Jump to content

Widdowmaker

Forum members
  • Content Count

    260
  • Joined

  • Last visited

    Never

Community Reputation

0 Neutral
  1. Gwiazda nie musiałabyć w dobrym miejscu. W sumie takie wystawy robiono dla prasy propagandowej i ludności cywilnej...
  2. Hehe, źródło jest przez znawców niedoceniane :)Było takie czasopismo Druga Wojna Światowa" nr 7/2004. Lepsze niż Gazety Wojenne, a parę ciekawych zdjęć tam mieli :) M.in. to :)
  3. Źle się chyba wysłowiłem. Czołg jedynie wystawiony JAKO zdobyty na sowietach :) Węgrzy walneli mu gwiazdę na pancerzu i zapełnili miejsce na wystawie.
  4. Na kadłubie, po prawej stronie zdjęcia masz słabo widoczną gwiazdę czerwoną. Informacja pochodzi z podpisu pod zdjęciem. Poza tym przed zeskanowaniem można bylo odczytać napis :)) Ten numer to nie rejestracja francuska?
  5. To ja teraz rozwieje wiele domysłów o malowaniu :) Polski czołg R-35 wystawiony jako zdobyty na Armii Czerwonej na Węgrzech. Na pancerzu słabo widoczna czerwona gwiazda, ale reszta jest ta sama...
  6. To ja dodam na dowód pośredni tej teorii, że w transporcie towarzyszyły im 2 samochodowe warsztaty Renault i Latil oraz 5 samochodów terenowych 4 x 4 Laffly. Większosć z nich wyjechała na wojnę w 1939 z rejestracjami francuskimi. Niektóre juz z polskimi. Znaczy to, że przerabianie było w toku. Dotyczy to zapewne również malowania czołgów. Pewnie część pozostawała w barwach francuskich fabryk.
  7. No, to coś się wyjaśniło. Szczególnie nie pasowało mi to wspólne przekroczenie z 10 BK, bo w materiałach 10Bk nie znalazłem tego faktu nigdzie. No to 4 czołgi dodatkowo. :)
  8. Źle napisałem. 6 sztuk pomagało pod Stanisławowem, ale nie ustaliłem skąd i zastanawiałem się czy to zapas 21 bat. Chyba Szubański pisał o nich.
  9. Według Tarczyńskiego w 12 Bat Panc. z 1995 roku napisano,że pluton czołgów zapasowych (6 sztuk) oddelegowano do wsparcia oddziałów ON broniących Stanisławowa. Cofając się połączyły się z 10 BK i wycofały w jej ramach na Węgry. Zakładam, że 6, bo strat nie znalazłem...
  10. Kupić nie, bo oba były z 1935 roku, jak nazwy wskazują. W swoim artykule opisałem historię istnienia. Nie było ich w ZSRR. Mogli je zdobyć na Rumunii, ale tu się nie spotkałem - Łącznie sprzedano 245 sztuk, z czego 50 sztuk Polsce, 100 sztuk Turcji, 41 sztuk Rumunii, 54 sztuki Jugosławii. Niemcy zdobyli 843 sztuki we Francji, ale 124 sztuk oddano do Włoch, gdzie zainstalowano w nich radiostację i wysłano na Sycylię, a około 40 Bułgarii. Czyli mamy możliwe źródła: - Rumunia 41 swoich i 34 nasze - Węgry - kilka sztuk (6?) naszych - Bułgaria - ok.40 sztuk Było tych źródeł :) Ktoś musi się przyglądnąć temu z Kubinki. Problem w tym, że nie ma on śladów polskich, bo skąd, jak nawet kamo nie było jednolite. Tego bez dokumentów sie nie wyjaśni...
  11. Faktem jest, ze realcje żołnierzy z 21 batalionu są w wielu miejscach różne. Ze strat na trenie operacji radzieckiej doliczyłem się tak ): - 1 rozbity przez olszewików" w okolicach m. Busk z działa 75 mm. Wlot z przodu polazdu, - 1 spalony przez załogę w Busku - czołg rozerwany eksplozją amunicji (raczej się nie nadawał) - 1 spalony przez załogę w Busku, trochę dalej - 1 spalony przez załogę po wyrwaniu się z otoczenia pod Dołhobyczowem 23 września - 1 spalony 23/24 września w nieokreślonym miejscu Wśród 4 ostatnich mogł być też 2 H-35, bo wiem, ze w GO Dubno utracono 4 R-35. 1 H-35 utracono prawdopodobnie w starciu z 4 DLek w okolicach Żółkwi. Ewakuacja: - 6 z 10 BK na Węgry ??? (te ze Stanisławowa pomagajace ON) - 34 z 21 bat. Czyli 40 maszyn. W 21 bat. było 45 maszyn, więc 5 przepadło po drodze (okoliczności nie znam). W GO Dubno były 4 R-35 i 3 H-35. R-35 spalono wszystkie. Znaczy to, że Rosjanie na pewno chwicili kilka zniszczonych (załóżmy, że 1 znajdował się w stanie w którym można było wymontować sporo części) i mieli szansę chwycić jeszcze 2 całe... Poprawi mnie ktoś?
  12. Cóż. Żaden człowiek, który nie wpadł na Odkrywcę nie zdaje sobie sprawy jak dynamiczną nauką jest historia :) O tym, ze jest nasz, napisałem prawdopodobnie". Może bardziej fortunnym byłoby zmienić na możliwe". W tekstach rumuńskich nie znalazłem, żeby Rosjanie zdobyli ich czołgi, ale czytałem jedynie tłumaczony tekst z jakiejś strony www, więc to otwarty temat. Poza tym to: - Rosjanie zdobywają jeden wysadzony/spalony - było kilka takich - Zdobywaja jeden cały, choć z dużą ilością braków (gdzieś mam który, ale poszukam później) - Do tego jeden zdobywaja Ukraińcy (chyba wyciągnęli załogę i pewnie rozwalili, nie wiem dokładnie). Ten też pewnie wpadł w łapy Ruskich. Czy możliwym jest, aby zdobyli 3 sztuki? Jeden zmontowany do badań z dwóch pierwszych a jeden na próby odpornościowe???
  13. Rosjanie zdobyli 2 sztuki. Jeden testowali, a z drugiego części jak to było wspomniane. Znalazłem jeszcze notkę, że jeden R-35 przebijał się w ogonie nad granicę, ale padł zdobyty przez uzbrojonych Ukraińców.
  14. No to coś ciekawego. Mój cytat jest z 12 batalion pancerny" Jana Tarczyńskiego :))) Autor ten sam. Strona 32, w ramachspisu sprzętu doprowadzonego do Bergszas 23 września. No to mamy zagadkę :)
  15. Dodam jeszcze, że mało kto zauważa, że na tym zdjęciu R-35, które wstawił AJonca w sierpniu 2004 - to z Rumunii, obok czołgu stoi kobieta z Wojskowego Przysposobienia Kobiet :)))
×
×
  • Create New...

Important Information