Jump to content

asia

Forum members
  • Content Count

    251
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0 Neutral
  1. Panowie z kim ja tu mam do czynienia ??? Wiciu_r pisze że większość współczesnych czołgów ma swego prekursora w niemieckich „Tigerach”. Ubaw..... Cóż to maja zapożyczonego z tygrysów współczesne czołgi: pochyłe pancerze, niską sylwetkę, czy silniki diesla ??? Tylko nie pisz że gąsienice czy działa bo też są zupełnie inne. Piszesz że SKOT czerpał z osiągnięć niemieckich naukowców, co on miał wspólnego z PUMĄ ? Chyba tylko koła. Załączasz sowieckie rysunki poglądowe gdzie dowalić, czym i z jakiej odległości Panterze aby ja unieruchomić na polu walki. Piękny rysuneczek i dziesiątki słabych punktów: czerwone pociski – ppanc rdzeniowe z każdej odległosci, czarne – ppanc rdzeniowe z odległości określonej w m , na ogół 1200 m, mały czerwony – podkalibrowy 45 mm z reguły ok. 400 m, reszta to fugasy i granaty. Bardzo odporna ta Pantera panie Wiciu_r. Roso jak Guderian robił te raporty to już nie prowadził wojny błyskawicznej. Znam te raporty to nie opowiadania cioci kloci tylko konkrety, tyle czołgów uległo awarii w wyniku uszkodzenia silnika, tyle miało defekt skrzyni, tyle trafiono tu i tam. Są opinie też zwykłych niemieckich żołnierzy i innych generałów. Jak będziesz miał ochotę to ci pocytuje np.: najbardziej utytułowany generał wojsk pancernych Hitlera Sepp Dietrich-dowódca 6 Armii Pancernej SS(posiadacz najwyższych odznaczeń w wojskach pancernych ,uznany przez Hitlera za najlepszego dowódcę wojsk pancernych) Książka ta jest dostępna na naszym rynku pod tytułem Gladiator Hitlera" autor angielski Charles Messenger a wypowiedź Seppa Dietricha z czerwca 1945 do przesłuchujących go oficerów amerykańskich brzmi:Rosjanie są bardzo uzdolnieni w sprawach technicznych. Na początku byli kiepsko dowodzeni, ale szybko się uczyli. Poza tym ich czołgi były lepsze. Były mniej skomplikowane i łatwiej się nimi kierowało. Nasze czołgi sprawiały wrażenie, jakby były dziełem zegarmistrza: zdecydowanie zbyt skomplikowane i podatne na uszkodzenia."(str. 236 ). Dalej gen. Mellenthina i gen. Landermann, w książce Bitwy pancerne" na pobojowisku pod Msceńskiem- piszą, że bitwa ta wykazała wyższość T-34 nad czołgami niemieckimi, straty niemieckie były większe, a przewaga jakości czołgów sowieckich wstrząsnęła pancerniakami niemieckimi. Raportu po ocenie przeprowadzonych testów zdobytego czołgu T-34 w niemieckim ośrodku badawczym w Kummersdorfie: „W konstrukcji T-34 połączono umiejętnie wysoką siłę ognia armaty 76 mm z silnym opancerzeniem ,: szczególnie udane są kąty pochylenia płyt pancernych w połączeniu z osiągami trakcyjnymi (rekordowa prędkość 54 km/h ) Na najwyższą uwagę zasługuje konstrukcja podwozia i niewielki nacisk jednostkowy , silnik dieslowski zapewniający ochronę przeciwpożarową , wielka liczba nowoczesnych rozwiązań konstrukcyjnych , zwłaszcza w kadłubie , łatwość obsługi i napraw. W całości Rosjanie stworzyli czołg , który znacznie przewyższa nasze czołgi i czołgi innych naszych przeciwników. T-34 jest obecnie najlepszym z dotychczas znanych czołgów świata „ . Wygląda na to ze nie tylko Guderian był debilem co panikował i nie odróżniał czołgu T-34 od KW, ale wielu innych generałów nie znało się na wojnie, czołgach i siało defetyzm. 01dalton pisze Niemcy nie budowali silników Diesla bo nie mieli ropy, dalej w nawiasie: do dnia operacji Barbarosa mieli jej do oporu - no i jak tu się nie śmiać panowie fachowcy. Panie dalton celem operacji Barbarosa było dojście do pół roponośnych Kaukazu, jednak Niemcy nigdy tam nie dotarli. Piszesz, że woleli produkować benzynę syntetyczna niż ropę. Facet osłabiasz wszystkich myślących. Produkcja benzyny syntetycznej była kosztowna koniecznością z braku ropy naftowej, ale na pewno się Niemcom nie uśmiechała. Olej do Diesli jest najtańszym paliwem dlatego, że najwięcej się go destyluje podczas frakcji ropy naftowej. Do póki nie wymyślono silników na propanbutan nie było tańszego paliwa które można było w tak łatwy sposób otrzymać. Panowie widać że pod choinkę dostaliście nową książkę (dwu tomową) Michulca „T34 –mityczna broń”, możecie od razu postawić ja na półce obok Witkowskiego Vrili. Próbował ją cytować młody trep na zajęciach z taktyki w AON, ludzie co to były za zwały i śmiech nie da się opisać. No, ale jak teraz mamy mądrzejszych fachowców od niemieckich generałów to nic nie wiadomo.
  2. Nie mówiłam że ropa się nie pali, wiec mi tego nie wmawiaj. Jej zapłon jest znacznie trudniejszy niż benzyny. A zanurzona pochodnia gaśnie w ropie, prawdopodobieństwo detonacji oparów ropy jest tez znacznie mniejsze jak benzyny. Prototyp czołgu T34 powstał w 1939 roku i model ten doskonalony nie miał w klasie czołgów średnich przeciwników które mu mogły sprostać. Miał zawsze lepsze walory trakcyjne , lepszy pancerz, i działo kal. 76,2 niezależnie czy to było L-11 czy F-34 nie miało sobie równych. PzKpfw II; PzKpfw III (cal produkowany w 1943 z działem 50 mm) oraz wersje do PzKpfw IV F1 w tym okresie miały zbyt słabe opancerzenie i działo L24 cal 75 mm było słabsze od radzieckich F34. Jako że czołgi niemieckie były nie wystarczające do pokonywania T34 i KW-2, a w rękach niemieckich znalazło się dużo armat ppanc. F-22 i UWS, które były wstanie przebić pancerze radzieckich czołgów. Zbudowano na bazie tych dział niemieckie niszczyciele czołgów Marder II i III , a nawet podjęto produkcje amunicji cal do tych dział w niemczech. Był to jednak tylko półśrodek. Dlatego Niemcy zbudowali Panterę (PzKpfw V), pierwsze pantery wyprodukowano i pojawiły się na froncie w połowie lipca1943 pod Kurskiem. Niestety czołgi nie sprawdziły się wiele maiła defekty zanim pojawiły się na polu walki. Po dotarciu na frony tylko nieliczne wozy były wstanie wejść do walki i nie odegrały wiekszego znaczenia w tej bitwie. Niektóre spłonęły na skutek zaprószenia ognia przez załogi, silniki się przegrzewały, wadliwy był system smarowania i paliwowy. Armata faktycznie miała niezły system celowania, ale po trzecim strzale w czołgu było tyle dymu, że nie szło z niego korzystać, i dalsze prowadzenie ognia było możliwe tylko na peryskop. Zewnętrzne miotacze granatów dymnych w których pokładano sporo nadziei, okazały się nieprzydatne, gdyż ulegały zniszczeniu na skutek ostrzału nieprzyjaciela. Rosyjskie czołgi T-34 z działem 76,2 mm dość łatwo przebijały boczny pancerz pantery i wieży z odległości ponad 1000 m. jedynie pancerz czołowy stanowił wystarczającą osłonę. Większość Panter po trafieniu płonęła, zawodne też okazały się włazy, szczególnie podwyższony właz wierzy, który nie zawsze szło otworzyć szczególnie gdy czołg stał na pochyłości. Inną przyczyną tych trudności był dość delikatny kołnierz włazu, który ulegał uszkodzeniu podczas ostrzału art. Wady systemu paliwowego to głównie wysoka awaryjność pomp, nieszczelność instalacji i zbiorników. W kilku Panterach wybuch pożar, gdyż na podłodze stała benzyna, często dochodziło do pożarów podczas pokonywania wzniesień. Pod Kurskiem niesprawność silników Panter przekroczyła wszystkie normy niemieckie. Na skutek przegrzewania ulegał często uszkodzeniu wał Cardana. Informacje te pochodzą z raportu Guderiana jaki wysłał Hitlerowi po wprowadzeniu Panter do walki pod Kurskiem. Tak więc nowe Pantery nie odniosły wielkich sukcesów pod Kurskiem , a ich niezliczone wraki pozostały na polu walki. Największe straty T-34 w tej bitwie nie zadały Pantery, czołgi ciężkie – Tygrysy. Po bitwie gdy Rosjanie zobaczyli nowy niemiecki czołg średni i ich dział. Zadecydowali o zamontowaniu w T-34 nowego działa kalibru 85 mm. W tym samym roku w połowie grudnia wszedł na uzbrojenie czołg T-35/85 z bezkonkurencyjnym działem ZiS-S-53. Straty pod Kurskiem i nowy model T-34 z działem cal 85 mm zmusił Niemców do modernizacji Pantery, który polegał przede wszystkim na poprawieniu opancerzenia czołgu. Co wpłynęło na zwiększenie masy kolejnych modeli i ograniczenie ich manewrowości. System jezdny i zawieszenia był wysoko awaryjny wobec dodatkowego kilku tonowego zwiększenia ciężaru pancerza. T-34 zawsze do końca wojny górowały nad Panterami pod każdym względem, uzbrojenia, pancerza, manewrowości, niezawodności, kosztów produkcji, utrzymania i serwisu. Działał w błocie , śniegu i upale, nie było problemów z uruchamianiem jego silników nawet zimą. Jak by ktoś nie wiedział to zimą do oleju napędowego dodaje się specjalne dodatki ułatwiające rozruch. Był to najlepszy czołg podstawowy (średni) od 1939 gdy powstał prototyp do końca II WŚ.
  3. Wiesz dlaczego T34 był taki dobry. Bo miał miedzy innymi prawie dwukrotnie wiekszy zasięg operacyjny. Mógł na jednym tankowaniu przejechać prawie dwa razy tyle co Pantery ok 400 km. Poruszał się bez problemów w płocie , śniegu, przejeżdzał przez wiele mostów których nie mogły pokonac Pantery, a naprawiano je majslem i młotkiem. Dlatego rosjanie ruszając frontem pokonywali tak duże odległosci no od Wisły do Odry. W tym czasie trzeba było dwa razy tankowac czołgi niemieckie. Często czekająć na uzupełnienia paliwa znajdowały sie już w okrążeniu. Wiekszym zagrozeniem dla T34 były Panzerfausty niż czołgi niemieckie. Gdyby nie flak 88 to w decydujacym okresie wojny nie mieli by czym strzelać do tych czołgów.
  4. Ropa trudniej dostepna od benzyny ? Poszytaj o krakingu specu od silników. Ropa jest produktem wyjściowym w destylacji aby otrzymać benzyne. Z siarka to rosjanie maja problemy ale w paliwach. W metalurgi stali siarka nie jest problemem bo sie wypala, o wytrzymałości płyt panc. decyduje mangan, molibden, chrom. W sowieckich czołgach tak trzęsło ze im rozum odbierało, ale jakoś do Berlina dojechali. Z pierwszych 204 panter ktore trafiły na front w rejon Kurska, już na samym początku bitwy, nie oddawszy ani jednego strzału, zepsuło się 50 maszyn, po prostu defekty fabryczne wyeliminowały je z walki. Reszta czołgów również ulegała samym awariom, z tą różnicą, że owe awarie występowały w czasie bitew. Ponadto około 100 czołgów padło ofiarą ognia przeciwpancernego. Tym samym stracono blisko 75% stanu wyjściowego. Co do T34 to pierwsze prototypy przejechały po bezdrozach, w 3 m śniegu ok 1000 km z fabryki w Charkowie do Moskwy w ramach pierwszego testu.
  5. Faset ty chyba kpisz. Wsać pochodnie do beczki ropy i benzny. Jak by zapalała się przy 21 stopniach to by zapaliła mi się sama w butelce w moim pokoju. Nie wiesz zapewne co to temperatura zapłonu. Nie masz pojęcia o czołgach i silnikach diesla. Pocieszny jesteś do łez , Guderian nie rozróżniał T34 od K-2, a co powiesz o innych opiniach dowódców niemieckich ? Jutro napisze coś wiecej, to troche sie dowiesz o twoich doskonałych Panterach . Teraz ide się śmiać.
  6. Facet aż wstyd abym o tym pisała. Panthera powstała w odpowiedzi na rosyjskie T-34, i przez całą wojnę Niemcy doskonalili ten czołg pragnąc dorównać Rosjanom. Wiele rozwiązań wręcz skopiowano z T34 budując Pantere, a nawet zamierzano w pierwotnych zamysłach zbudować identyczny czołg jak T34. Jednak Niemcy nie byli w stanie skopiować silnika tej maszyny. Czołg T34 był pierwszym czołgiem z silnikiem diesla i dzięki czemu wyprzedził o całą epokę inne konstrukcje. Mało tego silnik ten był już wtedy aluminiowy. Dziś już nikt nie jeździ na benzynie. Pantery płonęły jak zapalniczki, po trafieniu często dochodziło do wybuchu oparów benzyny w jej wnętrzu. Były też wypadki samo zapłonu, szczególnie wobec częstych awarii systemów paliwowych i pomp. Każdy silnik Diesla ma większą żywotność od benzynowego. Zużycie paliwa w przeliczeniu na jednostkę mocy jest znacznie niższe jak w silnikach benzynowych. O cenie i kosztach produkcji ropy w stosunku do benzyny nie wspomnę. Normalnym jest że silniki Diesla mają niższe obroty od benzynowych , ale nie jest to ich wadą lecz zaletą, liczy się moment obrotowy. Silnik Pantery po 35-45 godzinach pracy wymagał remontu, w T 34 silniki remontowano po 100-150 godzinach, zasięg operacyjny T-35 był ponad dwukrotnie większy od Pantery i wynosił ok. 400 km. Czołg T-34 miał mniejszy ciężar, był szybszy i zwrotniejszy. Mimo to posiadał doskonały pancerz w którym po raz pierwszy zastosowano pochyłe płyty pancerne. Co do komfortu i wygody w T-34, to najlepiej było by zapytać członków załogi czołgu, czy wolą mieć wygodne stanowiska czy szybki, zwrotny , bezpieczny czołg o trudnym do przebicia pancerzem. Wobec każdej kolejnej modyfikacji Pantery, zawsze w swej nowej wersji T-35 - był czołgiem lepszym. Nie wspomnę Ci tu o prostocie budowy i kosztach produkcji tego czołgu. Skromną ilość Panter na polu walki rekompensowała Niemcom ilość dział samobieżnych i nowszych wersji czołgów Pzkpfw IV. Straty czołgów radzieckich w walce były niekiedy większe od niemieckich, ale jest to zrozumiałe gdy uwzględnimy fakt że stroną nacierającą byli Rosjanie. Poczytaj sobie opinie samych tylko niemieckich generałów na temat radzieckiego czołgu T-34, którzy to mieli kontakt bezpośredni w boju z tymi czołgami np. gen.Guderian, marszałka Mansteina, feldmarszałka Keitla, gen.uzbrojenia Schneidera itd. Zapoznaj się z programem i wynikami badań niemiecki w Kummersdorfie nad T-34 komendant tej placówki, pułk dypl.inż. Essera. Poczytaj i dowiedz się co składa się na ocenę jakości czołgu na polu walki.
  7. Human co ty bredzisz ? A Hitler nie sprawował władzy totalitarnej ? Nie masz pojęcia o czołgach, szkoda nawet gadać. Piszesz jak Michlec w swym pseudohistorycznym opracowaniu „T-34 mityczna broń”. Jest to opracowanie które powala wszystkich fachowców i rozśmiesza. No ale pisać każdy może jeden lepiej drugi gorzej.
×
×
  • Create New...

Important Information