Jump to content

mesert

Forum members
  • Content Count

    60
  • Joined

  • Last visited

    Never

Community Reputation

0 Neutral
  1. Nie bardzo zrozumiałem ten przytyk odnośnie reklamy . Wspomnienia rzucają też ciekawe światło na pewne wydarzenia, a konkretnie sprawa egzekucji na Uzborni w Bochni 52 osób 18 grudnia 1939 ,rozstrzelanych w odwecie za zamach dwóch Polaków na posterunek niemieckiej policji.Pierwotnie za ten zamach miała zostać rozstrzelana grupa bocheńskiej inteligencji,jednak w wyniku działań bocheńskiego proboszcza, który miał koneksje z niemieckim pastorem z Gawłowa - Niemcy zmienili zdanie ,decydujac na rozstrzelanie więźniow z aresztu miejskiego.Więźniow tych było jednak za mało w stosunku do ustalonej liczby i tutaj pojawia się domniemana lista sporządzona przez bocheńskich notabli zawierająca nazwiska ludzi niewygodnych dla inteligencji bocheńskiej. Temat ten stanowi swoiste tabu-brak dowodów na istnienie tej listy.Wspomnienia Tabora,spisane w 1947 roku zdają się potwierdzać fakt istnienia tejże listy.
  2. Owszem,bieda i zagrożenie zapewne stymulowały ten proceder, ale rzucę 2 przykłady ze wspomnień; Tabor wraca do domu z kampanii 1 października , sąsiadka pędzi donieść na posterunek o jego powrocie z wojny. Co ją obligowało w tym przypadku?na pewno nie głód ani obawa o życie.Drugi kwiatek to spór z teściową,która z sąsiadem zeznaje na komisariacie że zięć jej posiada broń.Posiadanie broni to nie handel wałówką. Za samo podejrzenie posiadania broni można było zaliczyć wyjazd do Oświęcimia.Zdumiewa mnie fakt że takie zjawiska miały miejsce nie na głębokiej prowincji,ale na bocheńszczyźnie.Masz rację,że chłopi nie doświadczyli praktycznie żadnych dobrodziejstw ze strony władz przedwojennych może z wyjątkiem szkolnictwa , chociaż za czasów Galicji też istniały szkoły elementarne.
  3. Po przeczytaniu fragmentu dotyczącego samej okupacji , dochodzę do wniosku że słuszna była refleksja prof.Bartoszewskiego, który nie obawiał się Niemców ale donosu ze strony sąsiada.Takie zjawiska donosicielstwa zapewne występowały we wszystkich podbitych krajach, ale w Polsce występowały nagminnie.
  4. Stokrotne dzięki kolego Hitmann,nie sądziłem że zobaczę resztę wspomnień.Piękna lektura na dzisiejszy wieczór
  5. Hitman, z nieba spadasz z tymi wspomnieniami.Nie sądziłem że wypłynie ciąg dalszy wspomnień.Jeżeli jesteś je w stanie przesłac to chylę czoło.Część wydarzeń wcześniej opisanych to moje okolice
  6. Gebhardt-miałem na myśli fotkę samego zapalnika a nie przekroju miny
  7. Myślałem o lepszej fotce ,w tle dekla od wewnątrz niewiele widać.Druga sprawa czy używany był tylko jeden rodzaj zapalników czy istniały inne wzory?
  8. Ma ktoś z Was fotkę zapalnika?ale nie rysunek przekroju tylko w realu
  9. Powiem Ci Szczepciu że coś chyba jeszcze zostało do wyciągnięcia w Twojej miejscowości,dowiedziałem sie o tym dopiero dzisiaj-ale o tym to na priva.Natomiast dowiedziałem się że te ogniwa przynieśli chłopcy z Jawczyc i wrzucili w błoto dla utwardzenia podjazdu do gospodarstwa.Temat Steyerów z Jawczyc jest Ci znany.Na ogniwa natrafiłem przypadkowo,nie miałem na nie namiarów,penetrowałem namulisko z pobliskiego stawu dworskiego-istny lamus,przegląd rzeczy niepotrzebnych wyrzucanych od czasów wojny.
×
×
  • Create New...

Important Information