Jump to content

kolczyk96

Forum members
  • Content Count

    250
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0 Neutral

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Witam Cię Kee! Muszę się trochę rozpisać żeby przybliżyć Ci metody kucia tego typu narzędzi w starej kuźni. Dlaczego napisałem / niedokończony toporek/?Ponieważ ze zdjęcia i z tego co piszesz teraz , to waga ok. 1,5 kg. to taka niewielka siekierka. Dlaczego niedokończony? Ponieważ kiedyś nie było spawarek elektrycznych , elektrod otulonych , MIG , TIG etc. etc. Łączenie metali następowało poprzez odpowiednie , bardzo silne ogrzanie metalu i odpowiednie go kucie. Kolor rozgrzanego metalu informował kowala o tym ,czy ten proces można już rozpocząć. Z tego co widzę na fotkach to uważam , że
  2. Niedokończona kowalska robota. Mały toporek który nie został zakuty / zespawany metoda kucia/ i nie zostało wykonane ostrze. Pozdrawiam! Marek.
  3. Ty jesteś pewny , że to jest puste ? Bo na fotce tylko tył widać. Ja nie jestem fachowcem od urwigłówek ale osobiście bym do tego nie podchodził. Mój ojciec , żołnierz AK do 1953r. /zapuszkowany do 1957r./ zawsze mówił, że kupa chłopaków zginęła próbując rozebrać niewybuchy katiuszy. Twierdził , że były nierozbieralne. Ja się na tym nie znam tylko powtarzam. Pozdrawiam! Marek.
  4. Witaj Julekcezar! Ja mogę Ci tylko podpowiedzieć metody stosowane na statkach . Wszystko zależy od materiału z którego zapieczony gwint jest wykonany i od jego średnicy. Spróbuj ustalić z jakiego materiału jest to wykonane . Żeliwo ,staliwo powinno puścić po kilkukrotnym podgrzaniu / kolor ciemna wiśnia , poczekaj aż zniknie i powolne chłodzenie wodą . Za szybko schłodzisz może popękać./ Tak kombinując to sowieci pewnie robili te cuda z tego co akurat mieli i w czym dało się wytoczyć gwinty. Stawiam na marnej jakości stal niskowęglową. Ja bym spróbował raczej to podgrzać i pozostawić do
  5. Kol. bert.F Co w/g Ciebie mają wspólnego narzędzia służące w pracy rzeźnikowi z narzędziami używanymi przy pracach związanych z zagospodarowaniem i przetworzeniem tusz pozyskanej zwierzyny??? Wydaje mi się , że na co dzień nie spożywasz udźca lub combra z sarny czy pieczonego , podwędzanego boczku z dzika. Ale życzę Ci tych smaków. Nie myl proszę poezji z rapem czy miłości z prostytucją. Pozdrawiam! Marek.
  6. Witam wszystkich. Panowie! Jedynie toyotomi którego bardzo cenię za zakres wiedzy o białej broni i w tym miejscu serdecznie pozdrawiam , skierował identyfikacje w kierunku łowiectwa. Jest to kiedyś dość powszechnie używane narzędzie do robienia otworu w mięsie na sznurek , przeważnie z kością ,w takiej szynce prawdziwej , z kością. Lub w płacie bocznym, czyli w boczku, ale wraz żeberkami etc. Nie miało to ostrych krawędzi, nie przecinało ścięgien co mogło by spowodować upadek mięsa podczas procesu wędzenia i późniejszego procesu dojrzewania w spiżarni. Kolegom którzy maja własne węd
  7. Może się upieram ale dla mnie to jest lufa od broni ryglowanej zamkiem typu Mauser , Dociekliwych kolegów odsyłam do publikacji P. Anatola Szyrkowieca . "Wszystko o broni myśliwskiej ,, Dobra książka dla dociekliwych. A na tym forum tacy są bardzo mile widziani. Pozdrawiam! Marek.
  8. No z kniejówką to bym się wstrzymał. Kniejówka to broń myśliwska tak zwana kombinowana tzn . połączenie różnych funkcji. Najczęściej występuje jako lufa gładka i pod nią lub lepiej i wygodniej nad nią lufa gwintowana. Ta lufa na zdjęciu to może być broń gładko lufowa ryglowana zamkiem typu Mauser. Zwróćcie proszę uwagę na gwint mocujący lufę w wyjściu komory nabojowej. Coś takiego nie występuje w typowej broni gładko lufowej. Piękna jedno lufowa i jedno strzałowa broń myśliwska , ryglowana zamkiem suwliwo obrotowym była produkowana w Gdańsku w okresie miedzy wojennym. Karabin mauser i lufa
  9. Wszystko jasne ale co to za dworzec? Miasteczko? dzielnica ? Pozdrawiam! Marek.
  10. Stawiam , że jest to pojemnik używany na kolei do przenoszenia karbidu . Stare semafory były wyposażone w lampy karbidowe. Pozdrawiam! Marek.
  11. A ile taniej benzyny z nich było! W/g tzw.karty drogowej robiły po 300 km w ciągu ośmiu godzin pracy i nawet zdążyli załadować te małe wywrotki! Pozdrawiam! Marek.
  12. Nie spotkałem jeszcze kubka do żywicowania drzew zrobionego z mosiądzu. A pamiętam jak kiedyś całe hektary lasu były żywicowane. Mam ich kilka na działce, wszystkie zrobione z blachy ocynkowanej , lub starsze , większe z cynkowej. Poza tym ten kołnierz nie pozwalał by na włożenie go w podcięcie wykonane na drzewie. No i ten otwór w dnie. To nie jest kubek do żywicy. Pozdrawiam! Marek.
  13. Witam! Spróbuj skontaktować się w necie z ,, Bractwo ORP Warszawa " na pewno Ci pomogą. Pozdrawiam! Marek.
  14. A dlaczego nie np. M Z ? Wujek G ma tego tyle , że dałem sobie spokój. Próbuj . Zamki , drzwi , okucia meblowe , etc. Pozdrawiam! Marek..
×
×
  • Create New...

Important Information