Jump to content
Sign in to follow this  
formoza58

Polskie Pociągi Pancerne w walce, 1918- 1921.

Recommended Posts

Ciekawy materiał o historii PP na Górnym Śląsku...
Pierwsze pociągi pancerne używane w powstaniu nie zostały skonstruowane na Śląsku. Wojsko polskie jeszcze przed plebiscytem wydzieliło dwa składy - „Piłsudczyk” i „Wilk”, które stacjonowały w Krakowie i były w ciągłej gotowości bojowej. W dniu plebiscytu, rozkazem dowództwa armii, do walk wydzielono jeszcze trzy pociągi pancerne - „Paderewski”, „Mściciel” oraz jednostkę o nieznanej nazwie. Składy te nie od razu wzięły udział w walkach. W każdym razie nie całe. Posłużyły do wzmocnienia pociągów konstruowanych na Śląsku.
Pierwsze śląskie pociągi wykonywano metodami chałupniczymi. Opancerzenie składało się z dwóch warstw desek, między które wsypywano piasek, lub przestrzeń tę zalewano betonem. Dopiero z czasem wagony pokryte zostały płytami pancernymi o grubości od 5 do 12 mm. To dawało załodze pełną ochronę przed odłamkami i pociskami karabinowymi.
Typowy skład wyglądał następująco:
- opancerzony (całkowicie lub tylko osłonięte najbardziej wrażliwe elementy) parowóz
- dwa odkryte wagony - lory na przodzie i końcu składu. Przewożono w nich materiały i narzędzia niezbędne do naprawy torów
- dwie opancerzone węglarki. Jedna znajdowała się przed lokomotywą, a druga przed tylną lorą. Obie uzbrojone były w działo i zapas amunicji. Stanowiły główną siłę uderzeniową pociągu pancernego
- dwie przerobione wapniarki, w których osadzono gniazda karabinów maszynowych. Z reguły w każdej znajdowało się 6 CKM-ów. Jedną wapniarkę doczepiano przed przednią, a drugą przed tylną węglarką. Chroniły one działa i cały pociąg przed atakami piechoty
- w środku składu znajdował się opancerzony wagon towarowy, w którym było miejsce dla 36-osobowego oddziału szturmowego.
W typowym składzie załoga składała się z 80 osób.
POCIĄGI Z ZAWADZKIEGO
Praca w hucie stanęła w nocy z 2 na 3 maja 1921 r. Rząd przejął tutaj miejscowy sztab powstańczy, który od pracy w zakładzie odsunął niemieckich inżynierów i dyrektora. Duża część załogi przyłączyła się do batalionu kapitana Brandysa. Dla pozostałych dowództwo powstańcze wyznaczyło ważne zadanie. W Zawadzkiem miały powstawać nowe pociągi pancerne. Huta współpracować miała z warsztatami w Krupskim Młynie.
Zawadzczańskie pociągi odznaczały się wyjątkowo dobrym opancerzeniem. Wszystkie lokomotywy składów (oprócz pierwszego) były całkowicie opancerzone. Używano też blach stalowych zamiast płyt pancernych.
Pierwszym powstałym tu pociągiem był „Nowak”. Pierwotnie nazwano go „Neugebayer”, co wzięło się od pseudonimu dowódcy grupy „Północ”. Potem zrezygnowano z pseudonimu, a użyto po prostu jego nazwiska. Opancerzenie trwało zaledwie 36 godzin. Zastosowano tutaj betonowe wzmocnienie ścian wagonów towarowych, które mierzyło 25-30 cm grubości. Koła pociągu osłonięte były 2-2,5 mm płytami stalowymi. Lokomotywa osłonięta była jedynie częściowo (budka maszynisty, koła, silnik, połowa kotła parowego) blachą 10 mm. Pojazd oddano do użytku 15 maja. Niewystarczające opancerzenie lokomotywy spowodowało, że została ona uszkodzona w boju. Do składu przygotowano wtedy całkowicie opancerzoną lokomotywę z serii G8, a sam pociąg pancerny po remoncie w Zawadzkiem (między 1 a 6 VI 1921 r.) zmienił nazwę na „Nowak II”.
„Nowak” nie był typowym pociągiem pancernym. Składał się z wagonu otwartego z zapasowymi szynami i armatą, wagonu z karabinami maszynowymi, wagonu amunicyjnego, parowozu, znów wagonu amunicyjnego, wagonu z CKM-ami i ostatniego - pustego.
„Nowak” już 16 V uczestniczył w bitwie pod Zębowicami, a pod koniec maja - w walkach pod Szymiszowem.
Kolejnymi pociągami powstałymi w Zawadzkiem był „Zygmunt Powstaniec” i „Tadek Ślązak”. Pierwszy wyposażono w lokomotywę G8 opancerzoną 12 mm blachą stalową. Ważył 57 ton i rozpędzał się do 55 km/h. Jego budowę ukończono już 17 maja. „Tadka Ślązaka” ukończono 21 maja i wyposażono w podobnie opancerzoną lokomotywę G7-4700. „Zygmunt” również wziął udział w walkach pod Zębowicami. Prawdopodobnie walczył tam też „Tadek”.
Ostatnim zawadzczańskim pociągiem był „Piast”. Część wagonów powstała w Krupskim Młynie. Pierwotnie pociąg nazwano „Testart” od nazwiska szefa inspektoratów pociągów pancernych - płk. Testarta-Obalskiego. Nietypowa nazwa powodowała, że często mylono się w jej pisowni i powstało wiele jej wersji. Jego budowę ukończono 5 VI 1921 r. i pociąg ten nie wziął już udziału w walkach.
STRZELECKA STACJA
Również tutaj znajdował się ważny punkt na trasie powstańczych pociągów. Nie budowano tu co prawda opancerzenia, ale węzeł kolejowy służył jako miejsce reorganizacji składów.
Do sformowanego w Łabędach „Bajończyka” dołączono tutaj wagony bojowe nadesłane z Polski. „Górnik” sformowany w Szopienicach również otrzymał tutaj dodatkowe polskie wagony. Operował on na linii Fosowskie - Strzelce.
Podczas bitwy o Górę św. Anny brały też udział pociągi pancerne „Korfanty” i „Ślązak”. Wspomagały powstańców w rejonie Leśnicy i Zalesia Śląskiego.
ROMUALD KUBIK, PIOTR SMYKAŁA

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wrócę jeszcze do PP. 3 Trójka" na moście nad Rzeczycą.
Krzysztofie 115, czy zwróciłeś uwagę, że tam chyba była sesja. Ciekawe, czy oprócz tych na pozór takich samych zdjęć zrobili więcej?...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Być może, że ciekawy ale na poziomie liceum". Pewnie Tobie, mnie lub komuś jeszcze czytając to rufy nie urwie". Ale bardziej miałem na myśli właśnie takich, którzy na tym wątku rozpoczynają zainteresowanie tą tematyką lub może będą się interesować. Jeśli załapią bakcyla" , sięgną do ciekawszych i poważniejszych publikacji, zawierających znacznie więcej szczegółów i detali. Henryk Paciej lub choćby Twoje opracowanie o Hallerczyku" czekają na nich do odkrycia ;-)
Czeski błąd z tą pomyłką, napisałem Rzeczyca, mając w głowie Wereszczyca. Niestety w naszym portalu, jak człowiek wciśnie dodaj", to przepadło, nie można wprowadzić korekty. Cóż mogę rzec, chyba tylko sorki" i cieszyć się,że kontrola wewnętrzna wątku" jest na miejscu i działa prężnie ;-)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Po co ruszyłeś ten wątek spomiędzy dwóch pozostałych o PP ?. Leżakował" sobie spokojnie razem z innymi, czekając na coś nowego. Twój ostatni wpis zupełnie zbędny, bowiem to nic nowego, to już było 2 stycznia, godz. 19:42:58, z bardziej obfitym opisem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
formoza, patrzę na ten zegarek z all i widzę raczej zniszczony zegarek z całkiem nowym grawerem. Jak dla mnie to tylko fantazja.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Sam fakt, iż nagle pojawiają się równolegle tak rzadkie przedmioty jak zegarki z grawerem pociągów pancernych daje bardzo dużo do myślenia. W tym przypadku widać idealnie zachowany grawer na bardzo spracowanym zegarku, co jest już dla mnie zupełną fantastyką. Także ślady użytkowania czy też wżerów omijają całkowicie grawer...
Moim skromnym zdanie to jest lipton, mający zwielokrotnić wartość taniego w sumie zegarka.
Ciekaw jestem czy w literaturze jest w ogóle spotykane hasło zegarków z grawerem pociągu pancernego, a jeśli tak, to jak wyglądał oryginał oraz kto i komu go wręczał.
Pamiętając o dostępności zegarków w tamtych czasach można wręcz wykluczyć samodzielne wykonywanie takich rzeczy przez zwykłych żołnierzy, zaś zegarki służbowe (o ile wtedy były) niemal na pewno nie posiadały żadnych grawerów tego typu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dlatego pisałem, na zdjęciu można robić cuda. Co innego, gdyby mógł człowiek zobaczyć na własne oczy". Tutaj może być zastosowany np. współczesny płytki komputerowy grawer laserowy w punkcie usługowym, wypełniony jakimś pozorantem", zwiększającym i uwiarygodniającym przedmiot na zdjęciu. Zrobić można to na podstawie fotografii danej odznaki . Sam kiedyś dałem piersiówkę do grawerowania wg. orginalnego wzoru i tyle lat rozjaśnia moje oczy swoją wyjątkowością ...
Również nie spotkałem się do tej pory z podobnymi przypadkami w temacie PP. Odznaki pamiątkowe pociągów tak, sygnety tak, ale na deklach kieszonkowych nie.
Jak wspomniałem, sam nie wiem. Natomiast wiem na pewno, że się na któryś z nich nie skuszę. Bynajmniej nie ze względu na cenę, choć niemałą, ale niewielką przy 100- procentowej pewności, że jest to orginalna pamiątka.

Share this post


Link to post
Share on other sites
I tego giganta" będzie trzeba pożegnać,cóż szkoda, ale faktycznie porobiło się w nim multum. Obiecałem Koleżankom ( o dziwo okazuje się, że interesują się tym tematem) i Kolegom, że zrobię mixa z porozrzucanych po tych weteranach wątkach" konkretów z lat 1918- 1921 i umieszczę w bieżącym wątku obsługującym ten okres...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  



×
×
  • Create New...

Important Information