Jump to content

tadzik

Forum members
  • Posts

    22
  • Joined

  • Last visited

    Never

Everything posted by tadzik

  1. Parę lat temu jak sprzątałem strych nad szopą to znalazłem takie cudo znalazłem, między belką a ścianą zaklinowane było.
  2. Byłem tam dzisiaj, i szerszeni jakby nie było, chodź trauma pozostała, dołek częściowo zasypany i o zgrozo ktoś zabezpieczył studnie(o której nie wiedziałem) sznurkiem i kijami, a ja obok uciekałem przed szerszeniami. Nie kopałem bo ostatnio lewe kolano rozwaliłem i boli. Bjar_1 z tą zimą to się udałeś, rano wstaję a tu biało. Pozdrawiam
  3. Witam Mieszkam w byłych Prusach wsch. w poniemieckiej piekarni gdzie dziadek znalazł skrzynie z porcelaną podczas odgruzowywania piwnicy (budynek częściowo spalony) zakopaną w węglu. Sąsiad podczas kopania dołu na kopiec do ziemniaków trafił 2 skrzynie porcelany. Koledze pękła belka stropowa w domu, podczas wymiany okazało się że jest wyżłobiona, a ze środka wypadł karabin i amunicja. Teście znajomego w trakcie kapitalnego remontu natrafili na kilka skrytek. W belce stropowej karabin, za futryną szable, kordziki i coś tam jeszcze. Kuzyn podczas adaptacji strychu na mieszkanie pod podłogą znalazł 5 pasów WH i inne klamoty(nie wiem co bo sprzedał nim się dowiedziałem)...itd A z miesiąc temu byłem na takiej swojej miejscówce tzn. nieistniejąca miejscowość spalona przez Rosjan. I jest tam pozostałość po dworku, albo jakiś bogatszy gospodarz, a w ogrodzie dwie jabłonki takie po ponad 100 lat. Własnie to one były celem mojej wizyty. No więc zachodzę po te jabłka patrze, a tam jama wykopana(dwa miesiące wcześniej jej nie było) a w dole odcisk po metalowej skrzyni. Więc myślę sobie jest jeszcze jedna jabłonka, symetryczna, czemu tam nie szukali, a ja mam szpadel, wykrywkę, czas. Dochodzę do tej drugiej jabłonki, a tam szwadron szerszeni szarżą bez ostrzeżenia na Mnie.
×
×
  • Create New...

Important Information