Jump to content

Loslau

Forum members
  • Content Count

    383
  • Joined

  • Last visited

    Never

Community Reputation

0 Neutral
  1. Cóż, możliwości było wiele - nie ma się co rozpisywać, moim zdaniem zwyczajnie zabrakło chęci ze strony mundurowych. Nie ma co się dziwić - wymagać od kogoś kto przez całą służbę tylko wysadzał złomy nie wnikając co to takiego - jakiś dodatkowych nie standardowych zadań... Dla nich to coś nienaturalnego. Przypomnijcie sobie borne; fabryczne przekroje szkoleniowe w dole do wysadzenia razem z resztą amunicji - saper zapytany dlaczego niszczą takie rzeczy odp; przecież to wszystko jest pochodzenia wojskowego, a procedura nakazuje zniszczyć". Beton, beton i jeszcze raz beton. I długo to się jeszcze nie zmieni.
  2. zostały wyczyszczone z materiału wybuchowego i wypełnione smołą" Raczej fabrycznie były wypełnione smołą jako pociski ćwiczebne - co tłumaczyło by fakt iż mimo iż zostały wystrzelone - były (oba) w jednym kawałku. Takie były plany z magicznym Vulkanem" a skończyło się na klasycznym TNT i to sądząc po wielkości odłamków... dołożonym od serca" :D
  3. Tylko jakby pierścienie ciut" za szerokie :)
  4. A jeszcze co do samych komisyjnych pomiarów" - pamiętasz może te pociski z Wałcza sprzed bodajże 2 lat? wtedy również podniesiono raban o 380mm pociskach z pancernika... a okazało się że miały jednak tylko 350mm, i okrętu nigdy na oczy żadnego nie widziały nawet (były to pociski Haubiczne). Reasumując; w kwestii wymiarów nadal pozostaję sceptyczny. Jeśli uda się je uratować - wtedy będziesz czas na czyszczenie i mierzenie - sprawa wówczas się na spokojnie w 100% wyjaśni ;) Pozdrawiam.
  5. @Horhe; W przypadku już tak dużych kalibrów krąg podejrzanych" naprawdę nie jest duży. Takich dział nie było wiele, a tym samym typów doń amunicji. Sam przejrzałem swoją literaturę, której jak podejrzewam mam nieco więcej niż wy (zwłaszcza w przypadku większych kalibrów) i jednak najbardziej pasuje tutaj pocisk o którym wcześniej wspominałem. A mówiąc precyzyjniej - tylko on mi tutaj pasuje. Miałem jeszcze wątpliwości po twoim poście z wymiarami, czy nie byłby to czasem wymieniony wcześniej 356mm pocisk wz.28 z TM-1-14 ale... cóz, nawet bez wymiarów widać po proporcjach względam człowieka na zdjęciu (patrz załącznik) iż 356mm to było już jednak o wiele większe ydle"...
  6. Ps; 1# Kalibru nie mierzymy po zewn. pierścieni" bo wtedy zawsze wyjdzie więcej niż w rzeczywistości/ 2# Skoro takie komisyjne" pomiary były, to poprosimy jeszcze długość pocisku :) owszem, był w Rosyjskiej artylerii kolejowej jeszcze większy brat kalibru 356mm (ТМ-1-14) acz pociski doń miały 180cm długości... a tyle nijak nie wychodzi z tej miarki na foto. Pozdrawiam
  7. Pomiar komisyjny w dołku, już pięć kalibrów przytaczano od czasu wykopania :) ciekawe czym tym razem mierzono :)
  8. Po lewej 304,8mm oбp.1928 przy ТМ-3-12. Po prawej pocisk starszego wzoru.
  9. Ponoc na Helu Kriegsmarine coś testowało w tym kalibrze" Może, acz nie w tym przypadku. Według mnie są to radzieckie pociski kalibru 304,8mm oбp.1928 (pocisk wzoru morskiego z zapalnikiem dennym) do działa kolejowego 305mm ТМ-3-12 które w sumie jakby nie było powstało na bazie armat morskich - z tym że Radzieckich. Po mojemu są to na 99% puste skorupy które w tym durnym kraju znowu polecą niepotrzebnie na orbitę wysłane tam przez naszych asów z MON'u. Pociski te w przeszłości stały zabetonowane, i pomalowane na niebiesko przed wartownią na Westerplatte. Naprawdę nie wydaje mi się aby ktokolwiek kto je tam wówczas umieścił, był na tyle głupi aby stawiać sobie a ozdobę przy wartowni" prawdziwe niewybuchy takiego kalibru (pisząc prawdziwe" mam tutaj na myśli pociski pełne MW). Są ta najpewniej jakieś po poligonowe pociski ćwiczebne, pierwotnie wypełnione jakimś materiałem obojętnym - dziś pewnie pełne betonu. Już sam fakt iż oba zostały wystrzelone i nie wybuchły (nacięte pierścienie wiodące) daje do myślenia. Szkoda tylko iż znowu nie było na miejscu nikogo kto posiadał by jakąś wiedzę nt. artylerii i amunicji - wszak ustalenie czy nadal zawierają MW to nie aż taka skomplikowana sprawa w tych czasach - nawet bez otwierania" pacjenta (zakładając iż jest zamknięty"). Prościej narobić szumu i paniki (patrz G.Wybiórcza)
  10. Tak kolego woytas, wykręcają - szczotka stalowa, WD 40, klucz do rur, młotek, itd. ot cała filozofia. Jedynie w przypadku zapalników czasowych - chemicznych z długą zwłoką stosuje się dziś cięcie wodą obsad zapalników. Kiedyś do brytyjskich zapalników chemicznych stosowało się jeszcze specjalne klucze rakietowe.
  11. Kij tam te garnki, - populares, wrażenie może jedynie robić ich liczba w jednym miejscu. Na jednym ze zdjęć wypatrzyłem za to rzadki korpus ręcznej miny magnetycznej w wersji ćwiczebnej (3,5 kg Hafthohlladung Üb) wykonanej na bazie półproduktu głowicy do Panzerfausta. Jako iż to znalezisko w 100% bezpieczne rozumiem iż również trafiło do muzeum? ;)
  12. Po zabiciu broni DEKO, euro-osłom z Bieńkowską na czele jeszcze mało, i wpadli na kolejny genialny pomysł - dyrektywa EU 91/477 - czyli zakazanie posiadania pustych magazynków do broni (o poj. pow. 20 szt amunicji), pustych taśm amunicyjnych, oraz małokalibrowych pocisków specjalnych (AP, hollow-point. itp). Blond Bieńkowska w swej mądrości stwierdziła zapewne iż gdy wyznawcom religii pokoju znowu zechce się postrzelać na ulicy - to ofiary będą mniejsze, wszak Ahmed z jednym tylko nabojem w komorze AK wiele nie poszaleje, a magazynka mieć nie będzie, bo nie wolno mieć! (podobnie zresztą jak AK). :(
  13. Nie ma się z czego cieszyć, od 8 kwietnia 2016 broń CPU praktycznie nie istnieje. Wszelkie sklepy na zachodzie puste (np. ZiB) na Egunie od 8 kwietnia poza Denixami nie ma nic. Dlaczego? ano dlatego iż stare" DEKO przestaje być dopuszczone do obrotu (kto kupił może mieć, i tyle), a owego" jeszcze nie ma, i nie wiadomo czy będzie bo... każdy kto czytał jak teraz (od 8 kwietnia) DEKO ma wyglądać wie; magazynki na stałe przyspawane do broni, brak możliwości oddania suchego strzału - reasumując - zaspawane na dębowo monolity. Wątpię aby byli chętni an ten chłam, zwłaszcza iż w owym" DEKO tyle trzeba teraz napsuć (czyt. narobić się przy maszynach aby było legal) iż ceny podskoczą o 100%. Tutaj kilka kwiatków z ów rozporządzenia; 4.1. Obrobić maszynowo lub usunąć ponad 50 % powierzchni czółka zamka pod kątem od 45 do 90 stopni. 4.4. Usunąć za pomocą obróbki maszynowej rygle w zamku. 5.2.Poddać obróbce skrawaniem co najmniej 2/3 długości prowadnic zamka po obu stronach szkieletu. 6.2. Wyjąć trzon zamka, zastąpić go elementem stalowym i przyspawać lub skrócić trzon zamka co najmniej o 50 %, przyspawać go i odciąć rygle od głowicy zamka. 6.3.Zespawać ze sobą elementy mechanizmu spustowego i, jeżeli jest to możliwe, ze szkieletem. Jeżeli spawanie w obrębie szkieletu nie jest możliwe: usunąć mechanizm odpalający i odpowiednio wypełnić opróżnioną przestrzeń (np. wklejając dopasowany element wypełniający z żywicy epoksydowej). 8.1. W zależności od rodzaju broni przyspawać magazynek punktowo do szkieletu lub uchwytu w celu uniemożliwienia jego usunięcia. 8.2.W przypadku braku magazynka zaspawać miejsce jego wkładania lub zamontować zamek w celu trwałego uniemożliwienia jego włożenia. 8.3. Przeprowadzić kołek z utwardzonej stali przez magazynek, komorę nabojową i szkielet. Zabezpieczyć spawaniem.
  14. @Erih Problem w tym iż w krajach cywilizowanych - to policja musiała by udowodnić, iż owa pieczęć pochodzi z nielegalnych poszukiwań archeologicznych (co możliwe jest w sumie praktycznie tylko podczas złapania na gorącym uczynku). W krajach dzikich z kolei... jest właśnie tak jak w tym artykule :(
  15. A od kiedy to polskie prawo zakazuje posiadania/obrotu plomb czy pieczęci? :)
×
×
  • Create New...

Important Information