Jump to content

Powstanie Warszawskie -artykuł


past

Recommended Posts

O rozstrzeliwaniu cywili i o prowadzeniu ludzi przed czołgami było wiadomo i nic nowego tu nie napisano. Dla kogoś niezoriętowanego w temacie może to być szokujące. Jednak, kto czytał ośkę i Parasol" i inne książki o tematyce powstańczej, opisy jak ginęli poszczególni żołnierze, artykuł ten nie robi aż takiego wrażenia. Należy pamiętać, że ostro działali tam ukraińcy i własowcy z SS, od których później sami niemcy się odcinali, gdyż były to po prostu zwykłe bandy nad którymi było coraz ciężej panować, choć może to tylko wykręt, gdyż niemcy b. chętnie wyręczali się nimi do tzw. brudnej roboty.
W artykule mocno zachwalają AK, a wiadomo, że w stosunkach z ruskimi było różnie, z reguły źle, chyba, że miała miejsce jakaś akcja niemiecka na partyzantów i wtedy były jakieś udawane współdziałanie (np. Porytowe Wzgórze). Tak, że każdy przebijał się na własną rękę. Niezmiernie łatwo było siedząc w Londynie sterować zwykłymi ludźmi w Polsce. W końcu to nie oni ponieśli odpowiedzialność za swoje dowodzenie i ruskie mogli im skoczyć. Może to za ostre, ale tak myślę. Pozdrawiam.
P.S. Co do powstania, to piękna karta, ale zupełnie bez sensu w tamtej sytuacji politycznej.
Link to comment
Share on other sites

Świetnie opisane też są plany taktycze - żeby się zamykać w jakieś fabryce lub zmykać do kampinosu. Wiele to wyjaśnia. Mam nadzieję, że to prawda. Co do porównania z Katyniem, to nie zgodzę się. Chyba, że to nazwać nie katyniem po rosyjsku", lecz po angielsko-polsku" (nie wiem, jak nazwać tych polskich oficerów, co uciekli z kraju i siedzieli w Angli). Gdyby nie było rozkazu rozpoczęcia powstania, nie byłoby tego całego bałaganu i takich okrutnych strat. Co innego, że ludzie cały czas byli przygotowywani na ten zryw i pewnie sami by pomogli rosjanom, bez tej nadbudowy politycznej. I jak lepiej by Stalin widział nas i jak mniejsze by były działania NKWD już po powstaniu. A Stalina nie obwiniałbym, gdyż to nie rosjanie strzelali do ludzi, tylko niemcy. Dlaczego zresztą miałby iść na pomoc swoim wrogom?? Zresztą podesłał na ogromne prośby naszych żołnierzy. Czasem myślę, że on dążył do celowego wykrwawiania naszych jednostek. Jednak ta danina pozytywnie chyba wpłynęła na rosjan.
Pozdrawiam
Link to comment
Share on other sites

czy to jest prawdziwe? sadze ze jak najbardziej . wiem od swoiego ojca ktory jako 12 latek przezyl z czescia mojej rodziny powstanie na zoliborzu otorz moja rodzina po ewakuacji ludnosci po powstaniu ukryla sie w swoim domu dokladnie w piwnicy na ul czosnowskiej ukrywali sie juz kilka dni i co raz wpadali niemcy w rejon zabudowan na szczescie ich nie nakryli moj ojciec dokladnie widzial jak szwaby wrzucali granaty do schowka sasiadow , mieli oni schowek wykopany w ziemi niedaleko wisly i ten schron byl przykryty lodzia niemczury wrzucili 2 granaty i koniec . po jakis 5 dniach zjawili sie na tym terenie ukraincy i co najsmieszniejsze kompletnie nic nie zrobili mojej rodzinie moj dziadek troche gadal po rusku i ukraincy powiedzieli zeby lepiej sie stad zwijali bo niemcy maja ich zluzowac a wtedy napewno zgina , jakos nastepnego dnia wpadlo dwoch szwabow z jednostki luftwaffe , w tamtym okresie warszawe zabezpieczalo rozne talatajstwo szwabskie i podstawili mojego dziadka , stryjka, mojego ojca lat 12 i ciotke wtedy lat 10 pod sciane i chcieli rozwalic na szczescie ukraincy formalnie wyciagneli giwery i przegnali pod bronia niemcow tzn zagrozili ze ich powystrzelaja szwaby zwiali ale i moja rodzina musiala sie natychmiast zwijac juz poza warszawe. i tak dzieki grupce ukraincow uratowalo sie pare osob. jak mawia moj ojciec na wojnie a w szczegolnosci w czasie powstania w warszawie zdarzaly sie rozne coda ja wiem jedno tego co szwaby zrobily warszawie i polakom im nie zapomne
Link to comment
Share on other sites

Co do morderstw, to są to fakty udokumentowane i publikowane. Natomiast całe te plany dotyczące zachowania się dowództwa wobec ruskich są aż fantastycznie śmieszne miejscami. I oczywiście wynikające z tego wszystkiego działania zbrojne powstańców można teraz inaczej potraktować.
Link to comment
Share on other sites

Chcialbym ustosunkowac sie do zapewnien autora artykulu, który zapewnia, ze powstancy chcieliby cofnac czas i niedopuscic do wybuchu powstania. Moja babcia przeszla przez warszawskie pieklo w wieku 16 lat. Przed wojna jej rodzina zyla bardzo dostatnio. Podczas powstania starcili wszystkie kamienice, dziela sztuki, pieniadze oraz czesc rodziny. Ona sam sluzyla podczas powstania jako sanitariuszka w szpiatlu w hotelu Polonia. Podczas slynnego bombardowania (w dach udezyl wystrzelony bodajze z Thora" pocisk, przebil wszystkie kondygnacje i wybuchl w szpitalu w piwnicy zabijajac wiekszasc rannych i sanitariuszy wyszla akurat po wode- tylko to uratowalo jej zycie- lecz nie wyszla bez szwanku- zostala raniona odlamkami w obie nogi a nastepnie ugodzona 3 kulami z MG. Po kapitulacji pedzona byla w tak ciwezkim stanie wraz z siostra i ludnoscia warszwska do Ozarowa gdzie po nocy na podlodze fabryki kabli zostaly wywiezione pociagami do obozów w rzeszy. Po tak dramatycznych wtydarzeniach na moje pytanie o sens wszczynania powstania powiedziala tylko al mi tych malych Czechów, którymi kazdy pomiatal". I mysle, ze w aspekcie moralnym ludnosc Warszawy odniosla niekwestionowane zwyciestwo.

Piotr S.
warszawiak od wielu pokolen
Link to comment
Share on other sites

Moralny sukces? Powiedz to setką zamordowanych. Biedni ci mali czesi, palcem nie kiwneli a po wojnie stalin pozwolil im na panstwo tak jak Polsce. I co sie lepiej oplacilo?Wykrwawic narod czy dostosowac sie do trodnych realiow.
Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

×
×
  • Create New...

Important Information