Odbiorcą i dystrybutorem był Wydział Zaopatrzenia i Broni Sztabu Głównego GL AL. Po zakończeniu wytłaczania na skutek zużycia matrycy i stempla ,na początku 1944 r. pozostała nie określona liczba orzełków .Zużytą matryce schowano w magazynie .Odkrył ją przypadkowo pracownik -volksdeutsch i ze strachu ukrył tak skutecznie , iż nie zdołano jej odnależć nawet po wojnie.
Oficer Okręgu Warszawa -Miasto Leon Wrzosek "Cienki" otrzymał z oddziału zaopatrzenia sztabu Głównego AL latem 1944 r ostatnią partie orzełków . Oddał je do galwanizerni na Leszno celem poniklowania, z których jedynie część zdążył odebrać.
Mój orzełek jest z ostatniej partii ( widoczne znaczne zużycie stempla -nie dobite drobne elementy takie jak pióra na skrzydłach i łapach , i przesunięcie stempla ).Nie jest to orzełek bity po wojnie dla kombatantów .
Mosiężny , nieponiklowany co może świadczyć że pochodzi od kogoś z sztabu głównego, który zostawił go sobie przed oddaniem do poniklowania .Został znaleziony w Kapinosie w starym budynku- z raportów znana jest historia o grupie dowódców Armii Ludowej którzy po powstaniu w warszawie uciekli do Kampinosu.
Czy ktoś posiada informacje co się stało z tymi orzełkami oddanymi na Leszno czy odnalazły się po wojnie ,konkretnie chodzi mi o te
nieponiklowane .
Z góry serdecznie dziękuje.