Jump to content

De Gaulle zawarł tajny pakt ze Stalinem, w tle była Polska


les05
 Share

Recommended Posts

"Charles de Gaulle zawarł ze Stalinem tajny pakt, pomógł otworzyć drugi front walki z Niemcami daleko od granic Polski oraz wzmocnił partie komunistyczne po II wojnie" – mówi pisarz, eseista, autor głośnej we Francji książki „De Gaulle i komuniści” oraz były redaktor naczelny „Le Figaro Magazine” Henri-Christian Giraud.

Z inicjatywy de Gaulle'a wszystko zaczęło się bardzo wcześnie: w listopadzie 1940 roku przywódca Wolnej Francji delegował swojego szefa gabinetu Gastona Palewskiego do Iwana Majskiego, radzieckiego ambasadora w Londynie. Zaczęli rozmowy o potencjalnej współpracy – mówi Giraud.

Szokować może, że decyzję o nawiązaniu takiej relacji podjęto w środku niemiecko-sowieckiego "miesiąca miodowego" i po gratulacjach (ministra spraw zagranicznych ZSRR Wiaczesława) Mołotowa dla Hitlera z powodu zwycięstwa nad Francją – dodaje.

De Gaulle ukrywał rozmowy z Sowietami

De Gaulle ukrywał rozmowy z Sowietami przed swoim otoczeniem – podkreśla Giraud. Jak mówi, Stalin naciskał na de Gaulle'a w dwóch sprawach - aby pomógł on przekonać aliantów do otwarcia drugiego frontu jak najdalej od ZSRR (w tym Polski) oraz by wzmocnił po wojnie partię komunistyczną we Francji. Według niego de Gaulle zgodził się i spełnił oba warunki.

De Gaulle zaproponował Stalinowi w lipcu 1941 r. "wspólny front" Francji i ZSRR w obliczu planów Anglosasów po wojnie. Nastąpił sojusz gaullistowsko-komunistyczny, ustanowiony tajnym protokołem z listopada 1942 r. – mówi Giraud. De Gaulle naciskał na Brytyjczyków, aby otworzyli drugi front zachodni. Brytyjski premier Winston Churchill się temu opierał, Kreml natomiast naciskał, aby ten drugi front był otwarty jak najdalej na zachód, a dokładnie na północy Francji - wyjaśnia pisarz.

Pytany, czy de Gaulle był świadomy zbrodni Stalina, Giraud twierdzi, że „wszyscy we Francji wiedzieli o zbrodniach Stalina, zwłaszcza od czasu publikacji książki Andre Gide'a +Powrót z ZSRR+ w 1936 r.". Gide przestrzegał w niej przed komunizmem i konsekwencjami stalinizmu.

Śmierć Sikorskiego. "Zamach"

Jakie były relacje między de Gaulle'em a generałem Sikorskim? Zdaniem Girauda początkowo dobre, a de Gaulle pisał w swoich wspomnieniach, że często się kontaktowali. Jednak od 28 stycznia 1942 r. relacje te się ochłodziły. Polski generał, który ostrzegł Francuzów przed zbyt ryzykowną polityką z Sowietami, zarzucał de Gaulle’owi, że nie bronił wystarczająco sprawy polskiej, zatem nie znajdował już wsparcia u de Gaulle'a, który powiedział mu nawet, że odmówił "wypowiedzenia się na rzecz roszczeń Polski na Wschodzie" – wyjaśnia Giraud.

Nie mam szczegółowych informacji na temat śmierci generała Sikorskiego, ale moje badania historyczne przywodzą mi na myśl zamach i nie mogę nie odnieść jego wypadku lotniczego do likwidacji serbskiego generała (Dragoljuba) Michailovicia i odsunięcia generała (Henri) Girauda ze stanowiska naczelnego wodza w kwietniu 1944 r., a następnie nieudanego zamachu na jego życie 28 sierpnia 1944 r. - uważa Giraud, który jest wnukiem francuskiego generała.

Trzej znający się przed wojną generałowie - Sikorski, Mihailović i Giraud - byli przekonanymi antykomunistami, a przede wszystkim zdeterminowanymi zwolennikami otwarcia drugiego frontu na równinie naddunajskiej. Stanowili więc główną przeszkodę dla ambicji Stalina w Europie Środkowej. Przypadkowo także Patton zginął wskutek +wypadku+ samochodowego – zauważa Giraud.

W jego opinii cztery zbiegi okoliczności to dużo, gdy istnieje ta sama oczywista przyczyna, czyli generałowie będący przeszkodami na drodze Stalina do uzyskania wielkich wpływów w Europie.

Zapytany, czy uważa, że Francja zdradziła Polskę podczas II wojny światowej, Giraud podkreśla, że „Francja poszła na wojnę o Polskę, nie możemy o tym zapominać". Ale prawdą jest, że generał de Gaulle w czasie wojny stopniowo dystansował się od polskiego rządu na uchodźstwie w Londynie, z którym początkowo miał dobre stosunki - dodał.

Porzucając rząd RP na uchodźstwie na rzecz osobistego awansu politycznego, de Gaulle odwrócił się od prawowitej Polski. Wybrał Polskę komunistyczną, zatem to dziś do Polaków należy ocena stosunku generała de Gaulle'a do ich kraju – podsumowuje Giraud.

http://wiadomosci.dziennik.pl/historia/aktualnosci/artykuly/8211377,charles-de-gaulle-jozef-stalin-wladyslaw-sikorski-komunisci-europa.html

Link to comment
Share on other sites

"ale moje badania historyczne przywodzą mi na myśl zamach i nie mogę nie odnieść jego wypadku lotniczego do likwidacji serbskiego generała (Dragoljuba) Michailovicia"

Matko i córko...

"„Francja poszła na wojnę o Polskę, nie możemy o tym zapominać"

Znaczy się o Dziwnej wojnie pisze?

 

 

Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, Czlowieksniegu napisał:

"„Francja poszła na wojnę o Polskę, nie możemy o tym zapominać"

Znaczy się o Dziwnej wojnie pisze?

Trudno się z nim nie zgodzić wiedząc, że Adolf wysuwał roszczenia w stosunku do Polski nie Francji. A że dziwnie to wyszło, to już inna historia.

Link to comment
Share on other sites

les

Gdyby Francja na serio próbowała do wojny we Wrześniu się przymierzyć, wielce prawdopodobne, że by się wszystko inaczej potoczyło. Włącznie z odwołaniem/przesunięciem w czasie 17 Września.


A jakby nie patrzeć Paryż wprawę już miał- patrz zajęcie Zagłębia Ruhry w ramach problemów z płatnościami po Wersalu.

 

Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, les05 napisał:

Trzej znający się przed wojną generałowie - Sikorski, Mihailović i Giraud - byli przekonanymi antykomunistami, a przede wszystkim zdeterminowanymi zwolennikami otwarcia drugiego frontu na równinie naddunajskiej.

Gdzie to jest ?

Link to comment
Share on other sites

4 godziny temu, Czlowieksniegu napisał:

Znaczy się o Dziwnej wojnie pisze?

Primo- Droll guerre należy raczej tłumaczyć jako " śmieszna wojna" . Nie wiem co za geniusz utrwalił tak bzdurne tłumaczenie.

Secundo - brak szczególnych chęci do prowadzenia kolejnej rzezi po dosyć świeżej w pamięci tych narodów ( Francuzów i Brytoli) I WS nie powinien dziwić. 

Tertio - Po owocach ich poznacie  czyli może należałoby sprawdzić i policzyć jak "fajnie " te dwa imperia wyszły na owej "zdradzie" . A mogli np. podpisać układ pokojowy , poczekać aż Adi się wykrwawi na stepach ZSRR , dozbroić , przeanalizować strategię wroga i dobić osłabioną gadzinę bez takich kosztów.

 

ps. pomijając teorie spiskowe o dziwnych zgonach , to ciekawe jaki interes miałby de Gaulle ,żeby się użerać o jakieś kresy wschodnie.

Edited by szutnik
Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, Czlowieksniegu napisał:

A jakby nie patrzeć Paryż wprawę już miał- patrz zajęcie Zagłębia Ruhry w ramach problemów z płatnościami po Wersalu.

O tym co bezkarnie Francja wyprawiała w l. 20-tych dziesięć lat później mogła tylko pomarzyć.  

Link to comment
Share on other sites

Rozmowy między przedstawicielami Polski a zachodnimi sojusznikami najlepiej chyba we polskiej literaturze opisał parę lat temu Wojciech Mazur  w "Locie ku burzy". Niestety jego praca nie wywołała jak mi się wydaje należnego jej oddźwięku. A szkoda. Pozwala spojrzeć na ówczesne wydarzenia z szerszej perspektywy.

Link to comment
Share on other sites

W swoich pamiętnikach de Gaulle o sojuszu ze Stalinem nie wspominał.

W W-wie postawiono mu pomnik i rondo nazwano jego imieniem. Czym się zasłużył dla nas? 

Link to comment
Share on other sites

Chyba tylko tym, że 1919-1921 był w Polsce członkiem Francuskiej Misji Wojskowej.

Później, patrz grudzień 1944 i dalej przystosował się do rzeczywistości, mając na względzie dobro i przyszłość Francji, co akurat można zrozumieć.

 

Link to comment
Share on other sites

10 minut temu, Czlowieksniegu napisał:

Chyba tylko tym, że 1919-1921 był w Polsce członkiem Francuskiej Misji Wojskowej.

Takich jak on, kapitanów, było wielu wtedy w Polsce. Niczym się nie zapisał po za erotycznymi podbojami w Rembertowie. A za "dobro i przyszłość Francji" ma pomniki we Francji a u nas w jaki celu?

Link to comment
Share on other sites

les... Zapytaj tych, którzy mu je postawili czy też nadawali nazwy ulicom i placom.

Możemy komuś się wydaje, że jak tłumy dG witały, gdy do PRL'u przyjeżdżał, to już "coś"?
A może w podziękowaniu, że zaprosił do rządu komunistów?
A może dlatego, że w sprawach Polski i Europy wschodniej popierał Stalina?

 

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...

Important Information