Jump to content

De Contrabando

Forum members
  • Content Count

    423
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0 Neutral
  1. Zapewne Walka o Hiszpanię 1936- 1939" Beevora. Ostrzegam Cię życzliwie przed poważnym traktowaniem tej pracy- powiela ona lewicowe mity, zwłaszcza dotyczące liczby ofiar.
  2. Jeśli czytasz lewackiego Beevora, to nie wydaje mi się, by dyskusja była celowa.
  3. Jedyne, czego nie rozumiem, to to, o co się mnie czepiasz. Napisałem: Najśmieszniejsze jest to, że ci sami, którzy oburzają się na samą wzmiankę o dawnej słowiańskości Berlina, mentorskim tonem grzmią, że Żydzi mają prawo do palestyńskiej ziemi, bo przecież... byli tam dwa tysiące lat temu!" To taka dygresja, że pewne środowiska wybiórczo uzasadniają prawa niektórych narodów do ziemi argumentami natury archeologiczno- mitycznej. Świetnie skomentował to palestyński pisarz Emil Habibi: Żyd mówi do Palestyńczyka: Popatrz, to nasza ziemia, wróciliśmy tu po dwóch tysiącach lat! Na co Palestyńczyk: O k***, ale macie pamięć!
  4. Yeti, za przeproszeniem por favor- nie istnieje/ło coś takiego jak polscy Słowianie".
  5. Najśmieszniejsze jest to, że ci sami, którzy oburzają się na samą wzmiankę o dawnej słowiańskości Berlina, mentorskim tonem grzmią, że Żydzi mają prawo do palestyńskiej ziemi, bo przecież... byli tam dwa tysiące lat temu!
  6. Jak już będziesz w Świeciu, to zajdź do biblioteki miejskiej i pogrzeb w Ein pommersches Herzogthum..." Wegnera, mają ją w czytelni i można z niej skorzystać na miejscu. Nie pamiętam, czy mają tam też Geschichte des Schwetzer Kreises 1466- 1873" Maerkera. Nie jest to osobne wydanie, lecz część eitschrift des Westpreussischen Geschichtsvereins", zeszyty 17, 18 i 19 z lat 1886- 1888. Być może ta praca jest też w necie, w Kujawsko-pomorskiej Bibliotece Cyfrowej, jak będę miał czas to poszukam.
  7. Kemet, a może należy szukać najprostszego rozwiązania- czy aby nie jest to przypadkiem grób" zbudowany na pamiątkę tego kamiennego grobowca, o którym pisze Richard Wegner w Ein pommersches Herzogthum und eine Deutsche Ordens Komturei"? Grobowiec znaleziono w Polskim Konopacie na polu za wsią, w stronę Tucholi, w 1856 roku. Wegner opisuje szczegółowo, co w nim znaleziono- brązowe ozdoby i dobrze zachowaną czaszkę. Według ówczesnego stanu wiedzy określono wiek czaszki na co najmniej 1000 lat". Być może zabrano ten grób razem z kamieniami do jakiegoś muzeum, a w tym samym miejscu na pamiątkę zbudowano ten grobek z cegieł. Dowiedz się, w jakim miejscu znaleziono ten kamienny grobowiec. Pozdrav.
  8. Jeśli chodzi o dokumenty parafii ewangelickich powiatu świeckiego, to są one w archiwach w Malborku i Elblągu. Dla przykładu- w Malborku znalazłem akt założenia cmentarza ewangelickiego w mojej wiosce i spis nazwisk pochowanych. Poszukaj najpierw odpowiedniego indeksu w katalogu internetowym.
  9. Kemet, czytam po trochu, acz systematycznie, po kolei tę książkę, by niczego nie przeoczyć. Na razie nie trafiłem na żaden ślad, który mógłby pomóc w ustaleniu, czyja to mogiła. Wymienia się tam wiele Gordonów z Konopatu, ale nie ma nic o samotnym pochówku ani o zmarłej panience". Niemniej, czytam dalej, bo jeszcze więcej niż połowa mi została. Książki tej nie ma w necie i nie można jej kupić w Polsce, była rozprowadzana jedynie w rodzinie Gordonów i znajomych. Ojciec autorki, Franz Gordon, został odstrzelony przez polskich żołnierzy 3 września 1939 roku (Bromberger Bluttsontag) w Bydgoszczy na Placu Wolności. Brał udział w dywersji antypolskiej i był jednym z jej organizatorów. Gordonowie twierdzą, że zginął niewinnie i między innymi dlatego nienawidzą Polaków i zabronili rozprowadzania tej książki w Polsce. Dostałem ją od kumpla, który dostał ją od waserpolaczka, który był kiedyś w Niemczech na zlocie Gordonów i który uchodzi tam za Niemca. Nawiasem mówiąc, są w tej pracy opisy estialskich mordów Polaków, popełnionych na niewinnych Niemcach", autorka twierdzi, że jej tatko został przez Polaków tak zmasakrowany, że syn rozpoznał zwłoki jedynie po sygnecie rodowym. Co robił Franz Gordon w trzecim dniu wojny w Bydgoszczy, tego nie wyjaśnia.
  10. Na razie sprawdzę w historii rodziny Gordonów Am Ufer der Erinnerung" Astrid v. Weitzel-Zenker. Jest to kopalnia wiedzy o tej rodzinie, od czasu ich przybycia ze Szkocji do Polski, do 1945 roku, sporo jest tam o Konopacie, być może jakaś wzmianka o młodo zmarłej paniusi" z Konopatu naprowadzi nas na jakiś ślad. Zresztą w tej publikacji są też wspominane cmentarzyki i pojedyncze groby różnych członków rodziny, zmarłych w tragicznych często okolicznościach, bywały też Gedenksteiny", jak ten Adolfa Gordona, który zachował się w Laskowicach po dziś dzień. Pozdrav.
  11. Może to być mogiła, bo Niemcy lubili chować zmarłych poza cmentarzami, w omantycznych" miejscach, taka moda była:) Dla przykładu- w Laskowicach (powiat świecki) nad jeziorem były dwa groby Gordonów (zniszczono je po wojnie), a w rezerwacie cisów we Wierzchlesie są trzy groby rodziny Bock z żeliwnymi krzyżami. Znam też miejsce w lesie, gdzie jest jedna jedyna płyta nagrobna grafa Gerlircha, ale tam akurat był niegdyś cmentarz, po którym nie został żaden ślad, oprócz tej jednej płyty. W miejscu, które opisujesz, również mógł być cmentarz, a mogiłę o podobnej, ceglanej konstrukcji też znam z moich okolic, zresztą również została wiele lat temu rozkopana przez poszukiwaczy skarbów. Ponawiam pytanie- czy chodzi o Konopat?
  12. Kolego, tak się składa, że wiem niemal wszystko o Gordonach i dobrze znam okolice Świecia. Gdybyś napisał, o jaką miejscowość chodzi, może mógłbym Ci pomóc. Czy chodzi o Konopat czy inną wioskę?
×
×
  • Create New...

Important Information