a.korbaczewski Posted June 19, 2007 Author Posted June 19, 2007 19.6.Warszawa (PAP) - Chorąży Tomasz M. postrzelił się w ramię podczas konwoju w miejscowości Gardez w Afganistanie - poinformował PAP rzecznik polskiego kontyngentu w tym kraju mjr Wojciech Kaliszczak. Do wypadku doszło we wtorek rano, ok. godz. 9.35 (7.05 czasu polskiego) w czasie jazdy wozem typu humvee, najprawdopodobniej w wyniku nieostrożnego obchodzenia się z bronią - karabinkiem Beryl 5,56 mm. Według rzecznika, stan żołnierza określany jest jako stabilny. Jak powiedział PAP we wtorek po południu Jacek Matuszak z sekcji informacyjno-prasowej kontyngentu, żołnierz jest obecnie operowany w amerykańskim szpitalu. Okoliczności wypadku wyjaśnia prokurator wojskowy. CZY DOBRZE SOBIE MYSLĘ ŻE BERYL TO KAŁACH JEST TYLKO TAKI TROCHE INNY. NO TO MOZE KTOŚ MI POWIE JAK SIE MOŻNA SAMEMU POSTRZELIĆ W RAMIĘ TAKIM CZYMŚ DŁUGIM.
a.korbaczewski Posted June 20, 2007 Author Posted June 20, 2007 no ja wiem, w Jugosławii wbił sobie bagnet w nogę przy otwieraniu konserw.
AKMS Posted June 20, 2007 Posted June 20, 2007 Tak, beryl o kałach jest tylko taki troche inny". Jak siedzisz w pojezdzie i bron opierasz na podłodze, to jest to mozliwe, bo lufa znajduje sie przy ramieniu. W Afganistanie i Iraku jezdzi sie na bojowo-bron załadowana, odbezpieczona i czesto przeładowana. Wystarczy zaczepic czyms o spust i nieszczescie gotowe. Takie wypadki w strefie działan zbrojnych nie sa niczym szczególnie dziwnym.
Recommended Posts
Archived
This topic is now archived and is closed to further replies.