Jump to content

wm

Forum members
  • Content Count

    244
  • Joined

  • Last visited

    Never

Community Reputation

0 Neutral

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Szanowny panie Hipolit-04, czy chcesz aby ten cenny zabytek znalazł się w muzeum? Jeśli tak to się odezwij. Pisałem do ciebie maile ale poza jednym reszta bez odzewu. Jeśli tak to się odezwij namiaru przesłałem na maila, jeżeli nadal uważasz, że to ściema to pisz do muzeum oni nam przekażą.Chyba, że wolisz to przekazać(lokalizacje) innym osobom nie muzealnikom. A było by szkoda. Pozdrawiam Marek
  2. Macdlu zdjęcia na ich stronie mają podgląd ale czasem się zdarza że nie mają oczywiście wszystkie zdjęcia tam nie są wrzucone więc warto wysłać maila z zapytanie jakie zdjęcia mają z interesujących rejonów.Zdjęcia można publikować po wpłaceniu odpowiedniej opłaty który cennik jest dostępny na ich stronie. Do tysiąca egzemplarzy kosztuje 30 euro większe ilości kosztują więcej jednakże nie przekraczają 100 euro. Chyba nakład powyżej 40 000 kosztuje 60 euro. komunacccp: Trochę fotek lotniczych z Dolnego Śląska jest w Archiwum Państwowym we Wrocławiu, głównie są to zdjęcia z lat 20-30 XX wieku jak i powojenne ile tego jest nie wiem ale całkiem możliwe że może być tam Złotoryja, dość dawno tam przeglądałem zdjęcia a mnie głównie interesowały okolice Wrocławia ale w Herder instytut są.
  3. Te książki (Kreft. W. : Senkrechtluftaufnahmen Ostmitteleuropas) możesz znaleźć w bibliotekach, w kilku na pewno są. Np mają je we Wrocławiu i Warszawie, np w Ossolineum we Wrocławiu jest. Po drugie Herder Instytut ma na swojej stronie internetowej katalog wraz z podglądem zdjęć które można zakupić internetowo gdzie od tego jest odpowiedni formularz do zamówień. Odpowiadają na maile więc można śmiało do nich pisać, nawet po polsku odpowiadają. Po drugie wszystko jest opisane na ich stronie wystarczy jedynie trochę wysiłku włożyć i poczytać. Sam zakupiłem kilka zdjęć i mam zamiar jeszcze zakupić, bardzo miła obsługa i kontakt. Cennik także mają na stronie i zdjęcie kosztuje od 5-25 euro w zależności od rozdzielczości.
  4. Z całym szacunkiem dla działalności Pomostu ale jak już wcześniej pisałem wasze prace ciężko nazwać ekshumacjami ale w Polsce to niestety norma. Niestety samopoczucie wszyscy mają bardzo dobre i się uważają za specjalistów i jak ktoś im zwróci uwagę to wielka obraza. Ja swojego czasu zwracałem wam uwagę z dobrej woli abyście je może wykorzystali i poprawili jakość prowadzonych prac. Ale jak sądzę to się raczej nie zmieni. Na szczęście nie jestem sam. pomost napisałNie byliście podczas prowadzenia prac dlatego też nie wypowiadajcie się w takim tonie." może i nie byliśmy na miejscu ale oglądając fotki na waszej stronie bez problemu można stwierdzić że nie powinno się tak ekshumować a wasza dokumentacja to zbyt dobra pewnie nie jest.A w statucie nie macie rozpowszechniania wiedzy i edukacje?Chyba jesteście organizacją pożytku publicznego?Więc czemu zabraniacie dostępu w te materiały? pomost Dokumentacje posiadamy i to bardzo dokładną sporządzaną dla wszystkich stron ale pan panie Toruń nie obejrzy jej bo i po co mielibyśmy panu ją udostępniać. Kim pan jest dla nas.? Zwykłym człowiekiem mijanym na ulicy." A takie wypowiedzi są po prostu chamskie.I dają do myślenia, że jej po prostu nie prowadzicie lub macie coś do ukrycia. Jak sądzę dokumentacje czy sprawozdanie z ekshumacji powinien posiadać Urząd Wojewódzki wiec i tak można mieć do niej dostęp.Chyba że łamiecie prawo i nie dostarczacie stosownych sprawozdań z prac. Nie czepiam się dlatego, że do was coś mam. Nawet was nie znam. Po prostu już robiłem wiele ekshumacji, i jak je wykonywałem wyglądały zupełnie inaczej.I trochę mnie denerwują takie działania.Tam gdzie pracowałem była z nich sporządzana stosowna dokumentacja między innymi wspominane przez thor65 dokumentacja rysunkowa na papierze milimetrowym przez pomost zwana z odrazą śniadaniowym. Dodatkowo także fotograficzna. Dodatkowo wykop był wyznaczono i odmierzono i był on zaplanowany a nie jak u was zwykła dziura w ziemi. Żeby było mało to był kopany warstwowo, dokładnie ściągane warstwy po warstwie tak aby żadna kostka nie umknęła i był zachowany układ anatomiczny. Ale jak widzę po waszej dokumentacji zdjęciowej wam na tym nie zależy aby szybko wykopać i to jeszcze przy użyciu koparki. Wstyd panowie. Robicie nieduża ekshumację kilku czy kilkunastu osób i jak widzę po zdjęciach niekiedy jest was nawet kilkanaście osób, to uwierzcie można szybko to zrobić i porządnie nawet bez koparki. Z życzliwości jeszcze raz proponuję się trochę doszkolić i robić to bardziej profesjonalnie a nie obrażać się na cały świat i obrażać innych.
  5. Podaj chociaż źródło tej informacji,ja jakoś nie wieżę w to. Jedynie w co mogę uwierzyć, że wieziono jakiś złom ale dlaczego barkami? Zazwyczaj transportowano takie rzeczy koleją. Raczej jeśli zatonął to został wyciągnięty po wojnie barki całkowicie nie zatonęły cześć wystawała z wody co widać na zdjęciach z epoki.
  6. Na tych barkach nie było żadnych czołgów bo niby poco je mieli tam Niemcy umieścić jest to zbyt łatwy cel do zniszczenia więc była by to niepotrzebna strata sprzętu. Niemcy na nadmiar sprzętu nie narzekali, w dywizjach pancernych mieli ich braki a mieli by znaleźć na barki to jest kompletna bzdura. Co prawda jest faktem że ostrzelano i zatopiono barki w rejonie Chobieni i zrobili to czołgiści z 16 lub 17 Brygady Pancernej z 4 Armii Pancernej. Barki zostały ostrzelane przez zaskoczenie po prostu Niemcy się jeszcze wówczas nie spodziewali tam Rosjan i trwała normalna żegluga, tak samo byli zaskoczeni Rosjanie. Tych barek miało zostać ostrzelanych ze 3-4.Co tam na tych barkach przewożono trudno mnie powiedzieć źródła jakie znam nie wspominają tego, Rosjanie twierdza, że rożne towary i sprzęt wojenny czy byli tam uciekinierzy raczej nie sadzę choć jest to prawdopodobne, ale o czołgu nie wspominają, a gdyby był na pewno by o tym napisali przecież to lepszy wyczyn zniszczyć barkę uzbrojona w czołg niż nie uzbrojoną jak pisali. Z przewożeniem czołgu na barce nie było by problemu wcale tak głęboko się nie zanurzyła, taka standardowa barka przewoziła chyba do 1000 ton np. węgla więc 10-40 ton czołg nie był wielkim problemem. Zwłaszcza że Rosjanie przeprawiali swoje czołgi na promach bez większych problemów w tym samym miejscu.
  7. Informacje o tym żołnierzy prawdopodobnie nigdy się nie uda odnaleźć jeżeli nie miał przy sobie nieśmiertelnika lub dokumentów.Pewnie w okolicznych miejscowościach już się pytaliście, proponuje archiwa wojskowe i państwowe oraz PCK jeśli tam niema żadnych informacji to już pewnie nigdzie nie znajdzie się takich informacji.Dziwne że po wojnie nie ekshumowano tego grobu. I jak zwykle fundacja Pomost robi ekshumacje na odwal się, wejście się w końcu doszkolcie już kiedyś o tym wspominałem w podobnym temacie, tak to sobie możecie przekopywać ogródek a nie przeprowadzać ekshumacje. Jeszcze można zrozumieć niemieckie groby może ktoś ich nie lubić ale do polskiego żołnierza to byście się przyłożyli.Choć szacunek się należy każdemu niezależnie od narodowości czy religii. Mam nadzieje że nie poprzecinaliście kości łopatami. Wasze ekshumacje to przykład jak nie należy robić ekshumacji.
×
×
  • Create New...

Important Information