Jump to content

Znowu wykopałem naboje


Recommended Posts

1. Dużą wadą Twoich filmików jest to, że nie podajesz dokładnego miejsca poszukiwań.

2. Gdyby się Ciebie nie przycisnęło przy okazji filmiku, w którym znalazłeś wczesny kubek CRS od amerykańskiej manierki drugowojennej, to nikt na tym forum nie miałby pojęcia, że nadajesz z RFN i tylko nadal traciłoby się czas na snucie teorii, jakim cudem ten fant znalazł się w… Polsce.

3. Z powodów powyższych nie pomagasz forumowiczom w identyfikacji tego, co znajdujesz.

4. Widziałeś kiedyś, żeby np. Olaf Popkiewicz albo Mateusz Deling nie podawali w swoich filmach tego, gdzie kopią?

5. Gdybyś mówił w każdym filmiku, na jakim dokładnie jesteś terenie w RFN to od razu byłoby wiadomo, po jakich jednostkach wojskowych mogą tam być drugowojenne fanty i widz byłby chociaż wstępnie ukierunkowany w kwestii tego, co znalazłeś.

6. W tym filmiku idziesz przez jakiś las. No i…? Jaki las? Gdybyś np. mówił w filmie – „idę przez Las Diersfordter” to od razu byłoby wiadomo, że to, co wygrzebiesz z ziemi, a co pochodzi z II wojny może być tylko niemieckie albo kanadyjskie. Albo gdybyś mówił – „idę przez krzaki pod Rumpelheim” to od razu byłoby wiadomo, że to, co ewentualnie znajdziesz z II wojny będzie tylko albo niemieckie albo amerykańskie. Albo gdybyś mówił – „jestem na polu pod Emmerich” to też od razu będzie wiadomo, że jeśli tam znajdziesz coś drugowojennego to będzie to niemieckie lub brytyjskie.

7. A tak to trochę bez sensu te Twoje filmiki. Zapiszczą Ci kiedyś w RFN sprzączki od brytyjskiego opinacza P37, wyciągniesz z ziemi taki fant no i co, o czym on będzie świadczył? O niczym. Amerykanie też te opinacze bardzo lubili i jak tylko mogli to wyciągali je od Brytyjczyków. Jak znajdziesz szczątki kabury pistoletowej P37 to też o czym to będzie świadczyło? Również o niczym, bo Amerykanie też jej lubili. A jak znajdziesz manierkę P37 to znowu o czym to będzie świadczyło? Ponownie o niczym, bo niejeden Amerykanin taką miał jako dodatkową do swojej amerykańskiej.

  • Sad 1
Link to comment
Share on other sites

Witam w pierwszych filmikach mówiłem, gdzie ale wezme to pod uwagę co napisałeś  .A co do tego następnego filmu w okolicach lotniska muszę poczekać do jesieni bo byłem tam ostatnio ale dżungla niesamowita i nie da się przemiatać . Pozdrawiam 

Link to comment
Share on other sites

Bardzo dobrze.

Prędzej lub później znajdziesz jakiś porządniejszy fant. A wtedy informuj jak najdokładniej, gdzie w RFN to było? Wysoka dokładność wskazana, bo w końcu linia rozgraniczenia między 21. a 12. GA od linijki nie była rysowana.

Pozdrowienia.

  • Sad 1
Link to comment
Share on other sites

PS

Dobra rada - nie lekceważ znajdowanych butelek, chociaż przydałby Ci się dobry fachman od ich rozpoznawania. W tym filmiku miałeś takie trafienie, ale nie podejmuję się powiedzieć, co to była za flaszka.

Nawet jeśli Ciebie butelki nie interesują to zawsze możesz je sprzedawać rekonstruktorom historycznym, ponieważ butelka z epoki to jest zawsze wysoce deficytowy i poszukiwany towar do różnych scenek, albo na ekspozycję statyczną. Ale pod warunkiem, że właśnie jest z jakiejś konkretnej epoki i czasowej i designu butelkowego. Butelki z lat 30./40. XX w. nieźle potrafią kosztować.

Z moją grupą rekonstrukcyjną chcieliśmy kiedyś mieć skrzynkę coca-coli z II wojny, oczywiście z butelkami. Nieźle nas to kosztowało. Ale ponieważ kładliśmy olbrzymi nacisk nie tylko na militarkę, ale również na sprawy lifestyle'owe i wzornictwa przemysłowego to sobie fundnęliśmy taki gadżet.

Jest taki filmik Olafa Popkiewicza, w którym bierze udział jakaś GRH krasnoarmiejców. Tam chłopaki świetnie się postarali w kwestii „butelkologii”. Jest taka scenka, kiedy jeden wyciąga flaszkę z jakąś naftą i towarzystwo z niej pociąga. Butla jest rewelacyjna; po wielkości i designie od razu widać, że rzecz jest i z epoki, i z kultury Wschodu. Niby drobiazg, ale takie drobiazgi czynią potem świetną całość. Wyobrażam sobie, ile taka flaszka kosztowałaby na pchlim targu w Kazimierzu Dolnym, gdzie zalęgły się misie dobrze wiedzące, jak żerować na potrzebach rekonstruktorów historycznych.

Jeśli piszczałkujesz w RFN to masz szanse wygrzebywać butelki, jakich bardzo poszukują rekonstruktorzy historyczni.

  • Sad 1
Link to comment
Share on other sites

Witam nie lekceważe ta po wodzie to wiem jaka jest .W którymś znalazłem po konserwie Zieloną .Ale ogólnie to zamierzam skontaktować się z tutejszym muzeum i ewentualnie im oddawać znajdki . Wpisz sobie Muna muzeum .Jak będą drzwi otwarte to zrobię specjalnie odcinek.Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Ogólnie to się tym nie przejmuje bo ktoś tu już kopie i nawet mu się dołków nie chce się zakopywać .A ja to nikomu nie żałuję grzebania w Ziemi bo to fajnie Hobby .  Ale w którymś odcinku chyba mówiłem gdzie kopie.A tyle tu lasów że starczy dla mnie moich dzieci wnuków prawnuków i tak do dziesiątego pokolenia .

Link to comment
Share on other sites

3 minuty temu, mlody2929 napisał:

Ogólnie to się tym nie przejmuje bo ktoś tu już kopie i nawet mu się dołków nie chce się zakopywać .A ja to nikomu nie żałuję grzebania w Ziemi bo to fajnie Hobby .  Ale w którymś odcinku chyba mówiłem gdzie kopie.A tyle tu lasów że starczy dla mnie moich dzieci wnuków prawnuków i tak do dziesiątego pokolenia .

Ciekawe podejście, mało osób tak robi. Choć większość miejsc, gdzie w latach 90 było w ciul fantów teraz jest tak zrytych, że nic nie ma, więc aż tak długiego żywota Twoim miejscowkom nie wróżę.

Link to comment
Share on other sites

Masz z tym rację ,ale ja nie robię tego dla fantów .Jeśli ktoś nie ma swoich to trzeba pomóc .A drugą sprawa to tu jest trochę (nie było tak bardzo walk )inaczej niż w Polsce . Mniej fantów takich jak u was.Blizej Berlina jest więcej fantów .

Link to comment
Share on other sites

Po fajnych miejscówkach chodzi nasz kolega z RFN i fajne ma podejście do sprawy. ?

Ja to jestem reinkarnacją D-Day i w tym roku wybieramy się do Mont-Saint-Michel, ponieważ moja francuska żona ma tam unikatowe chody i liczę, że „od zakrystii” pokażą nam coś ekstra z czasu D-Day. Ale kurczę, gdybym miał dużą i małą piszczałkę to by mnie stamtąd pięcioma Shermanami nie odciągnęli.

  • Sad 1
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...

Important Information