Skocz do zawartości

Pruski pomnik


mosin

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano
Ładna pogoda na spacery i odkrycia, nie?

W lesie, w starej żwirowni, a poniemieckiej strzelnicy leży sobie pomnik. Nikomu nie przeszkadza, ale chyba przeszkadzał i dlatego tam leży.
Jest to granitowy słup poświęcony żołnierzom z pobliskiej wsi walczącym w wojnach 1866, 70-71. Na górze słupa pewnie był pruski orzeł (teraz oderżnięty). W sumie waży to jakieś pół tony. Obelisk był częściowo przysypany liśćmi i śmieciami i do połowy zakopany. Strona z napisem była akurat tą niewidoczną. Nie wiem jak długo już tam leży, nie wiem czy ktoś jeszcze o nim wie.
W związku z tym pytanie: co z tym fantem zrobić?
Na razie przychodzą mi do głowy trzy rozwiązania. Pierwsze - zostawić. Drugie - pogadać z proboszczem i postawić przy cmentarzu. Trzecie - postawić w ogródku. Pierwsze - odpada z zasady. Drugie - przy cmentarzu to on może stał, sądząc po rozrzuconych wśród śmieci nagrobków. Pozostaje trzecie. W ogródku nikt go nie posmaruje sprayem, nikt nie skuje inskrypcji, nikt nie zniszczy. Opory jednak pozostają. Byłoby to w końcu zawłaszczenie, na pomniku jest nazwa tej wsi, a poza tym czułbym się nieswojo mając na przechowaniu pruski pomnik.
Co więc zrobić???
Napisano
ku pamięci- dobry przykład.........

Historyczny pomnik
Nalikowski Tomasz


data: 17 lutego 2000r., źródło: Dziennik Bałtycki


Z Gdyni do Gdańska


Historyczny pomnik

Fragment tablicy z pochodzącego z 1813 roku krzyża zdewastowanego przed około trzydziestu laty w Łostowicach, przekazał wczoraj Wojciech Szczurek, prezydent Gdyni, Radosławowi Cieślukowi, który od wielu lat stara się własnym kosztem odrestaurować pomnik.

- Po lekturze książki Jerzego Sampa wspólnie z kolekcjonerem Edwardem Zimmermanem wpadliśmy na trop, według którego fragment tablicy z łostowickiego krzyża może znajdować się w Gdyni - mówi Wojciech Szczurek. - Okazało się, że faktycznie był on w posiadaniu jednego z gdyńskich kolekcjonerów. Gdy potwierdziliśmy oryginalność znaleziska postaraliśmy się o jego zdobycie. Udało się to po negocjacjach, których szczegółów nie zdradzę i teraz przekazujemy tablicę osobie, która chyba najlepiej się nią zaopiekuje.

Krzyż, wysokości 2,5 metra, upamiętniał żołnierzy pruskich, którzy w 1813 pomagali Rosjanom w zdobywaniu Gdańska. Na początku lat siedemdziesiątych pomnik został zdewastowany przez nieznanych sprawców, a jego fragmenty zaginęły.

- Okazało się, że po dewastacji pomnika schował go w swoim garażu jeden z mieszkańców - mów Radosław Cieśluk. - Po jego śmierci ślad jednak zaginął i pozostałości krzyża odnaleźliśmy dzięki szczęśliwemu zbiegowi okoliczności, brakowało jednak wielu fragmentów. Oryginalne fragmenty łostowickiego krzyża prawdopodobnie trafią do kościoła św. Tadeusza Judy, położonego nieopodal miejsca gdzie stał pomnik. Na dawnym miejscu, jeśli wystarczy na to pieniędzy, stanie replika.

Tomasz Nalikowski

Symbol Łostowic

Radosław Cieśluk

- Ten pomnik był symbolem Łostowic, dawnej wsi, a obecnie dzielnicy Gdańska. Ta miejscowość wszystkim kojarzyła się właśnie ze stojącym na wzgórzu krzyżem, który przez długie lata oglądałem z okien swojego domu. Teraz od wielu lat staram się odnaleźć i zrekonstruować zaginiony krzyż.

Napisano
Salve,

Ciekawy temat owych pruskich pomnikow. Ze swojej strony poszukuje wszelkich danych o pomocy Prusakow z Prus Wschodnich bolszewikom w 1920 roku. Zwali sie Spartakusowcami. Jest o nich troche wspomniane w polskich pamietnikach z tego okresu...
Ale wracajac do tych starych pomnikow - jesli ktos chce czegos sie wiecej dowiedziec to moze ten adres pomoze:
Gehaimes Staatsarchiv
Preußicher Kulturbesitz,
Archivistr. 12-14,
14195 Berlin
Germany

Z pozdrowieniami,


Ramirez

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie