Jump to content

Domen123

Forum members
  • Content Count

    333
  • Joined

  • Last visited

    Never

Community Reputation

0 Neutral

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Sama tylko 6. kompania Pz.Lehr.Rgt. straciła od 11 do 18 zabitych." A raczej od 12 do 18 - 12 ma potwierdzone miejsce śmierci jako Łowcza (część 18 a część 19 września). Pozostałych 6 nie, w tym jeden zmarły z ran a 5 poległych.
  2. 18 września gen. Schweppenburg (d-ca 3. DPanc.) wysłał w stronę Chełma grupę Ehlermann (II./3 pułku strzelców, 6. kompania 6. pułku czołgów, 6. kompania Pz.Lehr.Rgt., 1. kompania 39. baonu pionierów, 1. bateria 75. pułku artylerii, 1. kompania 39. dyonu ppanc.), jednakże na drodze Włodawa - Sawin napotkała ona bardzo zaciekły opór oddziału kawalerii ppłk. Szostaka w składzie trzech szwadronów 13 pułku ułanów oraz szwadronu 4 puł. Największy opór napotkano pod Macoszynem, Osową, Malinówką, Łowczą oraz Bachusem. Niemcy sporo się namęczyli z naszymi ułanami, którzy opóźniali ich na kolejnych przy
  3. Zaznaczone są kierunki działań poszczególnych baonów i najważniejsze boje (wszystkie toczone przeciw 18 puł).
  4. Na forum Feldgrau pojawiło się (umieszczone przez usera Tigre) zdjęcie pierwszego poległego ułana z 18 Puł - tego, który zginął pod Moszczenicą (niem. Mosnitz) - czyli najprawdopodobniej na zdjęciu widzimy poległego starszego ułana Jerzego Hryniewicza. Jest też mapa pokazująca kierunki działań niemieckiego 76 pp 01.09.1939. Tutaj wspomniane zdjęcie, w następnym poście mapa.
  5. Przy czym 10% sił użytych w walce to brzmi jak jakaś niewiarygodnie wielka liczba, ale biorąc pod uwagę że w Moszczenicy walczył tylko jeden spieszony szwadron, to okazuje się, że 10% to dokładnie 6 - 7 ludzi zabitych, rannych, zaginionych, wziętych do niewoli, kontuzjowanych, itd. (zresztą z listy poległych pułku wynika, że zginął tam tylko jeden żołnierz - plus ewentualnie może jakiś spośród tych 5 których miejsca śmierci nie znamy).
  6. Zresztą spośród tych 32 zabitych pierwszego dnia, 11 poległo pod Krojantami, 7 pod Lichnowami / Lichowcami (różne wersje nazwy można spotkać), 4 pod Angowicami, jeden pod Moszczenicą *, 2 pod Rakowcem, 1 pod Dąbrówką Król oraz pięciu których miejsce śmierci nie jest podane. Więc ewentualnych zabitych podczas ewentualnego pościgu po rzekomym odparciu szarży można by się doszukiwać jedynie pośród tych 11 poległych pod Krojantami i tych pięciu, których dokładne miejsce śmierci nie jest znane. * I tutaj ciekawa sprawa z tą Moszczenicą. Otóż relacja niemiecka o walkach pod Mosnitz, czyli Moszczeni
  7. Straty 18 puł pierwszego dnia wojny to max. 32 zabitych a w czasie całej kampanii 65 zabitych, więc informacje Mantheya o pościgu w którym zabito 40 Polaków (nie licząc tych poległych w czasie szarży) trzeba traktować z taką samą rezerwą jak ten fragemnt o dwóch Niemcach na rozkładzie każdej szabli" z naszej strony...
  8. jeżeli ponieśli jednak duże straty to raczej nie było im [Niemcom] w głowie fotografowanie." Nie zgodziłbym się. Widziałem całą masę zdjęć przedstawiających pobojowiska po bitwach, w których Niemcy dostali od naszych lanie (np. Ruszki, Kiernozia, Mszczonów, Mużyłowice, Mokra) więc wcale nie mieli jakichś szczególnych oporów przed fotografowaniem własnych porażek. Oczywiście żołnierze, którzy zrobili te zdjęcia (w każdym przypadku pewien czas po zakończeniu bitwy - najczęściej kilka dni, może w przypadku Mokrej wcześniej bo tam Niemcy zostali panami pola bitwy - Wołyńska BK się wycofała) najcz
  9. 310 zabitych oznaczałoby całkowite wybicie batalionu (jak jest 300 zabitych to powinno być też 600 lub więcej rannych).
  10. \"Z powodu wielkich strat... - jeżeli relacjonujący tak twierdzi, to powinien napisać o setkach poległych." Masz błędne pojęcie o rzędach wielkości strat. Już 50 poległych dziennie na dywizję to są ciężkie straty. 100 - 150 poległych dziennie na dywizję to ogromne straty. A tutaj mamy nie dywizję tylko batalion albo kompanię. Kilku poległych i kilkunastu rannych w kompanii to już są duże straty rzędu około 10 - 20% % stanu osobowego kompanii.
  11. Ale niestety, według relacji niemieckich, szarża się załamała." Zwracam uwagę, że relacje niemieckie są tutaj zgodne z każdą relacją polską - wg. relacji polskich szarża też się załamała. Załamała się po początkowych sukcesach. Nie widzę tutaj żadnej sprzeczności z relacjami niemieckimi, które mogą dotyczyć właśnie tej drugiej nieudanej fazy szarży.
  12. A pytanie jakie były w końcu straty polskie w szarży - bo mam wątpliwości czy zwykle podawane dane odnoszą się do strat tylko w szarży czy w czasie całodniowych walk?
  13. Ale to kwestia drugorzędna, czy Niemcy zostali ranieni przez naszych, czy przez swoich." Moim zdaniem to właśnie kwestia najważniejsza. Co do źródeł niemieckich to nawet relacja Mantheya aż dwukrotnie potwierdza, że poniesione straty spowodowała nasza kawaleria: 1. wildes feuer von der Feindseite einsetzt." 2. Dieser überraschende und nicht für möglich gehaltene Angriff fordert auch beim Btl. seinen Tribut" - i tutaj wymienia rannych
  14. Położenie się na ziemi też niewiele da, jeździec może pchnąć leżącego sztychem szabli." W cwale? Raczej nie. Musiałby się zatrzymać lub znacznie zwolnić.
×
×
  • Create New...

Important Information