Nic. Wiem tyle, że w czasie mobilizacji zgłosił się do garnizonu w Jarosławiu. Wysłali ich do Kielc. Przekopałam wiadomości o tym garnizonie w tym czasie, ale poza tą informacją o Kielcach też nic. Wiem, że w 1935 r. dziadek był na szkoleniu strzeleckim w Czortkowie.