Jump to content

Chcialbym sprawdzic dom


sigreg

Recommended Posts

Witam,

Jako ze to moj pierwszy post na forum przedstawie sie, Grzesiek z Zabrza, lat ponad 30, w temacie odkrywczym jak na razie calkowicie zielony, ale... chcialbym zaczac.

Post ten pojawia sie pod wplywem smutnego wydarzenia ktore paradoksalnie moze byc ciekawym poczatkiem odkrywczej fascynacji. Ale moze zaczne od poczatku..

Moj dziadek z bacia mieszkaja w pewnej niemalej podopolskiej wsi, osiedlili sie tam po wojnie jako repatrianci, wies przed wojną lezala w granicach niemiec i zamieszkana byla przez ludnosc niemiecka. W czasie wojny albo krotko po niemieccy mieszkancy uciekli pozostawiajac swoje domy, ktore zajmowali powracajacy Polacy. Dziadek zajal jeden z ciekawszych domow we wsi, mianowicie polaczony jest jedna wspolna sciana z innym domem stojacym przy glownej drodze, mieszkancy powiadali ze dom przy drodze byl za niemca" sklepem, zas w domu w glebi (w ktorym zamieszkal dziadek) mieszkala rodzina sklepikarza. Byly sklep swoja droga wkrotce przebudowal i zasiedlil wujek.
Dom dziadka wyposazony byl w rzadko wowczas spotykane wygody", mial centralne ogrzewanie, do tego wode doprowadzona do domu ze studni na podworzu, prawdopodobnie dzieki zamontowanej w studni elektrycznej pompie. Ponadto jak twierdzi babcia w ogrodzie za domem byla ... fontanna. I to wszystko na wsi, co sugeruje ze sklepikarz i jego rodzina nie cierpieli niedostatku. Niestety te instalacje zostalu rozszabrowane czesciowo w czasie przemarszu wojsk radzieckich, sam dziadek rowniez byl przeciwny takim owinkom", wskutek czego resztki rur, kociol i kaloryfery zostaly usuniete, w pokojach pojawily sie piece, zas wode czerpalo sie ze studni wiadrem - chociaz tez nie tak od razu. Przez ponad 10 lat babcia nosila wode ze studni sasiadow, ludzie we wsi powiadali ze w dziadkowej studni lezy kilka trupow, ofiar przemarszu armii czerwonej, a ze dziadkowie bali sie skazonej wody stad tez ze studni nie korzystali. Dopiero gdzies na poczatku lat 60 jeden z mieszkancow odwazyl sie zejsc do tej studni, historia o trupach okazala sie nieprawdziwa, ze studni wydobyto jedynie dwa karabiny nieznanego typu, sama studnia zostala oczyszczona i wkrotce nadawala sie do uzytku.
W samym domu i jego okolicach dziadek i jego rodzina trafiala na rozne znaleziska, w ogrodzie w ktorym stala mala drewniana wiata przypadkowo wykopany zostal tobolek zawierajacy niemiecki mundur, moja mama na strychu domu w roznych zakamarkach odnajdywala drobne przedmioty jak pamietniki, ksiazki czy sztucce. Podobne znaleziska trafialy sie w innych domach, male cenne przedmioty, niemieckie marki, srebrne zastawy, czasami bron. Wygladalo to tak jakby niemieccy mieszkancy byli przekonani ze opuszczaja swoje domy tylko na jakis czas, ze wojna wkrotce sie skonczy, armia radziecka odejdzie, a oni wroca do swoich domow. Uciekajac byc moze w pospiechu nie byli w stanie zabrac calego swojego dobytku, chowali wiec co cenniejsze przedmioty, cenne nie tylko ze wzgledu na wartosc materialna - o czym swiadcza chociazby odnalezione przez mame pamietniki. Po powrocie zamierzali odnalezc swoje dobra i zyc jak poprzednio, jak wiemy tak sie nie stalo, a po niemieckich osadnikach zostaly jedynie stare niemieckie groby na wioskowym cmentarzu, pamietniki znalezione przez mame dawno skonczyly w piecu, na wsi nikt do takich rzeczy uwagi nie przywiazywal. Okolica nosi slady obecnosci wojsk, a byc moze i wojennych zmagan, sam za dziecka" na okolicznych polach znalazlem kilkanascie sztuk amunicji karabinowej, pistoletowaj a nawet granat, na szczescie rozbrojony - bez zapalnika. Znaleziska same wychodzily z ziemi". W takim wieku nie mysli sie o niebezpieczenstwie, za to tato bezwzglednie wszystkie moje trofea konfiskowal.
Dom dziadka, dom w sumie podwójny, jest domem szczególnym. Mianowicie wedlug tego co mowi babcia, jest jednym z dwoch domow we wsi o ktorych jej wiadomo ktore zupelnie nie posiadajacym piwnicy. Nawet pod czescia sklepową" piwnica to mala klitka wielkosci dwoch blokowych lazienek, w ktorej zmiescil sie hydrofor wujka, regal na przetwory i niewiele wiecej. Na wsi piwnica to skladzik, magazyn, spizarnia, a w razie potrzeby schron, w zasadzie jest pomieszczeniem pierwszej potrzeby. A w wypadku domu dziadka ani czesc sklepowa" nie posiada magazynu w piwnicy, ani czesc mieszkalna zadnego podpiwniczenia co nawet jak na ta pojedyncza wies jest wyjatkowe. Jest jeszcze jedna ciekawostka, w miejscu w ktorym wiekszosc domow we wsi posiada klape do piwnicy (pod schodami na strych) jest betonowa wylewka, dziadek twierdzi ze wylewka byla stosunkowo swieza kiedy zajmowal dom.
Wiedzac o znaleziskach w innych domach we wsi, wiedzac ze wszystkie niemal domy maja piwnice przypuszczam ze ten rowniez ma... i to chcialbym sprawdzic. Ponadto chcialbym sprawdzic strych na ktorym mama odkrywala drobne skarby, i przeczesac ogrod w ktorym dziadek odkryl niemiecki mundur.

I tu zaczyna sie smutna czesc opowiesci... dziadek dozywa wlasnie swoich dni w szpitalu, babcia jest w podobnie sedziwym wieku. Dom ktory obecnie jest w rekach dziadkow wkrotce moze przejsc w inne rece, wiec w zasadzie jest to ostatni dzwonek na ewentualne sprawdzenie nieruchomosci. Niestety nie mam pojecia jak sie do tego zabrac, a czuje ze ostatni mozliwy termin to bedzie wiosna 2010. Wykrywaczem ktory zamierzam kupic moge przeczesac nieduzy w sumie ogrod, ale wykrywacz jak sadze nie pozwoli mi odkryc miejsc gdzie zakopane sa na przyklad kolejne mundury, ksiazki, czy szklane pojemniki z niemetalowa zawartoscia. Ewentualnie moglbym wykrywaczem przeczesac sciany domu i podloge na strychu pod ktora mama znajdowala sztucce - jednakze jest to samo zastrzerzenie, wykrywacz nie pozwoli mi znalezc pustych przestrzeni w scianach i pamietnikow pod deskami podlogi. Podloga na parterze pod ktora moze byc piwnica jest trudna. Zbudowana jest z drewnianych desek ktore po latach pozarywaly sie w kilku miejscach. Dziadek naprawil podloge pokrywajac ja w calosci pilsniowa plyta, tak ze obecnie podloga to plyta, pod nia deski, pod nia pewnie belki montazowe z pustymi przestrzeniami pomiedzy byc moze czyms wypelnionymi, a nastepnie fundament lub strop piwnicy. Nawet gdyby gdzies kiedys jakos udalo mi sie zdobyc takie cudo jak radar, boje sie ze przy takiej podlodze na niewiele sie zda. Za to moglby sie sprawdzic w ogrodzie. Ogolnie sprawdzenie" musialoby sie odbyc w sposob nieinwazyjny, zrywanie podlog i kucie wylewki bez pewnosci ze tam cos jest odpada. Innym miejscem gdzie mozna by zaczac szukac piwnicy jest istniejąca klitka pod czescia sklepowa, jesli czesc mieszkalna ma piwnice to pewnie klitka i piwnica maja wspolna sciane, byc moze daloby sie jakos sprawdzic czy za sciana jest pusta przestrzen bez demolowania.
Tak wyglada sytuacja, i tu mam pytanie, jak byscie sie zabrali do takiego delikatnego w sumie zadania ? Jaki sprzet bylby potrzebny, i czy mozna gdzies potrzebne sprzety wypozyczyc" ? Nie chcialbym wchodzic w profesjonalke" wynajmowanie firm i koszta, wszystko powyzej opiera sie jedynie na opowiesciach starszych ludzi i moich domyslach wiec rownie dobrze moze to byc zwykly wiejski dom bez piwnicy. A ostatnia rzecza jaka bym chcial zrobic to zaklocac spokoj ostatnich dni dziadkow ciezkim sprzetem mlotami pneumatycznymi i batalionem ludzi.

Pozdrawiam
Grzesiek
Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

×
×
  • Create New...

Important Information