Jump to content

Kolejny cios prawny" tym razem przeciwko starej motoryzacji.


Recommended Posts

Po poszukiwaczach, po kolekcjonerach, przyszedł czas na miłośników starej motoryzacji. Kolejny bubel prawny już uprzykrza życie kolejnej grupie pasjonatów. Nie można już zarejestrować pojazdu wyrejestrowanego, nawet jeśli kupimy za granicą wspaniałe zabytkowe auto. Wprowadzając nowe przepisy dotyczące sprowadzania pojazdów z za granicy, ustawodawca chciał (tak się domyślam )ograniczyć przywóz złomów, co się chwali, ale nie uwzględnił, że wśród pojazdów wyrejestrowanych, których nie można już zarejestrować ponownie, będą liczne egzemplarze zabytkowe. Nie pomaga nawet opinia Konserwatora Zabytków. A wystarczyło dopisać jedno zdanie : nie dotyczy pojazdów zabytkowych i kolekcjonerskich. W sumie to ma swoje logiczne wytłumaczenie, jeśli tak bardzo dbamy aby nic zabytkowego nie wyjechało z naszego kraju, to dbajmy też aby nic NIE WJECHAŁO!:)
Link to comment
Share on other sites

Co to za akt prawny - zmaina w ustawie , rozporządzenie? Polak potrafi - rozkwitnie handel lewymi papierami. Zastanawiam się czy nie pomoże opinia biegłego rzeczoznawcy o unikalności danego egzemplarza pojazdu?
Link to comment
Share on other sites

POzdrofka, jako stary skladacz" kiedys motocykli obecnie samochodow z lat +/- 60-tych mam apel ....
Panie Wars ! cos dla ciebie , mozesz wreszcie sie sensownie wykazac lobbujac na rzecz poprawek owej ustawy .
salve amsel44:)
ps. KaKtuS masz 100% racji , ludziska powalone dobrodziejstwem" ustawy wymienia" kawalek blaszki na nadwoziu z numerami ... zaloza stara/nowa blaszke vin i gotowe . pytanie tylko po co ? ale jak sie ma takich poslow ....
Link to comment
Share on other sites

O, amsel44, pamiętam kombinacje ze składakami" na przykład. Sam też zaczynałem od motocykli.. Teraz jest na tapecie Ford GPW.
Z drugiej strony wiadomo powszechnie - w tym kraju co najmniej jeden na dwudziestu mieszkańców para się paserstwem zorientowanym na pojazdy starsze niż dwadzieścia lat, podrabia się masowo części, na każdej ulicy jest przynajmniej jedna dziupla z oldtimerami, numery silników i ram są pokątnie przebijane ( po wielekroć ) w zakładzie pana Jasia zakamuflowanym jako dorabianie kluczy, itd. Ogólnie czarny rynek na skalę czarnego lądu i taka szara strefa że opodatkowanie jej likwiduje kotwicę budżetową.
A na poważnie chcałbym zobaczyć co to za akt prawny. Przekopałem stronę ministerstwa infrastruktury, przejrzałem masę dokumentów ( w większości bzdurnych ) i nie znalazłem nic do zahaczenia w wymienionym temacie, ale też na forach tematycznie zbliżonych do starej motoryzacji ludzie grzmią.
Ponawiam zapytanie - o jaki konkretnie akt prawny chodzi?
Na Warsa bym nie liczył w tak skomplikowanej kwestii.
Link to comment
Share on other sites

Pozdro KaktuS , wars.... :) to tylko luzna sugestia . to jest temat gdzie nie mozna sie wykazac" wiec jak wiekszosc ludzisk gosc idzie na latwizne i szuka" spektakularnych sukcesow. tak gwoli scislosci to mu czesciowo kibicuje jesli chodzi o sprzet panc. (mimo innych pogladow na temat sprzedawania)
salve amsel44
ps. na szczescie mimo istnienia szarej strefy" pracuje juz wiele fantastycznych i profesjonalnych warsztatow i ten problem (przepis)naprawde bije znowu w uczciwych ....
a ... numery silnika ? juz przeszlosc !
Link to comment
Share on other sites

Witam. Sorry, że nie napisałem od razu o jaki akt prawny chodzi, ale nie sądziłem że będzie zainteresowanie tym tematem. Prawo o Ruchu Drogowym a dokładnie jego nowelizacja wprowadzona w grudniu 2007. Jeśli auto jest wyrejestrowane ( niedopuszczone do ruchu ), i nie posiada pełnego dowodu rejestracyjnego ( w większości państw UE jest dwuczęściowy, i jeśli auto jest wycofane z ruchu właściwy urząd zabiera jedną połówkę ), to takiego pojazdu już w Polsce nie zarejestrujemy. W sumie to dobrze, bo zmniejsza się liczba jeżdżących złomów po naszych drogach, tylko że przy okazji, zamyka się drogę do zarejestrowania przywiezionych z zagranicy pojazdów zabytkowych, których ustawodawca po prostu nie zauważa. Aby przybliżyć temat dam uproszczony przykład. Zakładając, że po latach poszukiwań, znaleźliśmy w Bawarii u bauera za przysłowiową “stodołą” wymarzone BMW 327 z 1939 roku. Auto jest kompletne ale zaniedbane, ma uszkodzony silnik, więc właściciel wyrejestrował je 30 lat temu aby nie płacić podatków. Dogadaliśmy się co do ceny, kupiliśmy, przywieźliśmy do kraju, zrobiliśmy kapitalkę która kosztowała 30 tyś zł i rok pracy, i mamy wypieszczone cacuszko, które jest ładne i sprawne. Chcemy więc je zarejestrować. I tu niestety czeka nas zimny prysznic. Nie ma takiej możliwości. Nawet jeśli pójdziemy do Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków i on wystawi nam opinię, że auto jest wpisane do rejestru zabytków ruchomych, że jest bardzo ciekawym eksponatem, i stanowi rarytas kolekcjonerski, to Pani w wydziale komunikacji powie nam: NIE! Następny proszę! Pozdrawiam

ps. opisany przeze mnie przykład, jest prawdziwy i miał miejsce już po wprowadzeniu tych zmian, zmieniona jest tylko marka pojazdu, której nie znam
Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

×
×
  • Create New...

Important Information