Jump to content

Junak31

Forum members
  • Content Count

    4
  • Joined

  • Last visited

    Never

Everything posted by Junak31

  1. Podstawiając dane do równania ( tak mała konfabulacja) Są dwa rezultaty równania: Nie niemczyzna + 7TP +7TP +7TP = 21TP  lub Nie niemczyzna + 7TP +7TP +7TP +7TP = 28TP  A tak już trochę bardziej poważnie, patrząc na charakterystykę poczynań Lemeryta, to pewnie będzie coś bardziej niekonwencjonalnego… Lemeryt, serce rośnie… Panie i Panowie, przesyłajmy panu Pawłowi wszystko co się da (zostało wyprodukowane przed 1945 r. i można to wpisać w poczet przedmiotów militarnych), będzie On już wiedział co z tym zrobić, i na pewno to dobre ręce. Żal ogromny, że nie kieruje Pan jakąś placówką muzealną, żal… Niebawem coś podeślę, a i jeszcze pytanie czy nr konta, na które można uiszczać wpłaty na Pańską działalność nadal brzmi tak samo?
  2. Nie udało mi się pogratulować w poprzednim wątku- więc może w VII się uda. To, czego dokonał Pan Paweł Lemaniak (koniecznie trzeba dodać ze „swoją” EKIPĄ, jest niesamowite). Czytałem cały wątek dotyczący projektu odbudowy RSO (zapoznawałem się z nim od podstaw) i jest to wręcz niewiarygodne z jak przychylnym stanowiskiem społecznym spotkał się ów koncept. Kilka osób pisało o tym wcześniej, ale najbardziej obrazowe jest stwierdzenie macvsog-a, który napisał „…Śledzę ten wątek od początku- przez te ponad 4 (!) lata z prawdziwą przyjemnościom mogłem oglądać jak z benedyktyńską cierpliwością odbudowujesz ten pojazd. Ale na największy podziw zasługuje (o czym wspomniał kolega Stangret) spokój jaki towarzyszył temu projektowi. Brak jakichkolwiek złych emocji, zawiści rozliczania się nawzajem, czy wypominania sobie czegokolwiek przez zespól ludzi, który wraz z Tobą realizował odbudowę to coś co ZASŁÓGUJE NA NJAWYŻSZE UZNANIE!”. Odpowiedź jest bardzo złożona, ale najważniejszą częścią, która stanowi jej kwintesencję jest cecha jakiej dopatrzyłem się u Lemeryta – SKROMNOŚĆ !!! (w naszym społeczeństwie jak i społeczności „odkrywców” często jej brakuje). Lemeryt nie jest też nieomylny – zawsze wdzięczny za okazaną pomoc, choćby najmniejszą, a czasami bezcelową – to niesamowite (dobrze, że taki człowiek znalazł się w składzie obsługi muzeum. Pan Paweł pokazał, ze jak się chce to można nawet góry przenosić). Przepraszam, że pisze tu tylko o Panu Lemaniaku, a wiem przecież z bardzo szczegółowej dyskusji i sprawozdawczości na forum, że finałowy efekt zawdzięczamy całej grupie, ba armii ludzi, ale zawsze ojcem sukcesu (synonimem) zostaje przeważnie jeden człowiek – tak się trochę dzieje w tym przypadku (zgodzimy się chyba raczej wszyscy, że raczej jest godny tego miana). Panie Pawle równie wielki podziw budzi pana życzliwość, naprawdę chapeau bas za całokształt. Chciałoby się rzec WODZU prowadź do następnego projektu. To, czego Panowie dokonali przy realizacji tego projektu, legitymuje Was do dalszej pracy i burzy każdą ewentualną trwogę w udzielaniu pomocy. Od teraz wiadomo już, że każdą włozona złotówka lub pomoc w działaniach Panów przyniesie coś bezcennego – WIARĘ ŻE JAK SIĘ CHCE TO MOŻNA !!! O tym 4-letnim epizodzie ktoś powinien nakręcić, budujący film – z gatunku ku pokrzepieniu serc. Jeszcze raz chapeau bas Pozdrawiam
×
×
  • Create New...

Important Information