Jump to content

Wszystko co chcecie wiedzieć o lesie a boicie się zapytać


Recommended Posts

18 godzin temu, balans napisał:

A ile z tego wyeksportowały polskie firmy, a ile zagraniczne fabryki i montownie?

Różnica w tym, że jak eksportuje polski producent, to dochód pozostaje w kraju, a jak eksportuje zagraniczna firma w Polsce, to dochód wędruje zagranicę, ale nazywa się to dumnie "polski eksport".

Trzeba było wcześniej o tym myśleć, gdy Twoi kumple od styropianu otwierali polski rynek dla zachodnich cwaniaczków a nie teraz biadolić nad rozlanym mlekiem. 

Link to comment
Share on other sites

19 godzin temu, takafura napisał:

Czyli powinienem napisać nie że "Polska wyeksportowała" tylko że na terenie Polski zbito i wyeksportowano w jednym miesiącu palet za 104 mld zł ?

Dalej mi nie odpowiedziałeś na pytanie - jaki udział mają w tym eksporcie polskie firmy?

Mała podpowiedź, naszym największym partnerem gospodarczym są Niemcy, a nasz największy udział w eksporcie do Niemiec i nie tylko do nich, to wyroby przemysłu maszynowego i samochodowego. No to wymień kilka polskich firm z tej branży, które mają znaczący udział w tym eksporcie. Pewnie pomyślisz o polskich autobusach Solaris, które faktycznie zawojowały rynek autobusów miejskich w Europie. ZONK - właścicielami Solarisa są Hiszpanie. A może masz na myśli nasz przemysł zbrojeniowy, który ma jakiś tam udział w eksporcie. Znowu ZONK, bo 90% naszego eksportu zbrojeniowego, to te kilka śmigłowców S 70i zwanych "Bieda Hawkami", które są składane w amerykańskiej montowni w Mielcu. Jak to się ma do "polskiego eksportu", skoro zyski z niego wędrują za granicę?

Link to comment
Share on other sites

59 minut temu, balans napisał:

Dalej mi nie odpowiedziałeś na pytanie - jaki udział mają w tym eksporcie polskie firmy?

Zacznijmy od definicji "polskości" firmy - jaki procent udziałów czyni ją jeszcze polską ?

Nie odpowiedziałem bo to trudne pytanie od strony technicznej. Jak zafiltrować z netu takie dane aby były  wiarygodne ?

A zysk to nie tylko czysty zysk właściciela - zysk dla Polski to także infrastruktura, podatki, technologie, mniejsze bezrobocie...

Edited by takafura
Link to comment
Share on other sites

18 minut temu, takafura napisał:

A zysk to nie tylko czysty zysk właściciela - zysk dla Polski to także infrastruktura, podatki, technologie, mniejsze bezrobocie...

Odnośnie infrastruktury, technologii i zmniejszenia bezrobocia - to zgoda.

Odnośnie podatków to niekoniecznie, bo przeważnie zachodni inwestorzy, aby ich zachęcić, są z niego zwalniani.

Link to comment
Share on other sites

Każdy metr kwadratowy na wagę złota dlatego cyt.  "zaprojektowano budowę nowego, dużego budynku zakładając lokalizację jego ściany w odległości zaledwie metra od krawędzi pni".

 Czyli już na początku założono "wypadek" w trakcie prac ziemnych. Widać to może być tańsze niż zapłacenie miastu za legalną wycinkę...

Edited by takafura
Link to comment
Share on other sites

takafura- dlatego, między innymi, zacytowałem...

W Stolycy zDolnego Śląska kasztany od -nastu lat atakuje i zżera szrotówek. Ma dość dobrze, bo ci źli Niemcy ogromne ilości tych drzew po sobie zostawili.

Walka z wiatrakami, ale do rżnięcia drzew na masową skalę jeszcze, tfu tfu, nie doszło...

 

PS Byłby zonk przy porządkowaniu terenu- przy najbliższych mi kasztanowcach jest kilka osób zdołowanych ?

Link to comment
Share on other sites

6 godzin temu, Czlowieksniegu napisał:

Walka z wiatrakami, ale do rżnięcia drzew na masową skalę jeszcze, tfu tfu, nie doszło...

Pewnie dlatego że drewno kasztanowca ma wartość rynkową bliską zeru.

A co do szrotówka - osłabia ale nie zabija. No chyba że są choroby współistniejące ?

Link to comment
Share on other sites

W dniu 18.09.2019 o 00:15, toska napisał:

Się dba się ma? 

1568663107_c7aq2a_500.jpg

W dniu 18.09.2019 o 07:39, Tyr napisał:

Zonk! Budowa zbiornika retencyjnego przeciwpowodziowego na Bystrzycy Dusznickiej w Szalejowie Górnym zatwierdzona w 2014...

To z innego wątku ale pokazuje jak w pigułce skąd się biorą różne bzdury powielane potem uparcie na forach.

 

Edited by takafura
Link to comment
Share on other sites

W dniu 18.09.2019 o 10:47, magius28 napisał:

Jak jeszcze raz przeczytam, że w Puszczy Białowieskiej bohaterscy leśnicy walczyli z kornikiem, a wredni ekolodzy nie pozwolili na ochronę bezcennego drzewostanu to mnie chyba szlag trafi.
Nie wiem jak szanowni koledzy, ale ja w Puszczy byłem. Na własne oczy widziałem co się dzieje i na własnej skórze odczułem "troskę" leśników o drzewostan. 

Niezorientowanym obrońcom leśników wyjaśniam.
Kornik drukarz to takie wredne bydle, które bytuje w drzewach iglastych (głównie w świerku, ale potrafi się "zaopiekować" także jodłą czy sosną), żerujące w łyku. Łyko zaś, jest tkanką przewodzącą znajdującą się pod korą, występuje nie tylko w pniach ale i gałęziach, stanowiących również siedlisko kornika.
 Co się działo w Puszczy, pod pretekstem walki z kornikiem??
Wycinka obejmowała nie tylko zarażone, ale również zdrowe świerki, co więcej obejmowała również drzewa liściaste (takie jak dąb, grab) w których kornika drukarza nie uświadczysz. Co zaś najśmieszniejsze, z Puszczy wyjeżdżało wyłącznie drewno, kornik w niej zostawał, razem z tzw. gałęziówką, korą i obumarłymi drzewami, które z racji znikomej przydatności przemysłowej, po ścięciu również pozostawiano na wyrębach. 
Dodatkowym smaczkiem jest fakt użycia przy pracach w Puszczy ciężkiego sprzętu w postaci harvesterów, które poczyniły ogromne i często nieodwracalne zniszczenia w runie leśnym. 

Nie widziałem tego postu wcześniej ale pozwolę sobie skomentować go choć teraz.

Szanowny kolega pisze jak zorientowany i  naoczny świadek ale jak widać nie wystarczy zobaczyć aby wszystko zrozumieć. Błąd polega na nieświadomym ( u laików) lub celowym ( nieprzychylne osoby LP ) zrównywaniu dwóch różnych działań prowadzonych przez Lasy Państwowe w lasach okołopuszczańskich.

Na początek dwa fakty porządkujących stan prawny:

- Lasy Państwowe nie mają żadnych praw i nie prowadzą żadnych działań na terenie Białowieskiego Parku Narodowego,

- do BPN przylegają 3 nadleśnictwa prowadzące planową gospodarkę leśną ( z wyłączeniem prawie 30 % ich powierzchni na różne formy ochrony przyrody).

Ale do rzeczy - oprócz cięć sanitarnych świerków zasiedlonych przez korniki prowadzi się także zwykłe, planowe wycinki drzew innych gatunków ( dęby, graby, klony, buki, brzozy, jesiony) i to nie "pod pretekstem"  jak się bzdurnie insynuuje ale zgodnie z Planem Urządzania Lasu zatwierdzonym przez wszystkich świętych.

A co do zabawnej Twoim zdaniem sytuacji że wywozi się pnie a zostawia korę i gałęzie - jeżeli zasiedlone drzewa ścina się na bieżąco to larwy korników  zginą w przesychającym drewnie w fazie larwy - nie powstanie poczwarka a z niej owad doskonały atakujący następne drzewo.

A harvestery - jak Ty przesiądziesz się z Passata do bryczki to ja obiecuję ścinać ręczną piłą i ściągać pnie końmi. Tak jak było zaraz po II Wojnie ?

Link to comment
Share on other sites

Takafura, wśród tzw ekologów regułą jest, że z biologii w szkole mieli trzy na szynach. Poznałem paru obecnie znanych w latach młodości.

Chcesz zawiesić ekologowi system? zapytaj co to jest szczeżuja. Oczywiście, najpierw zabierz mu telefon.

Link to comment
Share on other sites

W dniu 22.12.2020 o 22:51, takafura napisał:

- do BPN przylegają 3 nadleśnictwa prowadzące planową gospodarkę leśną ( z wyłączeniem prawie 30 % ich powierzchni na różne formy ochrony przyrody).

Ale do rzeczy - oprócz cięć sanitarnych świerków zasiedlonych przez korniki prowadzi się także zwykłe, planowe wycinki drzew innych gatunków ( dęby, graby, klony, buki, brzozy, jesiony) i to nie "pod pretekstem"  jak się bzdurnie insynuuje ale zgodnie z Planem Urządzania Lasu zatwierdzonym przez wszystkich świętych.

Pisząc to strzeliłeś sobie w stopę, bo sam przyznałeś, że po naszej stronie tylko niecałe 30% Puszczy jest mniej czy bardziej chronione, gdy biedniejsza od nas Białoruś chroni większość Puszczy po swojej stronie. Tak więc to my w porównaniu do Białorusi Łukaszenki wychodzimy na barbarzyńców, a oni na bardziej cywilizowanych od nas.

I jeszcze jedna sprawa - cały czas udowadniałeś tu, że Puszcza to nie Puszcza, bo to tylko świerki sztucznie sadzone, a sam piszesz, że pod topór idą tu dęby, graby, klony, buki, brzozy, jesiony, czyli drzewostan zbliżony do tego naturalnego, a to kolejne barbarzyństwo.

Ale Nihil Novi Sub Sole, bo powstałe przed wojną "Lasy Państwowe" zasłynęły już wtedy z rabunkowej gospodarki i podpieraniem się wpływowymi myśliwymi [polecam link].

https://www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/afery-i-ciemne-karty-ii-rp-wspomnienia-urzednika-nik/xz6mhqv,79cfc278

 

 

 

Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, balans napisał:

Pisząc to strzeliłeś sobie w stopę, bo sam przyznałeś, że po naszej stronie tylko niecałe 30% Puszczy jest mniej czy bardziej chronione, gdy biedniejsza od nas Białoruś chroni większość Puszczy po swojej stronie. Tak więc to my w porównaniu do Białorusi Łukaszenki wychodzimy na barbarzyńców, a oni na bardziej cywilizowanych od nas.

Wiesz, łatwiej będzie jak będziesz odnosił sie do tego co faktycznie pisałem a nie do tego co Ci się wydaje.

A pisałem że te 3 nadleśnictwa przy BPN są deficytowe i najlepiej gdyby LP dały sobie spokój z typową gospodarką leśną. Więc moja stopa ma się nadal dobrze ?

 

Godzinę temu, balans napisał:

I jeszcze jedna sprawa - cały czas udowadniałeś tu, że Puszcza to nie Puszcza, bo to tylko świerki sztucznie sadzone, a sam piszesz, że pod topór idą tu dęby, graby, klony, buki, brzozy, jesiony, czyli drzewostan zbliżony do tego naturalnego, a to kolejne barbarzyństwo.

Trochę źle zapamiętałeś.

Świerki z kornikiem to tzw. cięcia sanitarne. To są działania ratunkowe, poza planem urządzania lasu, coś jak gaszenie pożarów.

A oprócz tych cięć sanitarnych wycina sie zgodnie z 10-cio letnimi planami także drzewa liściaste. I te które osiągnęły wiek rębności zrębami zupełnymi, a w tych młodszych robi się przecinkę.

Po prostu cięcia sanitarne i planowe to dwie różne sprawy, bzdurą jest insynuowanie przez niektórych ekologów że LP wycinają dęby pod pretekstem walki z kornikiem drukarzem który nie zasiedla drzew liściastych.

Ps. I nie mieszaj że pisałem "Puszcza to nie Puszcza, bo to tylko świerki sztucznie sadzone", przypominałem tylko pomijany fakt że leśnicy nic nie mają do obszaru Parku Narodowego, a rządzą się budząc kontrowersje w trzech nadleśnictwach przylegających do BPN.

Link to comment
Share on other sites

57 minut temu, balans napisał:

Cały dowcip na tym polega, że po naszej stronie obszar chroniony Puszczy jest zdecydowanie zbyt mały, w odróżnieniu zresztą od tego po stronie Białorusi. I dlatego dochodzi u nas do barbarzyńskiej wycinki najcenniejszych gatunków drzew.

Cały dowcip polega na tym, że większość obszarów przyrodniczo cennych w obrębie Puszczy Białowieskiej znajduje się po Białoruskiej stronie. U nas to jest w większości zwykła "plantacja drzew". Tak po prostu historycznie wypadło, że lasy od zachodniej strony były drzewniej intensywniej eksploatowane, niż od wschodniej. Duży wpływ na to miała Wisła jako szlak eksportu drewna i produktów derwnopochodnych.

Link to comment
Share on other sites

12 godzin temu, Erih napisał:

Cały dowcip polega na tym, że większość obszarów przyrodniczo cennych w obrębie Puszczy Białowieskiej znajduje się po Białoruskiej stronie. U nas to jest w większości zwykła "plantacja drzew". Tak po prostu historycznie wypadło, że lasy od zachodniej strony były drzewniej intensywniej eksploatowane, niż od wschodniej. Duży wpływ na to miała Wisła jako szlak eksportu drewna i produktów derwnopochodnych.

Właśnie dlatego, że przed wojną LP prowadziły na tym terenie rabunkową gospodarkę, zresztą korzystając z poparcia bardzo wpływowych myśliwych [skąd my to znamy?], to właśnie obecnie taki drzewostan jak: dęby, graby, klony, buki, brzozy, jesiony powinien być tam pod szczególną ochroną, a nie jest. Wręcz przeciwnie, pierwszy idzie pod harvestery.

Link to comment
Share on other sites

Nasadzenia gospodarcze w okolicach Białowieży to nie pocz XX tylko XVIII wiek. Obszar Białowieży był zasiedlony i intensywnie eksploatowany co najmniej od końca średniowiecza. Lasy pierwotne w obszarze Puszczy Białowieskiej stanowią znikomy procent. I to zdecydowanie większy po stronie białoruskiej, niż polskiej.

Link to comment
Share on other sites

   W ramach prac bazujących na analizie danych lotniczego skanowania laserowego interdyscyplinarny zespół naukowców dokonał odkrycia nieznanych dotąd obiektów związanych z działalnością człowieka na terenie Puszczy Białowieskiej.

    Obiekty liniowe zostały częściowo zweryfikowane badaniami wykopaliskowymi (sondażami), co m.in. doprowadziło do rozpoznania konstrukcji kamienno-ziemnych o szerokości ok. 2 m. Zdaniem naukowców są to struktury antropogeniczne, które najprawdopodobniej mogą być pozostałościami po dawnych, dotąd nieznanych układach pól (granice, miedze itp.), co pod względem kształtu czy długości znajduje analogie w literaturze przedmiotu. Konstrukcje w kilku miejscach znajdują się pod nowożytnymi kopcami i kurhanami datowanymi na wczesne średniowiecze, co może świadczyć o ich starszej metryce/chronologii.

https://geoforum.pl/news/22931/laserowe-odkrycie-w-puszczy-bialowieskiej

Link to comment
Share on other sites

Michael Shellenberger to ikona amerykańskiego ekologizmu. W ostatnich latach jego poglądy jednak ewoluowały, a jego najnowsza książka „Apocalypse Never” to wnikliwa analiza i rozprawienie się z wieloma mitami nowej religii klimatycznej.

Jednym z takich tematów było „wylesianie” planety i rola amazońskiego lasu deszczowego jako „płuc ziemi”. W 2019 roku cały świat poruszały informacje o ogromnych pożarach pustoszących puszczę Ameryki Łacińskiej. Politycy krytykowali prawicowy rząd Bolsonaro, a np. prezydent francji Macron z emfazą stwierdzał; „Pali się nasz dom, (…) płoną płuca naszej planety, które produkują 20% tlenu”.

Według Shellenbergera takie twierdzenia nie mają żadnych podstaw naukowych. Amazonia nie pełni funkcji żadnych płuc, wręcz przeciwnie „roślinność Amazonii zużywa około 60% tlenu, który sama wytwarza”. Z kolei mikroby rozkładające biomasę pochłaniają pozostałe 40%. Konkretnie rzecz biorąc, udział netto w globalnym poziomie tlenu amazońskiego ekosystemu (nie tylko roślin) jest zerowy.

https://nczas.com/2020/12/23/nawet-eko-faszysci-z-wiekiem-czasami-madrzeja/

 

 

greta.jpg

Edited by takafura
Link to comment
Share on other sites

19 minut temu, takafura napisał:

Według Shellenbergera takie twierdzenia nie mają żadnych podstaw naukowych. Amazonia nie pełni funkcji żadnych płuc, wręcz przeciwnie „roślinność Amazonii zużywa około 60% tlenu, który sama wytwarza”.

Może i racja. Bo tak naprawdę to po ch*j nam ta cała przyroda? Może faktycznie należy wyciąć w pizdu te wszystkie lasy, zwierzynę wystrzelać, a rzeki wybetonować. Tym bardziej, że świat już jest beznadziejnie przeludniony, a będzie jeszcze gorzej, bo populacja rośnie w tempie geometrycznym i niedługo, to za przeproszeniem, niektórzy to się nawet wysrać nie będą mieli gdzie...

Ale jest problem, bo zaczyna brakować wody, co się wiąże z wycinką lasów, a do tego jak jakaś populacja przekroczy ilościowo masę krytyczną, to pojawiają się epidemie, które regulują tą populację. Tak jest w świecie zwierząt, a my też ssaki. Różnica jest tylko taka, że nasi prapraprzodkowie bardzo dawno temu uznali, że mięso usmażone na ogniu lepiej smakuje, a to spowodowało, że dostarczali swoim organizmom więcej energii, która posłużyła do budowy ich mózgów.

Link to comment
Share on other sites

Teraz wzięli się za "uzdrawianie" Świętokrzyskiego Parku Narodowego. Okupantowi Watykańskiemu podarowali zabudowania na Świętym Krzyżu to teraz jeszcze kaskę z rabunkowej wycinki dorzucą.

http://kielce.wyborcza.pl/kielce/7,47262,26641496,wycinka-jodly-i-modrzewia-w-swietokrzyskim-parku-narodowym.html#s=BoxLoKiImg1

Edited by fala
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

Parki Narodowe podlegają ministrowi środowiska, Lasy Państwowe nie mają z tym nic wspólnego.

Parki są finansowane z budżetu państwa.

A Lasy Państwowe dofinansowują co roku PN, w 2020 roku będzie to 34 mln zł.

Tyle w temacie "kaski".

Druga dezinformacja to rytualna "rabunkowa wycinka".

Sprawa jest nowa, nie ma jeszcze komentarzy do 657 paszkwilu GW ale warto wziąć pod uwagę że:

"Plan Ochrony Świętokrzyskiego Parku Narodowego jest strategicznym dokumentem dla zarządzania parkiem narodowym w perspektywie 20 lat. Podstawą tego dokumentu jest szczegółowa inwentaryzacja przyrodnicza. Dokument jest bardzo obszerny i składa się z licznych operatów dedykowanych poszczególnym grupom organizmów. Dokument został opracowany przez zespół najlepszych dostępnych specjalistów, którzy badają ten teren od lat i mają w swoim dorobku wiele publikacji na temat wartości przyrodniczych ŚPN (wykaz autorów w załączniku). Opracowanie tego dokumentu trwało kilka lat i kosztowało 2 miliony 200 tys. złotych."

Dlatego już teraz śmiem wątpić w rewelacje GW.

 

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...

Important Information