Teoretycznie... A w praktyce, proszę pamiętać, że Polska 1919/20 była od Zachodu transportowo trudno dostępna. Kłopoty z tranzytowe Włochami, Austrią,Czechami,Niemcami,Gdańskiem, dobrze znane i opisane. Zastanawiano się więc i wożono przede wszystkim to, co niezbędne. Broń, amunicję, samochody, samoloty, konie i muły, mundury, obuwie, bieliznę, żywność, owies. Galanteria w typie sztućców i porządnych menażek US była na bardzo dalekim planie. W Polsce wówczas łyżkę zawsze można było zdobyć, gorzej z tym, co na nia nabrać.