Jump to content

B-E-D-A

Forum members
  • Content Count

    127
  • Joined

  • Last visited

    Never

Community Reputation

0 Neutral
  1. To zdjęcie miało zaprezentować, że jak się na świeżo oczyści fanty ze szczawiu to prawie nie ma tego nalotu (nawet przy długotrwałym moczeniu; chociaż trzymanie dłużej niż kilka dni prowadzi do powstania dość ciężko usuwalnej i grubej warstwy osadu). Nie miałem hełmu z oryginalną farbą pod ręką, żeby to pokazać na hełmie... Ale rozumiem, że zabrzmiało to jak wyważanie otwartych drzwi. :P Oczywiście do tego co akurat miałem na zdjęciu lepsza byłaby elektroliza lub autoliza.
  2. Co do żółtego osadu to prawdopodobnie jest to szczawian żelaza(II). Najlepiej nie dopuścić do wytrącenia się osadu, a jeśli już do tego dojdzie to wystarczy oczyścić przedmiot szczotką (nawet taką do zębów lub do parkietów w zależności od wielkości znaleziska). Oczywiście trzeba to robić jeszcze na świeżo to 95% osadu da się jeszcze zmyć. Wtedy zostanie tylko trochę resztek w środku wżerów i w trudno dostępnych miejscach. Te resztki nalotu usunąłem kiedyś pomyślnie za pomocą kąpieli w occie. Najlepiej potestować trochę na złomie czy ten szczawian żelaza(II) reaguje z kwasami, zasadami, czy poddaje się elektrolizie itd. Oczywiście wszystko zależy od przedmiotu. Na zdjęciach w rolach głównych łuska Flak 2cm, magazynek Gewehr 43 i destrukt korpusu od Stielhandgranate. Jak udam mi się czymś rozpuścić ten szczawian to dam znać.
×
×
  • Create New...

Important Information