezwolą na eksport amerykańskiej ropy. Stany Zjednoczone zniosły zakaz eksportu ropy naftowej. Oznacza to, że niedługo tani amerykański surowiec jeszcze bardziej obniży ceny ropy na całym świecie. Dla Rosji, która już teraz ponosi dotkliwe straty z powodu niskich cen, byłby to gwóźdź do trumny. Obie izby amerykańskiego parlamentu uchwaliły w piątek zniesienie obowiązującego od 40 lat zakazu eksportu amerykańskiej ropy – podaje portal kresy24.pl za agencją Reuters. Biały Dom zapowiada, że zatwierdzi tę uchwałę, której główną przyczyną jest gwałtowny wzrost wydobycia ropy naftowej w USA i kończące się miejsce w zbiornikach magazynujących. Jeżeli Barack Obama zatwierdzi decyzję parlamentarzystów, Stany Zjednoczone zaczną sprzedawać swój surowiec na całym świecie, a to przyczyni się do znacznego obniżenia jego cen. A te i tak są już bardzo niskie, bo podaż ropy jest bardzo duża, spowolnienie gospodarcze w Chinach wpłynęło zaś na spadek popytu. To jednak niejedyny cios w Kreml. Prawdopodobnie od 2016 r. Europa będzie też mogła kupować amerykański skroplony gaz dowożony tankowcami. Byłaby to niezwykle silna konkurencja wobec rosyjskiego Gazpromu. http://niezalezna.pl/74098-kolejny-potezny-cios-w-putina-usa-zezwola-na-eksport-amerykanskiej-ropy Myślę że ten butny uśmieszek tow.Płk Putina coraz bardziej przypomina pusty śmiech przegranego człowieka. pozdrawiam kumatych DXXI
  8. Rubel spadnie na samo dno. Będzie bolało! Analitycy przewidują, że 2016 rok będzie jeszcze trudniejszy dla rosyjskiej gospodarki niż mijający 2015. Rubel może odnotować rekordowe straty. Za kilka miesięcy za jednego dolara trzeba będzie zapłacić w Rosji 100 rubli (teraz, przy bardzo niskim kursie, jest to 69 rubli za dolara). Eksperci przypominają, że rosyjskie firmy są zadłużone w zagranicznych bankach na co najmniej 600 miliardów dolarów i w 2016 roku przypada termin spłaty kredytów. Obecne rezerwy walutowe Rosji to 360 miliardów dolarów, czyli zaledwie połowa tego, co rosyjskie firmy są winne zachodnim wierzycielom. W opinii analityków finansowych, inflacja w Rosji, która sięga obecnie 12 proc., nadal będzie dwucyfrowa. Nie ma też szans na wzrost wynagrodzeń i podwyższenie emerytur. http://kresy24.pl/75918/rubel-spadnie-na-samo-dno-bedzie-bolalo/ Cytując klasyka:Jaka piękna tragedia" :-)
  9. Rosyjscy agenci w Kijowie szykowali zamachy? Zgromadzili pokaźny arsenał. Strzelanina i szturm SBU. Są ofiary. Na Ukrainie trwa zmasowana obława na grupy dywersyjne i wspierających je agentów rosyjskich służb. W ramach jednej z akcji w Donbasie aresztowano aż 85 członków organizacji terrorystycznych. Do zatrzymań doszło także w Kijowie. Tam po strzelaninie i szturmie na jedno z mieszkań aresztowano trzech rosyjskich agentów oraz współpracujących z nimi dywersantów, którzy planowali zamachy z użyciem materiałów wybuchowych. Jak wynika z ustaleń portalu kresy24.pl Służba Bezpieczeństwa Ukrainy po strzelaninie w Kijowie aresztowała co najmniej trzech rosyjskich agentów oraz wspierających ich dywersantów z Ukrainy. Przy próbie zatrzymania Rosjanie otworzyli ogień z broni maszynowej do antyterrorystów z brygady „Alfa”. Jeden z żołnierzy specjalnej grupy antyterrorystycznej zginął, gdy wyprowadzał spod ostrzału znajdujące się w budynku 7-letnie dziecko. W wyniku szturmu SBU i żołnierzy brygady „Alfa” cała grupa napastników została obezwładniona. Jeden z dywersantów zginął na miejscu. Wśród aresztowanych jest trzech obywateli Federacji Rosyjskiej, jak wynika z informacji ukraińskich mediów, są to oficerowie rosyjskich służb specjalnych. Z oficjalnego komunikatu ukraińskich władz wynika, że Rosjanom przydzielono adwokata, a o zatrzymaniu powiadomiono rosyjski konsulat w Kijowie. Funkcjonariusze SBU zabezpieczyli w mieszkaniu potężny arsenał. Znaleziono tam broń maszynową, 2 tys. sztuk naboi, ponad 40 granatów, 3 kg trotylu oraz 8 ładunków wybuchowych, które zgodnie z informacjami ukraińskich mediów zostały przygotowane do użycia w zamachach, planowanych przez zatrzymanych. Po aresztowaniach ukraińskie służby weszły do innych mieszkań w Kijowie, z których korzystali zatrzymani Rosjanie. Tam również znaleziono materiały wybuchowe. To nie jedyna w ostatnim czasie akcja wymierzona w grupy dywersyjne i terrorystyczne. W Donbasie specjalna grupa licząca 600 funkcjonariuszy SBU, Gwardii Narodowej, wojska i policji w przeprowadzonej na masową skalę obławie na dywersantów i szpiegów aresztowała 85 osób podejrzanych o działalność terrorystyczną. http://niezalezna.pl/73807-rosyjscy-agenci-w-kijowie-szykowali-zamachy-zgromadzili-pokazny-arsenal-strzelanina-i-szturm-s Turyści coraz dalej się zapuszczają od granic mateczki RoSSji".
  10. Balans przyjacielu a gdzie mi tam do wieszcza".J anie Mickiewicz. A z tego co pamiętam to eksperci międzynarodowi oceniali wypłukanie "się RoSSji z dolarów na około 2-3 lat. Jak widać wielce się nie pomylili. A słyszał kolega Balans że Rosyjscy Trakerzy jada na Moskwę? http://niezalezna.pl/73760-gang-putina-doi-kierowcow-bunt-przeciwko-platonowi http://kresy24.pl/75757/kierowcy-groza-ze-spala-swoje-tir-y-pod-murami-kremla-putin-wysyla-wojsko/
  11. Rosja Putina na krawędzi gospodarczej przepaści. Centralny Bank Rosji już teraz mówi o przewartościowanym rublu. Pamiętacie państwo gadkę komunistycznego polityka, który twierdząc, że stoimy na krawędzi przepaści, popychał kraj do zrobienia wielkiego kroku naprzód? Taki wymiar dla Rosji niesie obecna polityka Putina, który w zeszłym tygodniu w corocznym orędziu do narodu na nowo wskazał, znany skądinąd, stary kierunek działań. O konflikcie z Ukrainą nawet nie wspomniał. A powinien, bo Ukraina wstrzymała zakupy rosyjskiego gazu, zapowiedziała blokadę handlową okupowanych regionów i nie spieszy się z naprawą linii przesyłu energii elektrycznej na Krym. Putin konflikt z Turcją skwitował stwierdzeniem, że ta nie okupi swych win eksportując do Rosji pomidory. Tymczasem Turcja w pośpiechu szuka innych niż rosyjskie dróg zaopatrzenia w gaz i ropę naftową. Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan w sobotnim przemówieniu zapowiedział wprost uniezależnienie od rosyjskich nośników energii. Czyny tym razem poszły przed słowami… W zeszłym tygodniu Erdogan odwiedził Katar, gdzie podpisał umowę na dostawy skroplonego gazu. W tym samym czasie premier Turcji, Ahmet Davutoglu w trakcie swej wizyty w Azerbejdżanie przyśpieszył budowę gazociągu „TANAP”, którym już w 2018 roku popłynie błękitne paliwo nie tylko do Turcji, ale też do Europy. Przywódca i ideolog Rosji w jednej osobie nie ma też dobrych recept na kłopoty wewnętrzne kraju. Co znamienne, walkę z korupcją zawierzył prokuratorowi generalnemu, osobie, która wraz z rodziną dorobiła się na „państwowym” wielomilionowego (w dolarach) majątku… Pod tym względem w Rosji jest gorzej niż „za komuny”! Jednak to nie w Istambule i Kijowie zapadły w zeszłym tygodniu najbardziej brzemienne dla przyszłości Rosji decyzje. Pierwsza z nich miała miejsce w piątek w Wiedniu, gdzie przedstawiciele OPEC postanowili zwiększyć limity wydobycia ropy naftowej. Z tego też powodu już w nadchodzącym tygodniu cena ropy Ural spadnie najprawdopodobniej grubo poniżej 40 dolarów za baryłkę, gdy w pierwszym kwartale przyszłego roku może niczym kamień zlecieć do poziomu 20 dolarów. Dlaczego? Przykładowo, USA poza rezerwami strategicznymi wysokości 700 milionów baryłek, utrzymuje też na rekordowym poziomie zapasy „komercyjne”, które sięgają właśnie 500 milionów baryłek. Jakby ropy było mało, w zeszłym tygodniu naliczono 51 tankowców na redzie w Zatoce Orleańskiej czekających na rozładunek. Podobnie sytuacja wygląda w Chinach. Świat tonie dziś w nadmiarze ropy… Drugie z wydarzeń brzemiennych dla Rosji miało miejsce we Frankfurcie, gdzie szef Europejskiego Banku Centralnego, Włoch Mario Draghi ogłosił szczegóły stymulacji monetarnej strefy euro. Nie zmieniono wysokości miesięcznych kwot przeznaczonych na wykup obligacji państwowych. Pozostały na poziomie 60 miliardów euro. Decyzja ECB ‒ nie zwiększania dynamiki dodruku pieniądza ‒ umożliwia amerykańskiemu FED podniesienie stóp procentowych w USA już w grudniu bez ryzyka gwałtownych zmian na parze dolar ‒ euro. Jednocześnie zwiększy się koszt długów denominowanych w dolarach, co szczególnie uderzy w rosyjskie spółki wydobywcze i lokalny sektor bankowy, zadłużone po uszy w amerykańskiej walucie i dodatkowo obarczone międzynarodowymi sankcjami. W tej sytuacji, wbrew temu co sugerował Putin w swym orędziu, „przejściowe kłopoty” gospodarcze Rosji jeszcze się spotęgują w nadchodzącym roku. Należy spodziewać się dewaluacji rubla do poziomu nawet 100 za dolara, przy recesji gospodarczej, która może pomniejszyć PKB Rosji wyrażone w rublach nawet o ponad 5 proc (minus). Jeśli te prognozy spełnią się PKB Rosji (150 milionów mieszkańców) wyrażone w dolarach może okazać się w 2016 roku niewiele większe od PKB Polski (36,4 milionów mieszkańców) … Oczywiście najbardziej ucierpi przeciętny Iwan Iwanow, który jeszcze bardziej zubożeje ponosząc koszty polityki Putina. Niejako uprzedzając reakcje rosyjskich trolli, zwracamy uwagę, że głosy rozsądku płyną również z samej Rosji. Centralny Bank Rosji już teraz mówi o przewartościowanym rublu (68 rubli za dolara w ostatni piątek), a ministerstwo ekonomii przestrzega o pogłębieniu recesji w 2016 roku, gdyby cena za baryłkę miała spaść do poziomu 30 dolarów. Jak zapobiec zapaści gospodarczej? Przede wszystkim zaniechać agresywnej polityki Putina i pójść w kierunku pokojowej współpracy z sąsiadami. Inaczej z Rosją coraz mniej krajów, branż i firm będzie chcieć robić biznes, a Iwan Iwanow zamiast umierać za Putina i „Rodinu” zwyczajnie zbuntuje się, czego pewne symptomy już teraz może dostrzec uważny obserwator. PS Niniejszy tekst powstał w niedzielę wieczorem, a wczoraj, w poniedziałek, ceny ropy znów spadły – o 6 procent… Autorzy: Ryszard Czarnecki Jerzy Bielewicz P.S.Jak myślicie ile jeszcze wytrzymają?W takim tempie to rok,dwa i na emerytury zabraknie. http://wpolityce.pl/swiat/274397-rosja-putina-na-krawedzi-gospodarczej-przepasci-centralny-bank-rosji-juz-teraz-mowi-o-przewartosciowanym-rublu?strona=1
  12. Na Słowacji zderzyły się dwa samoloty. 7 osób nie żyje. Co najmniej siedem osób zginęło w czwartek w rezultacie zderzenia się w powietrzu dwóch samolotów sportowych koło miejscowości Czerveny Kameń w powiecie Ilava na północnym zachodzie Słowacji - poinformowały służby ratownicze. Miejsce katastrofy znajduje się na trudno dostępnym lesistym terenie pasma górskiego Białe Karpaty, w pobliżu granicy Republiki Czeskiej. Według słowackiego ministerstwa spraw wewnętrznych w obu samolotach mogło być łącznie do 20 spadochroniarzy, biorących udział w treningu przed pokazami lotniczymi. http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,18598572,na-slowacji-zderzyly-sie-dwa-samoloty-7-osob-nie-zyje.html?lokale=local#BoxNewsLink
  13. Artyści z Rosji boją się występować na Krymie Według piosenkarza i deputowanego Dumy Państwowej Josifa Kobzona, rosyjscy artyści boją się występować na Krymie z powodu zachodnich sankcji. On sam ma zakaz wjazdu do krajów Unii Europejskiej. Josifa Kobzona na czarną listę" wpisano za udział w koncertach organizowanych w Donbasie, oraz podważanie integralności terytorialnej Ukrainy. Niedawno artysta, który chwalił się, że szengeńska wiza nie jest mu potrzebna, bo woli wypoczywać na Krymie lub w Soczi, zwrócił się do Władimira Putina z prośbą o pomoc. Chce bowiem wyjechać do jednego z krajów unijnych na leczenie i nie może. Teraz ostro krytykuje swoich kolegów, którzy nie chcą tak jak on występować dla separatystów. Twierdzi, że rosyjscy artyści boją się, ponieważ nakupowali nieruchomości za granicą i nie chcą stracić zachodnich wiz. Przypomniał też, że w trakcie II wojny światowej, czy wojny w Afganistanie funkcjonowały zespoły frontowe, które występowały dla żołnierzy, a teraz, jego zdaniem, artyści bardziej troszczą się o własne interesy, niż o interesy kraju. http://fakty.interia.pl/raporty/raport-zamieszki-na-ukrainie/aktualnosci/news-artysci-z-rosji-boja-sie-wystepowac-na-krymie,nId,1857792
  14. http://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/wojna-w-donbasie-sprawa-zolnierzy-gru,562400.html Żołnierze rosyjskiego GRU w ukraińskiej niewoli. Rosja oficjalnie się od nich odcina" Ministerstwo Obrony Federacji Rosyjskiej oficjalnie odcięło się od dwóch żołnierzy rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU, zatrzymanych na Ukrainie. Resort poinformował, że wyjechali walczyć do Donbasu po zwolnieniu z wojska. Oni sami utrzymują, że byli w służbie czynnej, a z wojska zostali wyrzuceni dopiero wtedy, gdy w trakcie walk w obwodzie ługańskim trafili do niewoli. Sprawa dotyczy dwóch żołnierzy rosyjskiego GRU, kapitana Jewgienija Jerofiejewa i sierżanta Aleksandra Aleksandrowa. Walczyli po stronie rebeliantów w Donbasie. Do niewoli trafili 16 maja, po walkach z żołnierzami ukraińskimi w obwodzie ługańskim. W trakcie przesłuchania przez funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa Ukrainy obaj przyznali, że są żołnierzami 3. brygady wojsk specjalnych GRU z miasta Togliatti nad Wołgą. Odbywali służbę wojskową" Po zatrzymaniu żołnierzy GRU rosyjskie ministerstwo obrony informowało, że obywatele rosyjscy nie należą do sił zbrojnych Rosji". Jednocześnie zażądało ich uwolnienia. Później żołnierze GRU dowiedzieli się, że zostali wyrzuceni z wojska. - Rosyjscy prawnicy oferują złożenie pozwu cywilnego przeciwko Ministerstwu Obrony Rosji w sprawie nielegalnego zwolnienia z wojska, jeśli fakt ten rzeczywiście miał miejsce. Chcą działać w twoim imieniu - mówił przebywającemu w kijowskim szpitalu Aleksandrowi Aleksandrowowi dziennikarz rosyjskiej opozycyjnej Nowoj Gaziety". Sprawę postanowił zbadać Siergiej Kriwienko, członek Rady ds. Praw Człowieka i Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego przy prezydencie Rosji. W czerwcu zwrócił się do Ministerstwa Obrony, prosząc o odpowiedź, czy zatrzymani na Ukrainie wojskowi GRU walczyli w Donbasie jako żołnierze służby czynnej. Rzeczywiście służyli na kontrakcie w siłach zbrojnych Federacji Rosyjskiej. Jednak wydarzenia związane z ich wyjazdem z Rosji i pobytem na terytorium państwa ukraińskiego miały miejsce po ich uwolnieniu z wojska" - odpowiedział oficjalnie resort. Udokumentowany dowód statusu" Ministerstwo Obrony oficjalnie odcięło się od wojskowych. Jest to pierwszy udokumentowany dowód statusu zatrzymanych żołnierzy GRU, wydany przez resort. Według ich prawników urzędnicy ministerstwa dotąd nie odpowiedzieli ani na jedno żądanie strony ukraińskiej" - napisał rosyjski portal gazeta.ru. Cytował rozmówcę, który mówił: To, że rosyjski resort obrony nie ujawnia żadnych danych i nie przekazuje stronie ukraińskiej wymaganych dokumentów jest powszechną praktyką". Obrońca praw człowieka Siergiej Kriwienko w czerwcu odwiedził Aleksandrowa i Jerofiejewa w szpitalu w Kijowie. Relacjonował, że przebywają w oddzielnych salach i mają zapewnioną dobrą opiekę zdrowotną". - Nie są poddawani torturom, a lekarzom udało się zapobiec amputacji nogi rannego sierżanta Aleksandrowa. Jedyny problem, jaki mieli żołnierze, to kontakt z bliskimi. Nie mieli z nimi kontaktów od dawna - cytowała wypowiedź Kriwienki gazeta.ru. Prokuratura generalna w Kijowie oskarżyła Aleksandrowa i Jerofiejewa o działalność terrorystyczną w Donbasie. Pod koniec maja kijowski sąd aresztował obu do 19 lipca. Później wydłużył areszt do 12 września.
×
×
  • Create New...

Important Information