Witam serdecznie.
Proszę o pomoc, ewentualne podpowiedzi, które ułatwią mi wybór właściwego urządzenia do szukania przedmiotów w ziemi, takich jak: rurki stalowe, pręty (zwykle wbite w pozycjach pionowych, najczęściej na głębokości 10-30 cm), zasuw wodociągowych, żeliwnych pokryw studzienek.
Jak można się domyślić, sprzęt do pracy.
Nie będę szukał monet, medalików itp. To tylko jeśli (mając już jakiś wykrywacz) najdzie mnie ochota, żeby się chwilę pobawić.
Od razu zastrzegam, że nie stać mnie na specjalistyczny magnetometr za 6 tyś zł.
Moje założenia:
- prosty, bez zbędnych funkcji i "fajerwerków",
- dobra jakość wykonania, solidny, niezawodny,
- ma dobrze wykrywać żelazo,
- budżet do 1500 zł brutto,
Rozpatrując powyższe parametry udało mi się znaleźć np. XP ADX150 (stary model, nie wiem czy jest faktycznie dostępny).
W tym stylu (analogowym) jakiś Deeptech Onyx. Ale mam wrażenie, że to trochę zabawka.
Spokojnie mieszczący się w budżecie, bo za 950 zł Garret Ace 200i.
Proszę o sugestie co do modeli i czy dobrze kombinuję.
Z góry dzięki!