Krzysztal Napisano 11 Czerwiec Napisano 11 Czerwiec Cześć, chciałem Wam dać znać, że kilka dni temu ukazała się książka „Festung Oppeln 1944-1945”, autorem jest mój kolega Krzysztof Wotzka. Książka jest wynikiem prawie 10 lat pracy badawczej pasjonata lokalnej historii. Autor oparł ją w 80% na dokumentach archiwalnych z USA (NARA), Niemiec (Freiburg, Koblencja (Ost-Dok), Marburg), Czech (Archiwum Narodowe) Polski (Archiwa Państwowe) oraz Rosji (CAMO) Reszta treści to wspomnienia lokalnych mieszkańców (uzyskane z przewertowania wszystkich wydanych numerów Oppelner Heimatblatter), dokumenty i relacje pozyskane od rodzin dwóch pierwszych dowódców Twierdzy Opole (dzięki prywatnym kontaktom uzyskał dostęp do materiałów jakich nie ma żadne archiwum) oraz opracowania naukowe. Całość, z przypisami do każdej informacji, zawarł na 344 stronach książki, która dosłownie naszpikowana jest faktami i wspomnieniami, z których 90% nigdy jeszcze nie było publikowane w polskich książkach. Pozycja, w twardej okładce i z fotografiami w środku, ukazała się własnym nakładem autora, bez wsparcia jakiegokolwiek wydawnictwa. Książka o podobnym poziomie szczegółów w omawianym temacie nie ukazała się nigdy wcześniej i moim zdaniem już się nie ukaże, bo ta pozycja po prostu wyczerpuje temat, jeżeli chodzi o stronę niemiecką. Zostało wydrukowanych 50 egzemplarzy, z czego na tą chwilę prawie połowa się już rozeszła. Ponieważ nakład jest własny, to i koszt był niemały, co przełożyło się na książkę – cena to 150 złotych. W porównaniu z cenami innych popularnych książek to sporo, ale to nie rekompensuje nawet 10% ceny pozyskania materiałów archiwalnych użytych w książce, nie mówiąc nawet o nakładzie pracy autora. Książka jest obecnie dostępna pod numerem telefonu 697 121 928 lub mailowo: opole.wotzka@gmail.com
bjar_1 Napisano 11 Czerwiec Napisano 11 Czerwiec Jeśli rzeczywiście przewertowane zostały wszelkie archiwa, to szacun. Miła odmiana od twórczości panów z tamtych okolic, którzy święcie wierzą w ruskie kwity z CAMO i klepią byle szybko bez konfrontacji z papierami niemieckimi. Bo po niemieckie trzeba jeździć, a ruskie są na gotowo w internecie. Szkoda, że nie mój teren operacyjny, a biblioteczka jednak nie jest z gumy. 1
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się