Jump to content
ekiosk egazety next prenumerata

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

Leuthen

Wojna Galicyjska" Juliusza Batora

Recommended Posts

Parokrotnie na forum była mowa o książce Juliusza Batora zatytułowanej Wojna galicyjska", poświęconej walkom w Galicji w 1914 i 1915 r. Kilka osób doradzało innym przeczytanie tej pozycji, ja to stanowczo odradzałem. Ktoś mógłby mi zarzucić, że jestem gołosłowny, bo nie podaję konkretnych przykładów nadużyć Batora...

Nie tak dawno temu przeczytałem sobie Wojnę Galicyjską" jeszcze raz - z ołóweczkiem i karteczkami pod ręką i wynotowałem co ciekawsze" rzeczy. Oto niewielki wybór:

Strona 9
Bator już we wstępie zapomina, że w Galicji walczyli nie tylko żołnierze armii austro-węgierskiej i rosyjskiej, ale też niemieckiej...

Strona 10
Przypis informujący o tym, że wg referatu Romana Frodymy na konferencji w Nowym Targu w 2004 r. w Galicji Zachodniej jest 403 cmentarze wojenne z I wojny. Cmentarzy tych jest mniej, a Romana Frodymy na rzeczonej konferencji w ogóle nie było (a wiem o tym, bo sam w niej uczestniczyłem jako słuchacz). Ten błąd to akurat zasługa" Marcina Mikulskiego, konsultanta książki.

Strona 11
Stwiedzenie, że każdy wykształcony człowiek wie o bitwie pod Tannenbergiem
[używanie tzw. kwantyfikatorów ogólnych" - czyli wyrazów typu: zawsze, każdy, wszystkie, nigdy itd. - to istne pole minowe; chętnie popytam moich znajomych z Politechniki Wrocławskiej, ile i czy cokolwiek wiedzą oni o Tannenbergu]

Strona 13
Dowiedziałem się, że w bitwie pod Gorlicami najważniejsze/najtrudniejsze i w ogóle naj- zadanie mieli do wykonania żołnierze CK-Armii (decydujące uderzenie na Pustki i Wiatrówki"). Czemu wobec tego w historiografii utrwaliła się nazwa itwa pod Gorlicami", a nie np. itwa pod Łużną" czy itwa o Pustki", tego Bator nie wyjaśnił.

Strona 14
Celem pracy - jak deklaruje Bator - nie jest poniżanie kogokolwiek (co nie przeszkadza mu m.in. jechać ile wlezie na Niemców - zatem np. określenie utni Teutoni", które użył na s.73, z pewnością stanowi pochwałę...).

Przypis 10 na s.15
Pisze o wykorzystaniu w WG" dokumentów, których jednakowoż w tej książce czytelnik nie uświadczy...

Strona 18
Pisze o doświadczeniach zebranych w terenie", które były pomocne przy pisaniu książki. Jak jednakże przekłada sie owa znajomość pól bitewnych, tego już nie wiadomo.

Strona 32
Bator pisze o doskonałej infrastrukturze kolejowej" Austro-Węgier.
Buhahahaha Niech sobie poczyta choćby podrozdział o mobilizacji w Austro-Węgrzech w 1914 r. w książce Geoffreya Regana Błędy militarne". B. dobrą infrastrukturę kolejową to miały chyba Niemcy, a jak Bator dalej obstaje przy swoim, niech jadąc pociągiem zerknie na mapę połączeń kolejowych w Polsce - na gęstość sieci kolejowej w byłym zaborze austriackim...

Strona 33
Podano skład CK-Armii, ale tylko w rozbiciu na składowe korpusy. Wojnę w Galicji oglądać będziemy w ogóle raczej z perspektywy sztabu korpusu czy armii, ewentualnie CK-Kwatery Głównej, a nie ze szczebla dywizji, brygady czy pułku...

Strona 72
Bator podaje straty CK-Armii podczas ofensywy letniej 1914 r. i odwrotu za San (I faza wojny). Wg niego jest to 250 tys. zabitych i rannych, 110 tys. jeńców i 400 utraconych i zniszczonych dział. Strat Rosjan nie podaje, kwitując je stwierdzeniem, że były znacznie wyższe".
Dla odmiany cytacik z Małej Encykloepdii Wojskowej", tom I, Warszawa 1967, s. 436, hasło: Galicyjska bitwa 1914": [...] Bitwa galicyjska zakończyła się po 33 dniach klęską wojsk austro-węg., które straciły ok. 326 000 żołnierzy (w tym 100 000 wziętych do niewoli) i ok. 400 dział. Straty Rosjan - ok. 230 000 żołnierzy (w tym 40 000 wziętych do niewoli) i 94 działa. [...]"
Pytam więc - CZY TO NIE JEST ŚWIADOME FAŁSZOWANIE HISTORII?

Strona 99
Bator pisze o panicznym odwrocie niemieckiego sprzymierzeńca" [spod Warszawy]. Taaak, paniczny... Chyba on nie wie, jak wyglądał odwrót CK-Armii, a jak ten niemiecki...

Strona 101
Przypis 11 stoi w sprzeczności z przypisem 19 na s. 88 (organizacji dywizji CK i rosyjskich - różnice w liczbie dział i karabinów maszynowych)

Strona 128
Tytuł podrozdziału Przełom na wzgórzu Jabłoniec"
Wg Batora decydujące znaczenie w grudniowej bitwie pod Limanową miał atak huzarów Muhra i utrzymanie wzgórza. Nie ma to nic wspólnego z rzeczywistością...

Strona 130
Informacja, że cesarz Franciszek Józef nadał Muhrowi Krzyż Rycerski - tylko zapomniał dodać, jakiego odznaczenia był to Ritterkreuz (a Krzyże Rycerskie były klasami kilku odznaczeń austro-węgierskich). Taki detal...

Strona 135-136
Bator oblicza straty wojsk w bitwie limanowskiej, biorąc liczby z kosmosu i dochodząc do absurdalnych wniosków (gdyby przyjąć jego dane, to w bitwie limanowskiej poległo łącznie więcej żołnierzy rosyjskich i austro-węgierskich, niż jest pochowanych na wszystkich cmentarzach wojennych Galicji Zachodniej - a przecież na nich są pochowani jeszcze polegli uczestnicy bitwy pod Krakowem, ofensywy gorlickiej itd.; w Galicji Zachodniej spoczywa na tych cmentarzach łącznie ok. 60 tys. żołnierzy).

Strona 156
Wzmianka o rabunkach i gwałtach Rosjan w Karpatach Wschodnich (natomiast o takowych ekscesach na galicyjskim froncie w wykonaniu żołnierzy austro-węgierskich jakoś brak informacji - zwłaszcza o zachowaniu Węgrów, których Bator wyraźnie faworyzuje).

Fotografie na stronach 153 i 167 - identyczne! [jedna lekko przycięta]

Strony 175-176
Sprawa dezercji CK-28 pp (czeskiego). Wg Batora Czesi szli z rozwiniętymi sztandarami i w przy akompaniamencie wesołej muzyki wygrywanej przez orkiestrę wojskową, jakoś się nie zastanawiając jak to możliwe, żeby na linii frontu w zasypanych śniegiem Karpatach (IV 1915) znalazła się orkiestra...

Strona 195, przypis 25
Wg Batora Oberleutnant to kapitan!

Strona 195
Bator tłumaczy, że nie może opisać szczegółowo całego I oblężenia Przemyśla. Jasne, ale wybiera jako epizod ilustrujący walki oklepaną jak zwycięska w wyścigu klacz walkę o fort I/1 Łysiczka".

Strona 237
Bator twierdzi (kolejny raz - zob. uwaga s.13), że najtrudniejsze zadanie pierwszego dnia ofensywy gorlickiej dostał CK-VI Korpus (polemizowałbym z tym - np. Gwardia Pruska miała przed sobą pola minowe, a VI Korpus nie!).

Strona 239
Wg Batora przed całą I linią rosyjską na froncie 3 Armii w rejonie Gorlic były pola minowe (a tak naprawdę były tylko w rejonie Staszkówki).

Strona 240
Wg Batora wzgórze, które zdobywała 2 V 1915 r. węgierska 39 DP to Wiatrówka", a chodzi o Wiatrówki" (Bator z uporem maniaka będzie pisał o tej Wiatrówce")

Strona 244
Nazwa topograficzna masyw Zamczysko (Postronie)".
Abstrahuję, że Zamczysko to nazwa używana 90 lat temu (obecnie - Łysula) - Postronie to las porastający Łysulę/Zamczysko i nie można stosować jego nazwy zamiennie z nazwą masywu.

Strona 291
Bator opisuje zasady, jakich rzekomo zawsze trzymali się CK-dowódcy. Jedną z nich było dzielenie losu podwładnych". Chyba nie czytał wspomnień żołnierzy i tego, jak podczas bitwy zachowywali się w dużej mierze oficerowie od stopnia kapitana...


To tylko niewielka część przykładów, które dobitnie ilustrują fachowość" Batora i poziom merytoryczny jego pracy. Nie wspomnę tu o całej masie literówek (z napisaniem Polska" z małej litery na czele!), błędach przy opisie III oblężenia Przemyśla (np. dla niego fort XI to Duńczykówki", a nie Duńkowiczki", zaś fort Prałkowce" nosi nr VIII, a powinien VII bo ósemka" to Łętownia"; wspomina też o 46 bawarskim rezerwowym pułku piechoty", który rzekomo szturmował przemyskie forty, a takiego to tam w ogóle nie było!).


Na koniec niespodzianka - w grudniu ma wyjść 2. wydanie Wojny Galicyskiej" Ponoć mają zostać usunięte błędy merytoryczne, ale sama wymowa zostanie ta sama - czyli CK-Rambo, debeściaki" i hirołsi" gromią Rosjan...


POZDRAWIAM PANA, PANIE JULKU! :-)))))))))))))))))))

Share this post


Link to post
Share on other sites
Leuthen może mógłbyś polecić coś w zamian-byłbym niezmiernie wdzięczny :)pozd.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Zapomniałem dodać - wiele wartościowych artykułów nt. walk w Galicji i cmentarzy wojennych z I wojny światowej na tamtym terenie znaleźć można w Magurach" - roczniku krajoznawczym poświęconym Beskidowi Niskiemu, wydawanemu od lat przez Studenckie Koło Przewodników Beskidzkich w Warszawie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Serdecznie dziękuję kolego Leuthen,najberdziej interesują mnie tereny powiatów jarosławskiego i lubaczowskiego,pewnie coś w tych pozycjach znajdę dla siebie.pozd

Share this post


Link to post
Share on other sites
No, u Batora znalazłbyś tyle, co kot napłakał o działaniach wojennych w tych stronach, które Cię interesują...

Generalnie po polsku znajdziesz na temat walk na terenach powiatów jarosławskiego i lubaczowskiego niewiele (ale więcej, niż u Batora :D) - znacznie więcej jest w publikacjach niemieckojęzycznych. Być może kiedyś pan Zbigniew Moszumański, znany historyk wojskowości, napisze coś o walkach pod Radymnem, bo wiem, że zbierał o tym materiały.

Jeśli chodzi o cmentarze wojenne z I wojny światowej na tym obszarze, który szczególnie Cię interesuje, zajrzyj do publikacji:
1) Irena Zając, Cmentarze wojenne z okresu I wojny światowej z terenu powiatów: jarosławskiego, lubaczowskiego, przemyskiego, przeworskiego w Województwie Podkarpackim", Przemyśl 2001
2) Marek Gosztyła, Zdzisław Konieczny, Michał Proksa, Przewodnik po miejscach pamięci narodowej województwa przemyskiego", Przemyśl 1997

Na niektórych grobach można odczytać na tabliczkach nie tylko nazwiska poległych, ale także ich daty śmierci i przydział (jednostki), co daje pewno wyobrażenie o przebiegu i intensywności walk. Tam, na terenie tzw. Galicji Środkowej, walczyły w 2. i 3. dekadzie maja 1915 r. te same dywizje państw centralnych, które 2 V '15 rozpoczęły słynną bitwę pod Gorlicami (Galicja Zachodnia), wcześniej zaś, jesienią 1914 r., toczyły się tam walki podczas odwrotu CK Armii w stronę Krakowa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeszcze raz dzięki Leuthen, cmentarze z Iw.s. w tych powiatach to prawie w każdej miejscowości-nie duże,nie które zaniedbane a informacji jak na lekarstwo,ten ze zdjęcia w Tuchli

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zapałów.Leuthen może pokusiłbyś się o rozszyfrowanie tego skrutu z nagrobka-UNTFFZ.-jedynego zresztą na tym cmentarzu-pozd,

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tak, wiem że tych cmentarzy jest w tzw. Galicji Środkowej bardzo dużo - pewnie nie mniej, niż znacznie bardziej znanych nekropolii żołnierskich w Galicji Zachodniej, a tych jest ponad 400! W Przemyślu działał podczas I wojny światowej Inspektorat Grobów Wojennych (Kriegsgräber-Inspektion), który zajmował się budową i opieką nad cmentarzami żołnierzy między Wisłoką a Sanem. Nekropolie te są mniej spektakularne" niż te między Krakowem a Wisłoką, bo nie wszczęto tu takiej zorganizowanej akcji jak w GZ (postanowiono szczególnie upamiętnić bitwę gorlicką i limanowską, zaś walki dalej na wschód - nie mniej krwawe - nie zostały aż tak docenione). Bodajże w Archiwum Państwowym w Krakowie znajdują się akta tego przemyskiego IGW, ale chyba niekompletne.

Jeśli wiele jeszcze cmentarzy w Galicji Zachodniej jest zaniedbanych (na szczęście coraz mniej, bo lokalne samorządy w coraz większym stopniu zaczynają się nimi interesować; działa też tam prężnie Stowarzyszenie Aktywnej Ochrony Cmentarzy Wojennych z I wojny Światowej w Galicji, do którego i ja należę), to co dopiero mówić o tych w Galicji Środkowej! Smutne to, ale jakże prawdziwe :-(

Zamiast czytać książkę Batora, zebrałoby się paru ludzi z tamtego terenu - z kosiarkami, nożycami, sekatorami oraz grabiami - i poszło uporządkować choćby ten cmentarz w Surochowie, który pokazałeś na fotce. Tak można budować lokalną tożsamość, nie zaś czytając bzdury jakiegoś fanatycznego miłośnika Austro-Węgier...

Share this post


Link to post
Share on other sites
UNTFFZ = UNTEROFFIZIER tj. podoficer

Jak widzę, na tabliczce jest też oprócz imienia i nazwiska przydział: 2. kompania któregoś pułku (cyfry pułku nie dam rady rozpoznać ze zdjęcia na 100 %, ale obstawiałbym pułk 97). To najprawdopodobniej grób żołnierza niemieckiego z X Korpusu gen. Emmicha.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jeszcze mi się coś przypomniało - Unteroffizier to był w armii niemieckiej w okresie I wojny nie tylko podoficer, ale też konkretny stopień - pośredni między Gefreiterem (kapralem) a Vizefeldweblem (sierżantem) - czyli coś w rodzaju plutonowego.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tabliczka na nagrobku wygląda na celowo zniszczoną,nie posiadam lepszej foty-narazie-ogólny stan cmentarzy nie jest taki zły,na większości corocznie przynajmniej jest koszona trawa,choć zdarzają się takie jak ten w Surochowie.pozd.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Bator przemówił na forum IOH :D Zainteresowanych zapraszam do przeczytania jego arcyciekawych wywodów (polecane zwłaszcza cierpiącym na depresję i smutnym - ubaw po pachy gwarantowany - i to za darmo :) ). http://www.ioh.pl/forum/viewtopic.php?t=8817&start=0 (jego pseudo - turul).
Nie jest najwyraźniej w nastroju do brania jeńców :D

Szczerze ubawiony
Leuthen

Share this post


Link to post
Share on other sites



×
×
  • Create New...

Important Information