Zastanawiam się nad zakupem urządzenia o nazwie TreasureLight ze strony treasurehunter3d.com (to ten mniejszy skaner/magnetometr bezprzewodowy, który wygląda trochę jak latarka/kijek i łączy się przez Bluetooth z aplikacją na telefonie, generując wykresy 3D).
Producent reklamuje to jako świetny, dyskretny sprzęt na głębokie depozyty i pustki w ziemi. Zależy mi na czymś, co nie rzuca się w oczy w terenie, ale cena jest konkretna (ponad 2000 EUR z VAT), więc wolę najpierw zapytać fachowców.
Czy ktoś z Was miał to w rękach, pracował na tym albo testował w terenie? Jak te kolorowe wykresy 3D mają się do rzeczywistości? To realna technologia, która radzi sobie z głębszymi zakopami, czy raczej drogi gadżet reklamowy i "generator kolorowych obrazków"?
Będę wdzięczny za każdą szczerą opinię, zanim wydam ciężko zarobioną kasę.