IzabelaS
Użytkownik forum-
Zawartość
10 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Zawartość dodana przez IzabelaS
-
Wojenny dramat Polaka z Pomorza w II w.ś. ● Jeden z przykładów
temat odpowiedział IzabelaS → na IzabelaS → Wojny Światowe
Bardzo dziekuje, dane z pkt 1 przerazajace. Bardzo ciekawe tez, co Pan pisze w pkt 2, byc moze tak wlasnie bylo. Dorzucilam jeszcze dodatkowe zrodlo o podobnych przypadkach. -
Wojenny dramat Polaka z Pomorza w II w.ś. ● Jeden z przykładów
temat odpowiedział IzabelaS → na IzabelaS → Wojny Światowe
W takim razie dorzuce jeszcze maly komentarz. Co istotne z punktu widzenia dyskusji o udziale Polaków w Wehrmachcie, ojciec nigdy nie był na niemieckiej liście narodowościowej i nigdy nie podpisał ankiety, chociaż go kilkukrotnie w tym celu wzywano, i nawet dano w tym celu wojskowy urlop. Z tego, co wiem, był bezpaństwowcem pod opieką państwa niemieckiego (Schutzangehöriger), czyli w grupie tych, którzy nie złożyli ankiety albo których nie zaliczono do żadnej z czterech grup. (Po wojnie powołano go zresztą do Komisji Rehabilitacyjnej, która w poniżającej procedurze odbierała od zastraszonych mieszkańców z grupy 3 listy narodowościowej podpisy przyrzekajace „wierność Państwu Polskiemu”). Natknęłam się na kilka ciekawych źródeł, które mogły to tłumaczyć, patrz np.: stutthof.org/zeszyty/6/3.pdf: „(…) trudno określić, ilu Polaków zostało powołanych do wojska niemieckiego, mimo niewpisania ich na niemiecką listę narodowościową i tym samym nienadania im niemieckiej przynależności państwowej. Jak wynika z relacji i wywiadów przeprowadzonych przez autora niniejszego artykułu z wcielonymi do wojska niemieckiego Polakami, pobór nie wpisanych na Pomorzu Gdańskim nie był tak masowy jak na Śląsku, niemniej jednak takie przypadki były. [..] Należy podkreślić, że pobór do wojska niemieckiego następował przed prawnym (w rozumieniu niemieckim) uregulowaniem tej sprawy w stosunku do osób wpisanych na listę narodowościową. Poza tym przez cały czas stan faktyczny w tej sprawie odbiegał od niemieckich ustaleń prawnych. Istniał również konflikt między niemiecką administracją a OKW (Oberkommando der Wehrmacht) na tle sprawy realizacji obowiązku służby wojskowej w stosunku do osób wpisanych na listę narodowościową. OKW bowiem starało się wcielić jak największą liczbę mężczyzn, widząc w realizacji wpisu na niemiecką listę narodowościową możliwość uzupełnienia rezerw wojskowych.” I dalej: „Tajny ogólnik ministerstwa spraw wewnętrznych z dnia 4 sierpnia 1943 r. ustanowił, że na listę mogą być wpisane powołane do Wehrmachtu osoby narodowości i obywatelstwa polskiego, które wniosku nie przedłożyły, lub których wnioski załatwiono odmownie, a odpowiadają wymogom rasowym, były pod niemieckim wpływem kulturalnym oraz były przynajmniej rok w wojsku z oceną dodatnią. W ten sposób zatrzymano w wojsku niemieckim wielu Polaków powołanych do niego nawet wbrew prawu niemieckiemu.” Jak ojciec wspomina, na próby oporu niemiecki dowódca podsuwał mu lusterko, każąc się przyjrzeć swojej twarzy (był blondynem o niebieskich oczach) i krzycząc: „Zobacz, masz twarz niemiecką, krew niemiecką, z Ciebie jest Niemiec. Ty tylko o tym nie wiesz, bo wychowany jesteś po polsku. Za co winić nie możemy Ciebie, lecz tych, co Cię wychowali. W pierwszym rzędzie Twych rodziców. Mamy się nad nimi zemścić?” Poruszyło mnie też ojca wspomnienie (podobne są również opisane we wspomnianym artykule Konrada Ciechanowskiego), w którym pomorscy żołnierze – ku przerażeniu żegnających ich rodzin – odjeżdżając, śpiewali „Serdeczna Matko”. (Patrz też np.: https://www.tygodnikpowszechny.pl/volksdeutsche-z-pomorza-i-polacy-w-wehrmachcie?check_logged_in=1) https://www.trojmiasto.pl/historia/Polnocne-Kaszuby-w-mrokach-wojny-Czesc-II-n154940.html) -
Wojenny dramat Polaka z Pomorza w II w.ś. ● Jeden z przykładów
temat odpowiedział IzabelaS → na IzabelaS → Wojny Światowe
Jako że zagadka tajemniczego munduru się wyjaśniła - jeszcze raz bardzo, bardzo dziękuję za pomoc w jej rozwiązaniu (które potwierdza fakt, że mundur na zdjęciu jest dla ojca trochę za duży), myślę, ze mam już wszystkie elementy układanki i że rzeczywiście udział w PSZ należy wykluczyć. Tym bardziej że więcej zdjęć w innych mundurach niż niemieckie nie znalazłam. Ojciec wcielony został do Wehrmachtu w dniu swoich 19. urodzin, w styczniu 1943 r. Wysłany do Holandii, potem do Norwegii za koło polarne, na końcu - jak już Niemcom zupełnie brakowało armatniego mięsa - na front wschodni, na którym Rosjanie nie oszczędzali życia żołnierzom w grupach poniżej 10. Ranny w bitwie w Przeleczy Dukielskiej. Uciekł z wojska w styczniu 1945 r. w okolicach Krakowa, choć przepędzany z polskich gospodarstw prawie umarł z głodu i mrozu. Przygarnięty przez p. Filo ze wsi Zadole k. Olkusza, ukrywał się w jego piwnicy, gdy Niemcy wtargnęli do chaty i założyli tam radiostację. Panu Filo ojciec zawdzięcza życie, ja zresztą też, mam nadzieję, że znajdę kiedyś jego potomków. Potem ruszył w kierunku Łowicza do krewnych (Tczew był jeszcze pod okupacją), za brak dokumentów wtrącony do więzienia i bity. Gdy udało mu się w końcu dotrzeć do wyzwolonego Tczewa (więc pewnie w okolicach marca 1945 r.), zastał w domu jedynie zrozpaczoną matkę - podczas kontroli dokumentów Rosjanie znaleźli u mojego dziadka malutkie zdjęcie syna w mundurze, po czym ślad po nim zaginął. Dziadek wrócił po długim czasie z wygnania na Wschodzie w stanie skrajnego wyczerpania i głodowej opuchlizny, nie pożył potem zbyt długo. Jestem pod szczerym wrażeniem Państwa wiedzy i ogromnie wdzięczna za pomoc. Te informacje są dla mnie bezcenne i rzucają dużo światła na historię mojej rodziny, i Pomorza w ogóle. Dziękuję serdecznie i rownie serdecznie pozdrawiam -
Wojenny dramat Polaka z Pomorza w II w.ś. ● Jeden z przykładów
temat odpowiedział IzabelaS → na IzabelaS → Wojny Światowe
Z Brytyjczykami wiaze sie tez anegdotka, na ktora sie natknelam we wspomnieniach ojca: "Dziedzic na folwarku w Zajączkowie koło Tczewa, dr Woltersdorf, upoważnił mnie do sprzedaży straganowej warzyw w dni targowe na rynku w Tczewie. Do rozładowania większej ilości kapusty dosłał mi dwóch jeńców, umundurowanych żołnierzy angielskich. Anglicy, widząc dwie spore ustawione przed straganem kolejki kupujących (jedna dla Polaków i druga osobna z pierwszeństwem obsługi dla Volksdeutsch-ów [Niemców]), z nałożonymi zawadiacko pod boki rękoma głośno zawołali: „Deutschland, Deutschland über alles, zwei kartofeln, das is alles” – w tłumaczeniu na język polski „Niemcy, Niemcy nade wszystko, dwa kartofle to jest wszystko”. Patrolujący na targu policjant niemiecki (Szupo) osłupiał. Polacy w kolejce się naśmieli, a niemieccy klienci się mocno rozeźlili. Ja już żadnej pomocy więcej nie otrzymałem." -
Wojenny dramat Polaka z Pomorza w II w.ś. ● Jeden z przykładów
temat odpowiedział IzabelaS → na IzabelaS → Wojny Światowe
Przepraszam, nie mogłam wcześniej dołączyć do dyskusji. Tak, zdjęcie zostało zeobione ok. 1941-1942 r. na Kociewiu, dokładnie w Zajączkowie koło Tczewa. Gdzieś nawet mam nazwisko niemieckiego bauera.. -
Wojenny dramat Polaka z Pomorza w II w.ś. ● Jeden z przykładów
temat odpowiedział IzabelaS → na IzabelaS → Wojny Światowe
Dziękuję, w takim razie zagadka chyba rozwiązana. W rzeczach ojca znalazłam jeszcze fotografię z czasów, gdy jako 17-18-latek pracował (również przymusowo) w gospodarstwie niemieckiego sąsiada - właśnie z Brytyjczykami (nie mam pojęcia, co tam robili i jak się tam znaleźli). Właśnie ten gospodarz wysłał ojca dane do niemieckiego urzędu, po czym przyszło wezwanie do wojska. Wiem, że ojciec uciekł z wojska niemieckiego w styczniu 1945 r., ale nigdy nie mówił o byciu w innej formacji, stąd moje dochodzenie. Być może zrobił sobie zdjęcie w mundurze brytyjskich przyjaciół. Jeszcze raz bardzo dziękuję za bezcenną pomoc w rozwikłaniu zagadki, jestem pod wrażeniem. To dla mnie bardzo cenne, jako że próbuję właśnie odtworzyć losy ojca, który za życia bardzo unikał tego tematu. Dziękuję serdecznie i pozdrawiam, Iza -
Wojenny dramat Polaka z Pomorza w II w.ś. ● Jeden z przykładów
temat odpowiedział IzabelaS → na IzabelaS → Wojny Światowe
Nie wstydzę sie, bo ojca wcielono mimo niewpisania na listę narodowościową i było to jego największą życiową tragedią. Ale właśnie przez krzywdzące wpisy osób, które niewiele wiedzą o historii (w tym o różnicy między sytuacją na Pomorzu a innymi terenami), a które tam znajduję, unikam tego typu wątków..:( Ale jeszcze raz dziękuję, może to świadczyć o ucieczce do Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, pójdę tym tropem. Pozdrawiam serdecznie -
Wojenny dramat Polaka z Pomorza w II w.ś. ● Jeden z przykładów
temat odpowiedział IzabelaS → na IzabelaS → Wojny Światowe
Bardzo dziękuję za odpowiedź. Z tego, co wiem, ojciec został siłą wcielony do Wehrmachtu, więc stawiałam na tę kartę, niestety nie mogę już go spytać. Dziekuje jeszcze raz
