Jump to content
Sign in to follow this  
bodziu000000

Olga Tokarczuk z literackim Noblem

Recommended Posts

Abstrahując od tego, że chłop pańszczyźniany nawet się podpisać nie umiał. Śmiem twierdzić, że naprawdę żadnym pocieszeniem dla nich by nie było, że niewolnicy na plantacjach mają jeszcze gorzej. Ponadto, a może nawet przede wszystkim, należy pamiętać, że tak sytuacja chłopów pańszczyźnianych jak i niewolników plantacyjnych nie była jednorodna. Wszystko zależało od tego, pod jakiego pana podlegali. 

Wracając jednak do meritum, czyli słów Olgi Tokarczuk, wciąż mnie zastanawia, nazywanie mówienia prawdy pedagogiką wstydu. Co jest wstydliwego w prawdzie?? 

Im szybciej sobie uświadomimy, że wbrew temu co nam wciskano przez lata, a w co wciąż część społeczeństwa chce wierzyć, Polacy nie są żadnym "Mesjaszem Narodów" czy innym "Narodem Wybranym bez zmazy i skazy" lecz narodem takim samym jak każdy inny, który w swej historii ma zarówno piękne i chwalebne karty, jaki i takie za które powinniśmy się wstydzić i przepraszać. Nie ma nic złego, ani wstydliwego w przyznaniu się do błędu. 

Swoją drogą, tak już na koniec, ciekawe jak by dzisiejsi "patrioci" zareagowali na list biskupów z 1965 r. (Acz patrząc na to co wyprawiają Dece, czy inne Jędraszewskie raczej dziś nie byłoby szans na powstanie takiego listu).

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 minut temu, magius28 napisał:

Abstrahując od tego, że chłop pańszczyźniany nawet się podpisać nie umiał. Śmiem twierdzić, że naprawdę żadnym pocieszeniem dla nich by nie było, że niewolnicy na plantacjach mają jeszcze gorzej. Ponadto, a może nawet przede wszystkim, należy pamiętać, że tak sytuacja chłopów pańszczyźnianych jak i niewolników plantacyjnych nie była jednorodna. Wszystko zależało od tego, pod jakiego pana podlegali. 
 

Ta niejednorodność, to kwestia indywidualna, natomiast dyskusja dotyczy sytuacji prawnej obu tych klas społecznych (w porównywalnym okresie). Inaczej taka dyskusja nie miała by sensu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Erih- pamiętaj o jednej rzeczy. W zależności od okresu i miejsca, niewolnik należący do właściciela miał taką a nie inną wymierną wartość. Chłop, który bogatszemu pole obrabiał* nie miał takowej dla pracodawcy.

Magius- jako mieszkaniec Stolycy zDolnego Śląska zostałeś przez prawdziwych patriotów pozbawiony prawa głosu. A jeśli jeszcze na Sutryka głosowałeś, to ho-ho...

 

* pomijając pańszczyznę

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, magius28 napisał:

Im szybciej sobie uświadomimy, że wbrew temu co nam wciskano przez lata, a w co wciąż część społeczeństwa chce wierzyć, Polacy nie są żadnym "Mesjaszem Narodów" czy innym "Narodem Wybranym bez zmazy i skazy"(...)

   Świetna treść jako pomoc w opisaniu modnego zjawiska zwanego pedagogiką wstydu. To co powyżej napisałeś jest zjawiskiem prawdziwym i zauważalnym w mediach,  jak dla mnie skrajnym i ekstremalnym, po części wręcz absurdalnym.

   A pedagogika wstydu to po prostu drugi biegun tego samego w sumie zjawiska. Jedni i drudzy wybierają pasujące im fakty z naszej bogatej historii, przejaskrawiają skalę i ich znaczenie a potem już z górki.

 

2 godziny temu, magius28 napisał:

Wracając jednak do meritum, czyli słów Olgi Tokarczuk, wciąż mnie zastanawia, nazywanie mówienia prawdy pedagogiką wstydu. Co jest wstydliwego w prawdzie??

Wstydliwe jest powielanie półprawd, głupot i kłamstw.

Trzeba będzie stanąć z własną historią twarzą w twarz i spróbować napisać ją trochę od nowa, nie ukrywając tych wszystkich strasznych rzeczy, które robiliśmy, jako kolonizatorzy, większość narodowa, która tłumiła mniejszość, jako właściciele niewolników czy mordercy Żydów

— mówiła Olga Tokarczuk w „Minęła dwudziesta” w TVP Info w 2015 r.

   W sumie miło że pominęła takie zjawiska za które też powinniśmy przepraszać na lewo i prawo: złodziejstwo, pijaństwo,szmalcowników, kolaborację z faszystami i komunistami, pedofilię, kidnaping i kanibalizm. Sceptykom oświadczam, że jestem w stanie udowodnić obecność każdej z tych przykładowych patologii w naszym narodzie.

  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jestem przekonany, że pani Tokarczuk w Sztokholmie za to wszystko przeprosi i będzie prosiła o wybaczenie. To środowisko, którego znakomitym przykładem jest laureatka, wie gdzie są konfitury i jak należy się ustawiać, żeby coś kapnęło. 

  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, Czlowieksniegu napisał:

Erih- pamiętaj o jednej rzeczy. W zależności od okresu i miejsca, niewolnik należący do właściciela miał taką a nie inną wymierną wartość. Chłop, który bogatszemu pole obrabiał* nie miał takowej dla pracodawcy.

 

 

* pomijając pańszczyznę

Chłop, jak rozumiem komornik, który bogatszemu chłopu (gospodarzowi) pole obrabiał, od gospodarza był uzależniony wyłącznie ekonomicznie.Paradoksalnie, był w lepszej sytuacji niż gospodarz, bo w każdej chwili mógł gospodarza zmienić. Był też cenny jako siła robocza- można go było wysłać np do odrabiania pańszczyzny. jako zastępstwo.

Żadnej zależności prawnej pomiędzy nimi nie było. Z niewolnictwem nie ma co porównywać.

 Co innego chłop pańszczyźniany - ten był w bardzo szerokim zakresie zależny od właściciela danego majątku. Niezależnie od majątku własnego. To było prawnie zagwarantowane.

ALE ! Pan nie mógł liczyć na proste zastąpienie nadmiernie wyeksploatowanego czy ubitego po pijaku chłopa - dopływ nowej siły roboczej był bardzo ograniczony, w dodatku trzeba było takową siłę roboczą zachęcić - dać ziemię we własnym majątku, możliwość postawienia chałupy, kilka lat wolnizny na zagospodarowanie. Właściciele majątków chłopów sobie często - podkupowywali!

Tymczasem plantator jak mu się niewolnik wykruszył, jechał na targ i kupował sobie takowego-dopływ był stały, a koszt nie taki znowu wielki. W końcu handel niewolnikami nie zakończył się nawet pomimo zakazania niewolnictwa w europejskich imperiach i ich koloniach, także byłych.

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, takafura napisał:

Wstydliwe jest powielanie półprawd, głupot i kłamstw.

Trzeba będzie stanąć z własną historią twarzą w twarz i spróbować napisać ją trochę od nowa, nie ukrywając tych wszystkich strasznych rzeczy, które robiliśmy, jako kolonizatorzy, większość narodowa, która tłumiła mniejszość, jako właściciele niewolników czy mordercy Żydów

— mówiła Olga Tokarczuk w „Minęła dwudziesta” w TVP Info w 2015 r.

 

Pani Tokarczuk ma jakieś swoje przekonania, i ma do nich prawo.

Ja natomiast spróbuję poszukać w nich racjonalnego jądra. Przykładowo to z kolonizacją. No nie da się ukryć że w okresie międzywojennym kolonizowaliśmy południowe Kresy, niszczyliśmy cerkwie, pacyfikowaliśmy rusińskie wsie i tak dalej. Na to są twarde kwity. Miejscowa ludność robiła za obywateli drugiej kategorii. Co moim zdaniem było gorzej niż zbrodnią - było błędem.

Przykłady dyskryminacji żydów w tym okresie - brać wybierać, endecja i jeszcze bardziej skrajne ruchy w owym okresie to była druga siła po piłsudczykach. Parę pogromów też by się znalazło. Aż do Kielc.

Na temat porównania sytuacji chłopa pańszczyźnianego i niewolnika masz trochę powyżej.

Inna sprawa że dla polskiej historiografii to są rzeczy znane od prawieków - np o sytuacji chłopa pańszczyźnianego to już pozytywiści w XIX wieku pisali.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, les05 napisał:

Jestem przekonany, że pani Tokarczuk w Sztokholmie za to wszystko przeprosi i będzie prosiła o wybaczenie. To środowisko, którego znakomitym przykładem jest laureatka, wie gdzie są konfitury i jak należy się ustawiać, żeby coś kapnęło. 

To jest człowiek horągiewka, a horągiewka na wietrze tak ma że wpisuje się w aktualna poprawność polityczną plucia na swoich w zamian za profity. Ileż to już takich "wybitnych" pismaków ta ziemia nosiła i ile "wybitnych" nagród im przyznano.  Zaczynam już rozumieć po co  ona tego nobla dostała. Teraz przez długi czas, po kilka artykułów na stronie dziennie, będziemy zalewani "mądrościami", "pouczeniami" i "złotymi radami" tego "autorytetu" . Jacy to my Polacy jesteśmy zacofaną zaściankową, średniowieczną masą, ale nie martwcie się Tokarczuk powie wam jak należy myśleć i jakie należy mieć poglądy, słuchajcie "autorytetu" ciemniaki. Co niektórzy już uwierzyli w te brednie pseudoekolożki i obrończyni islamskich uchodźców. Ciekawe, czy mądra i taka światowa p Tokarczuk, bądź co bądż feministka, weźmie na siebie edukację islamskich wyznawców płci męskiej na temat równouprawnienia. Czy może w ramach tolerancji , przymknie oko na fakt, że w Islamie kobieta nie ma żadnych praw ?  Pisanie powieści to jedno , a życie to zupełnie inna bajka. Zydzi pompuja potezne pieniadze w promocje idei likwidacji panstw narodowych. Doskonale wpisuje sie w ten projekt piszaca po polsku azarska Gorgona z Ukrainy. Już kiedyś jednego żałosnego noblistę Bolka mieliśmy. 

Edited by Sowa74
  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przede wszystkim pani Tokarczuk jest pisarką i nie ma obowiązku pisania prawdy, niestety korzysta z tego przywileju nader ochoczo.

Był taki gościu, który napisał powieść na podstawie własnych przeżyć, małego Żyda w okupowanej Polsce. Malowany Ptak, bo o tę książkę chodzi wzbudzał zachwyty i podziw. Po 30-tu latach okazało się, że wszystko co opisał było kłamstwem, wszystko co było najistotniejsze w powieści nie miało nic wspólnego z rzeczywistością. Literaci to specyficzna kasta.

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 minut temu, les05 napisał:

Przede wszystkim pani Tokarczuk jest pisarką i nie ma obowiązku pisania prawdy, niestety korzysta z tego przywileju nader ochoczo.

Był taki gościu, który napisał powieść na podstawie własnych przeżyć, małego Żyda w okupowanej Polsce. Malowany Ptak, bo o tę książkę chodzi wzbudzał zachwyty i podziw. Po 30-tu latach okazało się, że wszystko co opisał było kłamstwem, wszystko co było najistotniejsze w powieści nie miało nic wspólnego z rzeczywistością. Literaci to specyficzna kasta.

Powieść to na ogół fikcja, lepiej lub gorzej umocowana w realiach, a i to niekoniecznie.

Przykład Malowanego Ptaka jest dosyć symptomatyczny. Takie sobie fantazje chłopaczka któremu się hormony na mózg rzucają paru co tępszych pismaków uznało bez żadnych podstaw za relację faktów rzeczywistych.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  



×
×
  • Create New...

Important Information