Jump to content

pokemon

Forum members
  • Content Count

    2404
  • Joined

  • Last visited

    Never

Everything posted by pokemon

  1. Zmarłego kolegę dezertera75 pośmiertnie awansuje się do stopnia kaprala Jego w roku 2032 z nami nie będzie :( Świeć Panie nad jego duszą [*]
  2. Skoro tak to nie była ona tylko ty...po śmierci oczywiście :)))
  3. Oj Tuszek straszysz kolegów i teraz każdy będzie się oglądał za siebie ze strachem w oczach :) Dusza zmarłego w ciągu 3 dni idzie w zaświaty, więc mogła lokatorka jeszcze być na pograniczu :)
  4. Mogę powiedzieć, ale to nic nie zmieni. Natomiast jak ktoś ma na zbyciu, to chętnie przyjmę :) Niech leży dla potomnych :)
  5. Ja widzę faceta z torbą roznoszącego jagodzianki :)
  6. Nie genaeralizowałbym ani w jedną ani w drugą stronę :)
  7. Sorki za ten dowcip, ale pisałem...duchami lepiej się nie interesować :)
  8. A jednak człowiek boi się ciemności i idzie w kierunku światła: http://plug.atn.pl/~gigant/duchzpl/
  9. No nie gadaj! Ten co zgubił już po to nie przyjdzie, więc po co ma się marnować? U mnie działa :)
  10. Sorki strzelec siwyr. Zapraszamy za rok! :) Odmeldować się! kpl Pokemon :)))
  11. No to raczej do Świętego Antoniego, bo to patron zgubionych fantów :)
  12. ...i przyniósł garść ziemi... Od tamtej pory kobitka bez żadnego przymusu porządkuje regularnie ww. grób, nie oczekując żadnej zapłaty w zamian! Pozdro :)))
  13. Cronos nie denerwuj się. Zaraz będzie ciąg dalszy :) Jeden wpis ma określoną pojemność druku, potem ucina i trzeba pisac od nowa, a wtedy ochota pisania odchodzi :)
  14. No ile, ile...denerwowała się żona. Dużo! Idź zobacz są w kieszeni mojego fartucha! Mąż poszedł i........
  15. Powiesiła fartuch i poszła przyrządzić obiad. Podekscytowana czekała na męża z obiadem. Mąż iał właśnie wrócic z pracy, a ona nie mogła doczekac się aby oznajmić mu ta dobrą nowinę. Kiedy wrócił mąż, zasiadł do obiadu,a ona dawaj opowiadac mu całą swoją historię w najdrobniejszych szczegółach, rozpalając swoje zmysły do czerwoności, co sobie kupią za te pieniądze, które ni z gruszki ni z pietruszki, niemal z ieba im spadły". W końcu równie podekscytowany mąż wycierając usta po posiłku pyta: to ile on ci w końcu dał tych pieniędzy?
  16. Opowiem wam taką historię: Był kiedyś zaniedbany grób. Widac było, że nie ma się nim kto zaopiekować. Szła sobie kobicinka- taka co do różnych prac się zatrudniała (bez podtekstów Panowie :)) Podszedł kiedyś do niej nieznajomy mężczyzna. Stwierdził, że mieszka za granicą i nie ma czasu opiekowac się tym grobem i czy ona nie mogłaby się tym zająć. Wyjął plik banknotów i wcisnął niemal na siłę kobiecie. Ta nie przeliczając nawet takiej fury pieniędzy, wcisnęła je do kieszeni fartucha i powiedziała a nawet przysięgała, że na pewno będzie się tym grobem opiekować. Klient odszedł i na odchodne doda
  17. Ładna historia Marcinie, można powiedzieć z happy endem :) Różaniec to siła. Miałem sąsiada który był na robotach w Niemczech. Mówił jak uderzyła bomba, to chałupa rozleciała się w drobny mak. Oclał tylko komin, a na kominie wisiał różaniec...
  18. No to szczęściarze jesteście. A próbowaliście w totka?
  19. A to naoczny dowód DUCHÓW W WARSZAWIE: http://pl.wikipedia.org/wiki/Grafika:Duchy_of_Warsaw_and_Republic_of_Danzig.JPG
  20. Ooooooo marcin z lubelskiego! No to dawaj historyje!
×
×
  • Create New...

Important Information