Jump to content

Tankist

Forum members
  • Content Count

    586
  • Joined

  • Last visited

    Never

Everything posted by Tankist

  1. Cytata:...podczas jego wydobycia większość elementów uległo całkowitemu zniszczeniu. W pojazd trafił bowiem pocisk artyleryjski. Dlatego muzealnicy starają się odtworzyć zdewastowane wnętrze pojazdu i jego nadbudowę." Jednym słowem, podczas wydobycia ktoś odpalił pocisk w Stuga i stąd jego zniszczenia. no a tutaj to już cymesik: Jak dodaje Robert Bodo pojazd przez kilkadziesiąt lat spoczywał kilka metrów pod dnem Czarnej Nidy" ...kiedy wydobyto je z dna rzeki niedaleko miejscowości Przepałkowo - Komierowo w obecnym województwie kujawsko - pomorskim." Jak to edaktorzy" nam geografię ukochanej ojczyzny naszej, na nowo odkrywają. Do tej pory, ja biedny żuczek myślałem sobie, że Czarna Nida jedynie struży się gdzieś tam w okolicach Morawicy, całkiem niedaleko Kielc w świętokrzyskim województwie, a tu patrzcie i o kujawsko pomorskie sobie zahaczyła, a co. Klawiatura jak widać wszystko przyjmie, wierszówka ważna, reszta ic to" jak mawiał pewien bohater literacki.
  2. Jaka gmina, takie wieści :)) Wszystkiego Dobrego w Nowym Roku, oby nie był gorszy, szczególnie w akcje wydobywania pojazdów ( te prawdziwe, a nie wydumane przed ekranem komputera pod wpływem różnego dziadostwa ) życzy Tankist
  3. Na razie nie znamy szczegółów odzyskania pojazdu, ani jego nowych zdjęć, ale będziemy informować o nowych ustaleniach." Na razie, to jest jak w radzieckim dowcipie o rowerach w Moskwie :))
  4. Pożyczali czołg i armaty, a za helikopter długo nie dostali pieniędzy. Muzeum na celowniku Przez lata nie wywalczono pieniędzy za przekazanie śmigłowców, nie pilnowano zwrotu wypożyczonych zabytków, a nowy budynek był eksploatowany bez decyzji nadzoru budowlanego. NIK negatywnie ocenił Muzeum im. Orła Białego w Skarżysku-Kamiennej. Ogólna ocena działalności w latach 2012-2014 jest negatywna, a lista zastrzeżeń bardzo długa. Najwyższa Izba Kontroli stwierdziła m.in. nieprawidłowo prowadzoną księgę inwentarzową. Niektórym muzealiom nadawano te same numery lub brakowało wpisów określających sposób i źródło pozyskania 49 spośród 100 badanych. Stwierdzono też, że dla 39 przedmiotów spośród 150 badanych nie założono kart ewidencyjnych. Sporo zastrzeżeń budzi sprawa wypożyczania eksponatów do innych placówek w latach 1995-2014. W przypadku 49 z nich zauważono, że chociaż upłynął już termin zwrotu, nie podjęto działań, by wróciły do muzeum. Nie udokumentowano formy wypożyczenia czołgu T-34, pojazdu BTR-40, armaty kaliber 76,2 mm i armaty przeciwlotniczej kaliber 37 mm. Co istotne, Artur Buńko, były dyrektor placówki, tłumaczył inspektorom, że część przekazań dokonano, zanim jeszcze został szefem muzeum, i trafiły do nieistniejącego już Muzeum Więzienie Kieleckie" przy ul. Zamkowej. Z posiadanej przeze mnie wiedzy (...) wynikało, że przedmiotom nie groziły żadne procesy destrukcyjne. Z większością współpracujących z muzeum osób czy instytucji byłem w kontakcie osobistym lub telefonicznym, a brak oficjalnej korespondencji (...) wynikał po prostu z nadmiaru pracy" - stwierdził Buńko. NIK sporo uwag miał też do administrowania budynkami. Powstały w 2010 roku magazynowo-warsztatowy użytkowano bez zezwolenia nadzoru budowlanego. Buńko wyjaśniał NIK, że ponieważ wykonawca jednego z etapów inwestycji nie dotrzymał terminu realizacji, zerwano z nim umowę i dopiero w maju 2013 roku udało się odzyskać dziennik budowy. Przygotowaniem dokumentacji do odbioru zajmował się już jego następca, Tadeusz Sikora. Ten z kolei stwierdził, że nie miał pieniędzy na konieczną inwentaryzację geodezyjną budynku. Muzeum nie wyegzekwowało też 30 tys. zł od Fundacji Polskie Orły", która w 2004 roku otrzymała ze Skarżyska zabytkowy śmigłowiec SM-1, a rok później śmigłowiec Mi-4. Maszyny trafiły tam do renowacji, bo w Skarżysku niszczały pod chmurką. Na ich przekazanie zgodziło się Ministerstwo Kultury. NIK zauważył jednak, że Fundacja miała przekazać 50 tys. zł, a w ratach wpłynęło 20 tys. Buńko wyjaśnił NIK, że monitował do Fundacji, a ta tłumaczyła się przejściowymi problemami finansowymi". Tylko w jednej części pozytywnie oceniono działalność muzeum - wydatkowanie środków publicznych. Przeprowadzono też kontrolę w skarżyskim magistracie, któremu podlega placówka. I jej wynik jest negatywny - wytknięto m.in. brak nadzoru nad działalnością muzeum i niepowołanie jego rady. Monika Kowalczyk-Kogut, od czerwca nowa dyrektor muzeum, wyjaśnia, że już jej poprzednicy - Sikora i Buńko - usunęli większość nieprawidłowości. Obaj nadal pracują w placówce. - Zanim zaczęłam pełnić tę funkcję, wpłynęły pieniądze z fundacji i doprowadzono do odbioru budynku magazynowo-warsztatowego - wylicza dyrektorka. Niemal wyjaśniono sprawę muzealiów. Trzy już wróciły, na 32 przedłużono umowy, dwa czekają na transport do Skarżyska, w dziewięciu przypadkach wyjaśniany jest ich status. - W trzech nie mamy odpowiedzi i prawdopodobnie wystąpimy na drogę prawną - mówi dyrektorka. Dodaje, że jeszcze jej poprzednicy zaczęli inwentaryzację muzeum. - Ja te prace zintensyfikowałam. Pracują dwie komisje - mówi Monika Kowalczyk-Kogut. Dla kielce.wyborcza.pl Artur Buńko, były dyrektor Muzeum im. Orła Białego w Skarżysku-Kamiennej O wynikach kontroli dowiedziałem się dopiero z raportu na stronie internetowej NIK. Nie dano mi możliwości odniesienia się do zarzutów, co naruszyło zasadę czynnego udziału stron w postępowaniu. Nie zgadzam się ze wszystkimi zastrzeżeniami, gdyż większość wykazanych nieprawidłowości wynika ze zwyczajnego braku środków na ich wprowadzenie. Ustawodawca nakłada kolejne obowiązki, ale nie wskazuje źródła ich sfinansowania. Z tego powodu niemal wszystkie muzea w Polsce borykają się z podobnymi problemami. Cały tekst: http://kielce.wyborcza.pl/kielce/1,47262,19162842,pozyczali-czolg-i-armaty-a-za-helikopter-dlugo-nie-dostali.html#ixzz3r52wjRPs
  5. Jedno muzeum państwowe ( na dodatek MON ) drugie komunalne. Dogadają się ???? NIEMOŻLIWE
  6. acer, czemu zaśmiecasz wątek wstawkami nie na temat? Chełpisz się, bo pewnie wlepiłeś mandat jakiejś staruszce z wioski, co przyszła do lasu ułamać kilka gałązek jedliny na stroisz, aby położyć komuś bliskiemu na grób. Chodzenie z GPS-em po lesie nie jest jeszcze, zdaje się, zabronione w tym kraju.
×
×
  • Create New...

Important Information