Jump to content
Sign in to follow this  
ptasznik

Drużyny, plutony itp

Recommended Posts

Znalezione w starych notatkach. Tak w skrócie.

Pluton w  batalionie zmechanizowanym USA Typ 86

Dowódca + 4 ludzi w M-3, 1 ppk.

Trzy drużyny po 9 ludzi w  trzech M-2, 3 ppk.

Skład drużyny; (1) dowódca, (2) zastępca dowódcy, (3) kierowca, (4) celowniczy broni pokładowej, (5) operatorppk TOW, (6) pomocnik operatora ppkTOW, (7) strzelec granatnika LAW, (8) strzelec wyborowy, (9) celowniczy rkm.

 

Pluton w batalionie zmechanizowanym RFN

Dowódca + 7 ludzi w Marder, 1 ppk Milan

Skład drużyny dowodzenia; (1) zastępca  dowódcy, (2) kierowca, (3) celowniczy broni pokładowej, (4) radiotelegrafista, (5) łacznik, (6) i (7) strzelec wyborowy.

Uzbrojenie; 1 ppk Milan,, 3 kb, 2 kb wyborowe, 2 pistolety.

Cztery drużyny po 10 ludzi w czterech Marderach.

Skład drużyny; (1) dowódca, (2) zastępca dowódcy, (3) kierowca, (4) celowniczy broni pokładowej, (5) celowniczy pancerzownicy, (6) pomocnik celowniczego pancerzownicy, (7) celowniczy km-u, (8), (9) i (10) strzelec.

Uzbrojenie; 1 pancerzownica, 1 km, 5 kb, 1 pm, 5 pistoletów.

 

Jak w tym czasie (1986) wyglądał nasz pluton zmechanizowany ???

SKOT nr 1 - (1) dowódca plutonu, (2) kierowca,(3) strzelec broni pokładowej,(4) dowódca drużyny -pomocnik dowódcy plutonu, (5) celowniczy PKM, (6) celowniczy RGPpanc, (7) strzelec kb GN, (8), (9), (10), (11) i (12) strzelec. Wśród strzelców pomocnicy celowniczych. ???

SKOT nr 2 - (1) dowódca drużyny, (2) kierowca, (3) strzelec broni pokładowej, (4) celowniczy PKM, (5) celowniczy RGPpanc, (6) strzelec kb GN, (7), (8), (9), (10), (11) i (12) strzelec. Wśród strzelców pomocnicy celowniczych. ???

SKOT ns 3 - (1) dowódca drużyny, (2) kierowca, (3) celowniczy broni pokładowej, (4) celowniczy PKM, (5) celowniczy RGPpanc, (6) celowniczy kb GN, (7) strzelec wyborowy, (8), (9), (10), (11) i (12) strzelec. Wśród strzelców pomocnicy celowniczych. ???

Przy BWP-1 mniejsze drużyny (11 zamiast 12 ludzi), ze względu na mniejszą pojemność przedziału desantowego. ???

 

 

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dobry temat, wchodzę w to😀

W latach 80-tych plutony piechoty na SKOT-ach i BWP były takie same, zarówno pod względem liczebności jak i uzbrojenia "desantu", oczywiście pomijam kwestę uzbrojenia i potencjału bojowego tychże wozów (KPTW 14,5 mm plus PKT 7,62 mm na SKOT-2 (2-AP) vs 2A28 73 mm plus ppk 9M14P i PKT 7,62 mm na BWP).

Co do ówczesnych "wrogich armii" to polecam "Podręcznik Dowódcy Plutonu" jest tam" Rozdział XV Armie Obce" gdzie rozpisano strukturę organizacyjną "ichniego" zmechu. od drużyny do batalionu. Bazując na tym podręczniku mogę coś dopisać w tymże temacie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Edmundo napisał:

zarówno pod względem liczebności jak i uzbrojenia "desantu"

Gdzie ''upychano'' jednego strzelca dla którego było miejsce w SKOT, a nie było miejsca w BWP ?

Czy też może drużyny były mniej liczne niż moje wyliczenie ''na oko'', powiedzmy; dowódca drużyny, kierowca i ośmiu strzelców ? Wtedy mamy 10 ludzi w BWP z jednym wolnym miejscem. W  BWP nr 1 miejsce to zajmuje dowódca drużyny - za kierowcą siedzi dowódca plutonu i mamy zajęte wszystkie miejsca.

W przypadku SKOTów by to były dwa wolne miejsca, w SKOT nr 1 jedno wolne miejsce.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
2 godziny temu, ptasznik napisał:

Czy też może drużyny były mniej liczne niż moje wyliczenie ''na oko'', powiedzmy; dowódca drużyny, kierowca i ośmiu strzelców

To troszkę bardziej skomplikowane albowiem przy trzy wozowych plutonach (wtedy nie było czwartego wozu dla dowódcy plutonu i jego "pocztu") nie mogło być jednolitych drużyn. Drużyny były 10 osobowe wliczając w to stałych członków załogi wozu a więc kierowcę- mechanika i działonowego-operatora uzbrojenia, w przypadku BWP-ów zostawało jedno wolne miejsce (trzy wolne miejsca w trzech wozach  plutonu), w przypadku SKOT więcej. A więc pluton piechoty na BWP wyglądał tak:

1 drużyna

- kierowca-mechanik (pozostawał w wozie)

- działonowy operator uzbrojenia (pozostawał w wozie)

- dowódca plutonu (równocześnie dowódca wozu, wychodził z wozu jak inni w drużynie)

- dowódca drużyny

- celowniczy ukm

- pomocnik celowniczego ukm

- celowniczy rgppanc.

- pomocnik celowniczego rgppanc.

- strzelec kbkg

- strzelec kbk

2 drużyna

- kierowca-mechanik (pozostawał w wozie)

- działonowy-operator uzbrojenia (pozostawał w wozie)

- pomocnik dowódcy plutonu (równocześnie dowódca wozu, pozostawał w wozie)

- dowódca drużyny

- celowniczy ukm

- pomocnik celowniczego ukm

- celowniczy rgppanc.

- pomocnik celowniczego rgppanc.

- strzelec kbkg

- strzelec kbk

3 drużyna

- kierowca-mechanik (pozostawał w wozie)

- działonowy-operator uzbrojenia (pozostawał w wozie)

- dowódca drużyny (równocześnie dowódca wozu)

- celowniczy ukm

- pomocnik celowniczego ukm

- celowniczy rgppanc.

- pomocnik celowniczego rgppanc.

- strzelec kbkg

- strzelec kbk

- strzelec wyborowy kbw

Łącznie w plutonie: 30 żołnierzy, 3 BWP, 2 ukm PK, 1 ukm PKS (na trójnogu), 3 rgppanc. RPG-7, 3 kbkg AK wz. 60 lub kbkg AKM wz. 74, 1 kbw SWD, dowódca pluton  pistolet P-64 lub P-83, mechanicy-kierowcy i działonowi-operatorzy uzbrojenia pistolety maszynowe PM-63 plus w plutonie 2 radiostacje R-126 zapewne dla dowódcy plutonu i dowódcy 3 drużyny.

I tak to wyglądało w latach 80-tych w plutonie na BWP, tak samo było w plutonie na SKOT-2A lub SKOT-2AP, rewelacji nie było, po spieszeniu "desantu" do boju szło 23 ludzi włącznie z dowódcą plutonu, "cięższe" wsparcie to uzbrojenie wozów plus RPG-7 i nieetatowe RPG-76 czyli jednorazowe "Komary" plus granaty nasadkowe lub granatniki podlufowe 40 mm.

 

 

 

 

 

 

Edited by Edmundo

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

No i o to chodziło !!!

2 radiostacje, kto je obsługiwał ? Jedna w wozie przy II drużynie obsługiwana przez pom. dow. pl., druga wynośna obsługiwana przez ???

We wspomnianym na początku plutonie RFN, przy co prawda pięciu Marderach, było radiostacji 9.

Pomocnicy strzelców PK i RPG pewnie AK, a jak sam strzelec RPG-7 ? W artylerii jako broń osobistą miał P-63.

Co to za osobny pomocnik dowódcy plutonu, jaka szarża ? W artylerii taką funkcję pełnił dowódca działa nr 1.

Edited by ptasznik

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Edmundo napisał:

w przypadku BWP-ów zostawało jedno wolne miejsce (trzy wolne miejsca w trzech wozach  plutonu), w przypadku SKOT więcej.

Jakiś zapas ponad etatowy ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeszcze takie mało precyzyjne OdB kompanii zmotoryzowanej z Batalionu Piechoty Zmotoryzowanej RFN.

Drużyna dowodzenia + cztery plutony zmotoryzowane, każdy w składzie; drużyna dowodzenia + cztery drużyny zmotoryzowane.

Kompania posiadała; 2 Marder, 2 ppk Milan, 12 km, 20 pancerzownic, 20 samochodów 0,5 - 5,0 t, 5 motocykli, 7 radiostacji.

Share this post


Link to post
Share on other sites
16 godzin temu, ptasznik napisał:

2 radiostacje, kto je obsługiwał ? Jedna w wozie przy II drużynie obsługiwana przez pom. dow. pl., druga wynośna obsługiwana przez ???

Jedna obsługiwana bezpośrednio przez dowódcę plutonu (R-126 przenoszona była na pasie), druga przez dowódcę 3 drużyny, pomocnik dowódcy plutonu nie miał takowej albowiem po spieszeniu plutonu pozostawał w swoim wozie (wóz 2 drużyny).

16 godzin temu, ptasznik napisał:

Pomocnicy strzelców PK i RPG pewnie AK, a jak sam strzelec RPG-7 ?

Celowniczy rgppanc. miał na pasie PM-63 czyli "Raka", pomocnik kbk AKM.

16 godzin temu, ptasznik napisał:

Co to za osobny pomocnik dowódcy plutonu, jaka szarża ?

Podoficer zawodowy albo nadterminowy, etatowo plutonowy.

16 godzin temu, ptasznik napisał:

Jakiś zapas ponad etatowy ?

Albo tak jak napisałeś, albo miejsce na sprzęt, uzbrojenie itd.

 

14 godzin temu, ptasznik napisał:

Drużyna dowodzenia + cztery plutony zmotoryzowane, każdy w składzie; drużyna dowodzenia + cztery drużyny zmotoryzowane.

I tak jest teraz w WP, wcześniej przy trzech wozach w plutonie, było, jak było. Ale ciekawiej było w "desancie morskim" czyli w 7 DD, trzy drużyny na dwóch TOPAS-ach, tak samo na początku wprowadzenia SKOT-a w zmechu. czyli trzy drużyny na dwóch transporterach. I tu był malutki problem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
14 godzin temu, ptasznik napisał:

Jeszcze takie mało precyzyjne OdB kompanii zmotoryzowanej z Batalionu Piechoty Zmotoryzowanej RFN.

Ciekawiej było wcześniej przy HS-30, tam było tylko 5 żołnierzy "desantu" a de facto to jakby "osłona" wozu i tylko tyle i teraz wyobraźmy sobie walkę takowego plutonu na przykład w terenie zurbanizowanym.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
18 godzin temu, ptasznik napisał:

Jeszcze takie mało precyzyjne OdB kompanii zmotoryzowanej z Batalionu Piechoty Zmotoryzowanej RFN.

Doprecyzuję te OdB ale z początku lat 70-tych czyli na Schutzenpanzer Lang HS. 30

Kompania zmechanizowana

- drużyna dowodzenia (sekcja dowodzenia i sekcja gospodarcza)

- 1 pluton zmechanizowany

- 2 pluton zmechanizowany

- 3 pluton zmechanizowany

Łącznie: 133 żołnierzy, 16 bwp HS.30, 19 granatników ppanc. PzF 44. 12 ukm MG-3 , 88 kb G-3, 6 kbw G-3 (z celownikiem optycznym), 36 pm Uzi, 23 radiostacje 

 

Dla porównania kompania zmechanizowana WP (na BWP, lata 70-te- i 80-te)

- drużyna dowodzenia (wóz dowódcy kompanii a w nim dowódca kompanii, technik kompanii, 2 łączników, radiotelegrafista, sanitariusz plus załoga wozu czyli kierowca-mechanik i działonowy-operator uzbrojenia)

- 1 pluton zmechanizowany

- 2 pluton zmechanizowany

- 3 pluton zmechanizowany

plus samochód ciężarowo-terenowy (Star 660 lub Star 266) a w "szoferce" szef kompanii plus kierowca

Łącznie: 100 żołnierzy, 10 BWP, 1 samochód ciężarowo-terenowy, 6 ukm PK, 3 ukm PKS (na podstawach), 9 granatników RPG-7, 9 kbkg wz. 60 lub wz. 74, 3 kbw SWD, 1 radiostacja R-107, 7 radiostacji R-126 plus PM-63 i P-64.

 

Edited by Edmundo

Share this post


Link to post
Share on other sites
19 godzin temu, Edmundo napisał:

Jedna obsługiwana bezpośrednio przez dowódcę plutonu (R-126 przenoszona była na pasie), druga przez dowódcę 3 drużyny, pomocnik dowódcy plutonu nie miał takowej albowiem po spieszeniu plutonu pozostawał w swoim wozie (wóz 2 drużyny).

Czyli ewentualnej łączności między spieszonym desantem a wozami nie było ? A łączność między wozami ?

 

19 godzin temu, Edmundo napisał:
W dniu 12.07.2020 o 13:24, ptasznik napisał:

Co to za osobny pomocnik dowódcy plutonu, jaka szarża ?

Podoficer zawodowy albo nadterminowy, etatowo plutonowy.

Szef plutonu😀

 

19 godzin temu, Edmundo napisał:

w 7 DD, trzy drużyny na dwóch TOPAS-ach,

Pojemny był.

 

14 godzin temu, Edmundo napisał:
W dniu 12.07.2020 o 15:39, ptasznik napisał:

Jeszcze takie mało precyzyjne OdB kompanii zmotoryzowanej z Batalionu Piechoty Zmotoryzowanej RFN.

Doprecyzuję te OdB ale z początku lat 70-tych czyli na Schutzenpanzer Lang HS. 30

To o kompanii Zmechanizowanej, która potem przesiadła się na Mardery, moje zaś o kompanii Zmotoryzowanej, która była wożona ciężarówkami, 20-stoma na 20 drużyn. Pewnie Unimogami. Ciekawe, że mieli tylko 12 km-ów, z tego być może coś w drużynie dowodzenia kompanii (dwa Mardery).

 

15 godzin temu, Edmundo napisał:

plus samochód ciężarowo-terenowy (Star 660 lub Star 266) a w "szoferce" szef kompanii plus kierowca

Transport, czy ''bambetle'' szefa ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
6 godzin temu, ptasznik napisał:

Czyli ewentualnej łączności między spieszonym desantem a wozami nie było ? A łączność między wozami ?

Była, za pomocą właśnie R-126 albo "walenia" w kadłub bewupa, między wozami to pokładowe radiostacje.

6 godzin temu, ptasznik napisał:

To o kompanii Zmechanizowanej, która potem przesiadła się na Mardery, moje zaś o kompanii Zmotoryzowanej,

Tak, mój malutki błąd. Ale zwróć uwagę że u nich każda drużyna miała swoją ciężarówkę (właśnie Unimoga) co zapewniało większą mobilność u nas dwie drużyny piechoty pakowano na jedną ciężarówkę (Gaz 51 lub Gaz 63, potem Star 66/660 lub Star 266) a więc cały pluton wchodził na dwie ciężarówki.

 

Edited by Edmundo

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 godzin temu, ptasznik napisał:

Transport, czy ''bambetle'' szefa ?

Zapewne i to i to, ogólnie rzecz ujmując to w kompanii zmech. czy też piechoty zmot. WP (na transporterach opancerzonych) było bardzo skromnie pod względem pojazdów zabezpieczenia, jedna ciężarówka i nic więcej, żadnego "jeepa" znaczy Gaza lub Uaza, tylko  same "wozy bojowe" plus jedna i jedyna ciężarówka. Ciekawe jak to wyglądało w kompanii piechoty zmotoryzowanej (na ciężarówkach), trzy plutony po dwie ciężarówki plus jedna dla szefa kompanii (łacznie siedem samochodów cieżarowo-terenowych Star 660 lub Star 266)  i druga dla dowódcy z "pocztem" czy też dla tegoż Gaz lub Uaz ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

W artylerii szef baterii miał swojego Stara 266 - magazyn, były dodatkowo dwa Stary 66/660 amunicyjne. UAZ to chyba dopiero od dowódcy dywizjonu wzwyż.

3 godziny temu, Edmundo napisał:

Tak, mój malutki błąd.

Nie szkodzi, też w temacie i pouczające.

 

3 godziny temu, Edmundo napisał:

u nas dwie drużyny piechoty pakowano na jedną ciężarówkę

Tego nie wiedziałem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
6 godzin temu, Edmundo napisał:

u nas dwie drużyny piechoty pakowano na jedną ciężarówkę

A może i nawet na jedną, w piechocie zmot. drużyna miał liczyć bodajże 10 żołnierzy (czyli tyle ile załoga bwp lub SKOTa-2A/2AP plus desant) a 30 chłopa to spokojnie wchodziło na rozkładane wzdłużne ławki na pace Stara 660 lub Stara 266.

2 godziny temu, ptasznik napisał:

Nie szkodzi, też w temacie i pouczające.

No to wkrótce dopisze OdB batalionu zmechanizowanego BW (lata 70-te) plus coś o "ichniej" Obronie Terytorialnej czyli Heimatschutz a tam też było ciekawie.

Edited by Edmundo

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Edmundo napisał:

a 30 chłopa to spokojnie wchodziło na rozkładane wzdłużne ławki na pace Stara 660 lub Stara 266.

Bo ja wiem. 15 ludzi na burtę, a paka ma 390 cm, to wychodzi 26 cm na cztery litery, na styk. Jakieś mikre to wojsko.🙃

10 na burtę, nie więcej, 39 cm na jednego. Do szerokości czterech liter trzeba doliczyć grubość ładownicy AK, tego się nie dało położyć na udzie w pozycji siedzącej, trzeba było przesunąć na bok.

Warta liczyła 17 luda [5 posterunków x 3, plus 1 ''rozpylacz, (plus dowódca warty - podoficer zawodowy - w szoferce)], jechało się wygodnie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, ptasznik napisał:

Bo ja wiem. 15 ludzi na burtę, a paka ma 390 cm, to wychodzi 26 cm na cztery litery, na styk. Jakieś mikre to wojsko.🙃

Eee, na Starze dwie ławki wzdłuż paki po środku, ludzie plecami do siebie i dwie ławki przy burtach a tu" kolano w kolano" z tymi siedzącymi po środku, w Gaz 51 lub Gaz 63 cztery ławki "jedna za drugą" dla 16 lub 20 ludzi.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na Starze 25 były cztery ławki w poprzek paki na ławce siedziało 6 ludzi .Ówczesny przepis dopuszczał przewóz 24 ludzi na skrzyni oraz kierowca i dysponent w szoferce.Nad tylną burtą obowiązkowy parciany pas zabezpieczający.Stary 25 opończa opuszczona, zimą nie wiało.Star 200,244 opończa przy przewozie osób podniesona.Zimą nawet krótka jazda w skrzyni mało przyjemna.

Share this post


Link to post
Share on other sites
56 minut temu, Edmundo napisał:

Eee, na Starze dwie ławki wzdłuż paki po środku, ludzie plecami do siebie i dwie ławki przy burtach a tu" kolano w kolano" z tymi siedzącymi po środku, w Gaz 51 lub Gaz 63 cztery ławki "jedna za drugą" dla 16 lub 20 ludzi.

 

9 godzin temu, Edmundo napisał:

Była, za pomocą właśnie R-126 albo "walenia" w kadłub bewupa, między wozami to pokładowe radiostacje.

Tak, mój malutki błąd. Ale zwróć uwagę że u nich każda drużyna miała swoją ciężarówkę (właśnie Unimoga) co zapewniało większą mobilność u nas dwie drużyny piechoty pakowano na jedną ciężarówkę (Gaz 51 lub Gaz 63, potem Star 66/660 lub Star 266) a więc cały pluton wchodził na dwie ciężarówki.

 

SKOT-y miały pokładową radiostację R-113,później R-123.Myślę ze BWP miał już R-123.Były to typowe radiostacje czołgowe.R-126 mogły się łaczyć z drugą R-126.Można było je złapać takze na R-107 i R-114 oraz R-123.Czestotliwość R-113 i R-105 nie była w zakresie R-126.

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Edmundo napisał:

Eee, na Starze dwie ławki wzdłuż paki po środku, ludzie plecami do siebie i dwie ławki przy burtach a tu" kolano w kolano" z tymi siedzącymi po środku

Tak kombinujecie. To i 40 upchniesz.

W artylerii takich ławek nie było. (Hmm, jest Star 266 z ławkami, a bez ławek nazywamy go Starem 266 - Ciągnikiem Artyleryjskim ?). Środek zajmował zwój siatki, skrzynia ze sprzętem działowym, sprzęt saperski, skrzynie z amunicją, ... Na poligonie w czasie ''lotnej pogody'' plandeki zwinięte do połowy, tylko pałąki zostawały. O możliwość oplot. chodziło. Łączność między wozami - wzrokowa.

Godzinę temu, hipolit-O4 napisał:

SKOT-y miały pokładową radiostację R-113,później R-123.Myślę ze BWP miał już R-123.

Kto obsługiwał w razie spieszenia załogi ? Kierowcy ?

Kolega z baterii dowodzenia odezwał się kiedyś podczas alarmu ze swojej R-126. Odezwał się, bo było wezwanie do kontroli łączności. Kazali mu zamilknąć, gdyż nie mieli go na liście abonentów.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zapomniałem napisać, że

36 minut temu, ptasznik napisał:

Kolega z baterii dowodzenia

Jeździł w autotopografie GAZ-69.

Share this post


Link to post
Share on other sites

SKOT miał CZTW ale nie wiem gdzie fizycznie była radiostacja i kto ją nastawiał na czestotliwośc i stroił antenę?Kierowca był odizolowany od przedziału desantu.Może strzelec KPWT w wieżyczce czuwał także nad radiem.Kierowany przez radio mógł wesprzeć pieszy desant swoim WKM?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Myślę że R-126 mieli dowódcy drużyn.a dowódca plutonu R-126 i przy boku radiotelefonistę z R-105 który miał łacznośc z radiostacjami pokładowymi wozów.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czyli dowódcy drużyn między sobą i ze strzelcami pokładowymi, a ci z kierowcami przez telefon wewnętrzny ?

Źle to nie wygląda.

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, ptasznik napisał:

Tak kombinujecie. To i 40 upchniesz.

Tak, tak, ale jednak były dwie ciężarówki na trzy drużyny w plutonie piechoty zmotoryzowanej.

2 godziny temu, hipolit-O4 napisał:

Myślę że R-126 mieli dowódcy drużyn.a dowódca plutonu R-126 i przy boku radiotelefonistę z R-105 który miał łacznośc z radiostacjami pokładowymi wozów.

W plutonie zmech. były dwie R-126 "osobiste"  jedna dla dowódcy plutonu, druga dla dowódcy 3 drużyny, dowódca plutonu nie mógł mieć przy boku radiotelegrafisty z R-105 bo nie było takowego w plutonie, radiotelegrafista był dopiero w drużynie dowodzenia (wóz dowódcy kompanii) i miał R-107.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  



×
×
  • Create New...

Important Information