Jump to content

eryk wiking

Forum members
  • Content Count

    45
  • Joined

  • Last visited

    Never

Community Reputation

0 Neutral
  1. Eryk ma sugestię: spróbujcie pograć bez robienia save co chwilę, tylko na zakończenie sesji, coś jak tryb Żelazny człowiek z JA2 UB. To zupełnie nowa jakość życia. O wiele większe emocje, radość z opanowania sektora bez strat, i żal kiedy coś spieprzymy i stracimy człowieka - bo straty w akcji są raczej wynikiem błędów gracza (ofkoz na poziomie Nowicjusz, no i wredny wyjątek: Krwawe koty). Wszystkim graczom proponuję zdobyć w ten sposób Drassen, może komuś się spodoba? Są też inne połączenia, w stylu alarmy na drzwi z puszek i sznurków, ale to przedmioty czysto defensywne. Sam wolę schodzić z drogi wojskom Deidranny, kiedy to oni mają inicjatywę, od tego mam samoobronę (w przypadku wspólnej bitwy uwaga - walą durnie po wszystkim, wrogu, sobie nawzajem i najemnikach, a trafieni przypadkowo rzucają się na naszych ludzi - najlepiej się wycofać, a na flance pozostawić parę snajperów). Jest też kilka sposobów na podniesienie współczynników najemnikom, a zwłaszcza naszej postaci z IMP (ważne: ja profiluję postać do nocnych operacji, mogę tolerować jeszcze skradanie). Dajemy zdrowie i siłę na 35 (reszta wedle uznania, ale inteligencja powinna być na max), na jeden dzień wynajmujemy Gusa (będzie pilnował chucherka, a ponadto zostawi cenny G41), reszta zespołu wedle uznania, wymiatamy Omertę, najcięższy sprzęt wrzucamy na naszego najemnika (obciążenie najlepiej pow. 200%), i wskazujemy jakiś sektor obok miasta. Zespół rusza, puszczamy kompresję czasu na 5 minut... i kasujemy kurs. Po paru minutach zespół jest z powrotem... i znowu to samo. Po paru godzinach nasza postać ma po 50 siły i życia ,jak nie lepiej, rośnie też doświadczenie. Teraz wszyscy spać. Trzeba tak policzyć czas, żeby mieli czas dotrzeć do Drassen ok. 6 rano (godzinę przed świtem) w dobrej formie, wyrzynamy pod osłoną ciemności załogę (Gus osłaniania cały czas chucherko:-)), samoobrona, leczenie, naprawa, itd. potem trening (można zamówić u Bobby'ego Raya kilka zestawów narzędzi i dać postaci do noszenia). Następnie SAM koło Drassen: (uwaga: może się zdarzyć gość na dachu z noktowizorem i SKS, nawet na poziomie Nowicjusz). Wpadam tam w nocy, (wynajmuję na jeden dzień Magic'a) podchodzę pod bramę - z obu stron są lampy, więc nie mogą mnie przeskrzydlić, na wprost rzucam flarę i masakra gotowa - potem ekipa skrada się dookoła, podpełza pod budynek od tyły, przecina siatkę, Magic wchodzi pierwszy na dach... reszta musi być gotowa do wsparcia. W budynku są miny - zakopujesz, odkopujesz... tak w kółko 20 minut, można ładnie podnieść mat. wyb. i doświadczenie... Jeśli komuś spodoba się taki styl gry niech podzieli się wrażeniami.... Eryk i koty pozdrawiają z Almy
  2. Detektor przeciwników (pokazuje też nieruchomych - jakieś 10 sekund, albo ze dwie tury)- Trevor łączy LameBoya z drutem miedzianym, następnie drążek do gry+gumy do żucia+lampa rentgenowska, łączymy obydwa i dodajemy baterie.(Bardzo przydatna rzecz - walczę głównie w nocy). Szybszy ogień - mniej kosztuje w PA - sprężyna + pręt i to dołączamy do broni (stałe!)(swoją drogą Australijczycy dokładali w czasie II wś na iglicę sprężynę od granatu do Brena żeby zwiększyć szybkostrzelność) Większy zasięg - rura stalowa + klej + taśma izolacyjna Modyfikowana broń powinna być w dobrym stanie, przerabiana przez niezłego mechanika. Eryk i koty donoszą z Almy
  3. Podstawowa postać: na testach robię Nocne operacje na Exp. (jak do tego dojdzie skradanie, to też fajnie - tłumik na mp5k gratis:-)), materiały wyb. ćwiczę na minie (podłóż, rozbrój i tak wkoło), do tego Grunty, Wolf i Buns, potem dochodzą Lynx, Scope, Stephen i Igor oraz miejscowi... Przepis na hardcore (poziom Nowicjusz ofkoz:-)): gram bez save!!! (tylko na koniec sesji). Jako że mapy mam opanowane prawie że na pamięć, i nauczyłem się robić detektor ruchu (chyba tylko Trevor jest w stanie), w trakcie ostatnie gry pierwszego zabitego miałem przy czołgach przy Medunie, natomiast w sektorze z tygrysami w Medunie wybito mi jeden z dwóch szturmujących zespołów:-( W takich momentach dołuję się i odpuszczam. Ale potem wracam. Koty zrzucają miseczki, żebym na nie zwrócił uwagę:-) Eryk i koty
  4. Ktoś może grał w Jagged Alliance 2? Symulacja (tyle o ile) oddziału najemników w stylu psów wojny". Grając w JA 2 zrozumiałem dlaczego zdarza się atakować kiedy żołnierze są zmęczeni, brakuje amunicji, broń nie taka, itp. Zapraszam do wymiany uwag, w sieci jest sporo mat. dot. tej gry. Eryk i koty
×
×
  • Create New...

Important Information